statystyki

Zmiany w konstytucji? Nie dziś. I nie takie

autor: Małgorzata Kryszkiewicz16.03.2016, 07:24; Aktualizacja: 16.03.2016, 08:05
paragrafy

Oczywiście pewne zmiany w konstytucji – zdaniem uczestników debaty – są faktycznie niezbędne i powinny być dokonane w odpowiednim czasie. Sęk w tym, że powinny iść dokładnie w odwrotnym kierunku, niż to się obecnie proponujeźródło: ShutterStock

Czy obecny kryzys dotyczący Trybunału Konstytucyjnego można rozwiązać na poziomie zwykłych ustaw? Czy należy w obecnej sytuacji porywać się na zmianę konstytucji? Jakie piętno obecny spór odciśnie na całym systemie prawnym? Między innymi na te pytania odpowiadali eksperci podczas zorganizowanej przez DGP debaty

Reklama


Reklama


Przedstawiane przez rządzących propozycje rozwiązania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego dowodzą jednego: albo cynicznie udają, że nie rozumieją, jakich wartości fundamentem jest konstytucja, albo rzeczywiście nie mają o tym pojęcia

W tej chwili należy powstrzymać się od jakichkolwiek prób dokonywania zmian w ustawie zasadniczej – przestrzegają uczestnicy debaty zorganizowanej przez Dziennik Gazetę Prawną.

– Jeżeli konstytucja to łańcuchy, które mają nas powstrzymywać w momentach choroby, to takie rozhuśtanie i chaos jak obecnie jest najgorszym momentem na wykuwanie sobie odpowiednich łańcuchów czy hamulców – uważa prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.

Z kolei dr hab. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, zwraca uwagę, że według samej Konstytucji RP niewzruszalnym fundamentem są takie wartości, jak godność, wolność, zasada demokratycznego państwa prawnego, podział władz. – Niekonstytucyjna zatem będzie zmiana ustawy zasadniczej, która te wartości zniszczy – zwraca uwagę. A Jerzy Stępień, były prezes TK, dodaje, że w konstytucji można znaleźć więcej takich zasad. – Są one niezmienne i są dorobkiem całego rozwoju cywilizacyjnego – komentuje.

Tymczasem – jak wynika z opinii uczestników debaty – obecni politycy albo cynicznie udają, że tego wszystkiego nie rozumieją, albo rzeczywiście nie mają o tym pojęcia. Świadczyć o tym mogą chociażby przedstawiane w ostatnim czasie pomysły na zażegnanie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

–Pojawiły się próby politycznego rozwiązania kryzysu, mające polegać m.in. na wygaszeniu kadencji wszystkich sędziów TK. A przecież to oznaczałoby negację prawa. I to jest zjawisko bardzo niebezpieczne – ostrzega prof. Ewa Łętowska. Jej zdaniem obecnie próbuje się konstytucję wydrążyć, odebrać jej motor, którego jednym z trybów jest właśnie trybunał.

Zdaniem prof. Bohdana Zdziennickiego, byłego prezesa TK, gdyby już miało dojść do ewentualnych zmian w ustawie zasadniczej, to każda z nich – z wyjątkiem kwestii czysto technicznych – powinna przejść referendum. – Przecież naród przyjął konstytucję właśnie w drodze referendum. Jest ona kotwicą, na której opierają się nasz ustrój społeczny, gospodarczy i polityczny oraz wszystkie prawa i wolności ludzi. Pochopna zmiana może prowadzić do tego, co miało miejsce w wielu krajach Europy w latach 30. XX wieku – ostrzega były prezes trybunału.

Oczywiście pewne zmiany w konstytucji – zdaniem uczestników debaty – są faktycznie niezbędne i powinny być dokonane w odpowiednim czasie. Sęk w tym, że powinny iść dokładnie w odwrotnym kierunku, niż to się obecnie proponuje.

Czy obecnie mamy do czynienia z głębokim kryzysem konstytucyjnym, czy może są to zwyczajne tarcia pomiędzy równorzędnymi władzami?


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Inspektor Pracy(2016-03-16 13:17) Odpowiedz 10

    Kostytucja prostytucja mawiał PIŁsudzki ............. Skoro Bolek był SBkiem to kto wie kto tak naprawdę Tuskowi do hotelu spółdzielni świetlik dostarczał --maryche? -- była ponoć „najlepsza w hotelu! --Gdy inni pracowali od wczesnych, młodych lat także w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych Tusk sobie ćpał i robił burdy na stadionach. Wielu robotników za komuny miało znacznie więcej przepracowanych w tych warunkach niż stanowił minimalny wymóg. Do tego , znaczna Ich część dodatkowo przepracowała dużą ilość w dni ponadustawoe w soboty i święta. Były ćpunek Tusk już jako Premier aby Ich okraść wydał Ustawę którą aż 8 lat do tyłu zmienił zasady gry i pozbawił większość z Nich z tych praw. Wszystko to klepnęli dyspozycyjni Trybunalscy a dyspozycyjne Gazety Rządowe i Prawne zamiotły afere pod dywan. --czy to było uczciwe! Nie było z uzasadnieniem żadnego problemu :. Ponoć Nikt za tak zatrudnionych nie płacił dodatkowych do ZUS składek za ten przywilej! -”no to co on Tusk wyprzedawał jak ćpun rodowe srebra?” --jak nie zyski z pracy tak zatrudnionych ? Kto budował te zakłady które On upłynniał.? Temu samemu nacpańcowi nie przeszkadzało oświadczyć publicznie " Policji i wojsku nie można zmienić wieku emerytalnego w trakcie gry ,tak się nie godzi-- tylko dla nowo-wstępujących "--a co zrobił z robotnikami zmuszając do 52 lat pracy nie licząc nadgodzin i pracy w szkodliwych.. Tak stworzono dla Polaków w POlsce nie licząc się ze społeczeństwem, Narodowy POlski obóz pracy! -- Kto wie kto tak naprawdę Tuskowi do hotelu spółdzielni świetlik dostarczał --maryche?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama