statystyki

Czy bezczynność premiera w przedmiocie publikacji wyroku podlega kontroli sądowej

autor: Zbigniew Kmieciak14.03.2016, 07:35; Aktualizacja: 14.03.2016, 11:20
Beata Szydło

Obowiązek ogłaszania orzeczeń TK w sprawach wskazanych w art. 188 ustawy zasadniczej powierzono prezesowi RMźródło: DGP

Budząca wielkie emocje społeczne i wyznaczająca nową linię sporu politycznego i prawnego, mocno wyeksponowana w opinii Komisji Weneckiej, kwestia zaniechania przez prezesa RM ogłoszenia w Dzienniku Ustaw wyroku TK z 9 marca 2016 r., K 47/15 (nazwanego wprost odmową publikacji), skłania do postawienia pytania: czy istnieje jakiś tryb weryfikacji zajętego w tej materii przez premiera stanowiska?

Reklama


Reklama


Próbę odpowiedzi na to pytanie wypada zacząć od przytoczenia treści art. 190 ust. 2 zdanie pierwsze Konstytucji RP. Stanowi on, że orzeczenia TK w sprawach wymienionych w art. 188 tego aktu „podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony”. W myśl art. 105 ust. 2 ustawy z 25 czerwca 2015 r. o TK (Dz.U. poz. 1064 ze zm.), ogłoszenie orzeczeń tego organu zarządza jego prezes. Uzupełnieniem tych uregulowań są przepisy art. 9 ust. 1 i art. 21 ust. 1 pkt 1 ustawy z 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1484 ze zm.). Zgodnie z pierwszym z nich w Dzienniku Ustaw ogłasza się orzeczenia TK dotyczące aktów normatywnych ogłoszonych w tym organie promulgacyjnym. Drugi z przepisów przewidział zaś, że Dz.U. wydaje prezes RM przy pomocy Rządowego Centrum Legislacji.

Z brzmienia wszystkich wymienionych przepisów wynika, że obowiązek ogłaszania orzeczeń TK w sprawach wskazanych w art. 188 ustawy zasadniczej powierzono prezesowi RM. Osią rysującego się sporu jest to, czy został on umocowany do przeprowadzania ocen dopuszczalności publikacji orzeczeń trybunału, uwzględniających dochowanie formalnych wymagań wyrokowania, związanych w szczególności ze składem podejmującym rozstrzygnięcie lub zastosowaną procedurą. Konstytucyjne i ustawowe zwroty: „podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu” i „ogłasza się”, nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że prezes RM nie dysponuje w tym względzie jakimkolwiek marginesem swobody zachowania. Mówiąc inaczej, przyznane mu kompetencje mają charakter „związany”, czyli zredukowane są do prawnego obowiązku ogłoszenia powszechnie obowiązującego i ostatecznego orzeczenia trybunału; prawidłowość jego wydania potwierdza niejako prezes TK, wydając stosowne zarządzenie. Kompetencje premiera realizowane są zatem przez podjęcie czynności, o której mowa w art. 3 § 2 pkt 4 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: p.p.s.a., t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.). Według tego unormowania zaskarżeniu do sądu administracyjnego podlegają „inne niż określone w pkt 1–3 akty lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa”. Przepis art. 3 § 2 pkt 8 tej ustawy tworzy z kolei podstawę do wniesienia skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania m.in. w przypadkach określonych w pkt 4. Oznacza to, że zaniechanie dokonania przez organ administracji publicznej (a takim jest przecież prezes RM) czynności w rozumieniu powołanego uprzednio przepisu, uzasadnia zwrócenie się o ochronę do sądu administracyjnego. Warunkiem wniesienia skargi w tym przedmiocie jest wezwanie właściwego organu do usunięcia naruszenia prawa (art. 52 § 3 p.p.s.a.).


Pozostało jeszcze 40% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Inspektor Pracy(2016-03-14 09:33) Odpowiedz 2659

    ..........Ja nie widzę tam żadnego wyroku lecz zdanie grupy kolesiów wykształciuchów którzy Tuskowi POtwornie pomagali okraść z wieku emerytalnego nawet zatrudnionych od 15 roku życia ,pracujących w soboty ,święta,pomogli wstecznie okraść także Tych co pracowali w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy wg brzmienia Ustawy przed Ich werdyktem--pomogli stworzyć w tym kraju POlski Obóz Pracy gdzie tylko wśród 60latków w roku 2014 bezrobocie wzrosło aż o 8% a spracowani ludzie szukają chleba po śmietnikach. Ci tzw Wykształciuchy -moralne dno --powinni zapłacić za nielegalne zajmowanie sali budynku Trybunału i powinni mieć odebrane prawa dożywotnio wraz z Ich emeryturami. Oni nie bronią Konstytucji RP ,Oni legalizują bezprawne złodziejstwo Politycznych złodzieji i bronia własnego StatusQwo. A na budowe z nimi za fizycznych i to w zime !

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • no tak(2016-03-14 10:37) Odpowiedz 2046

    Pani Premier niech pani orzeczenie trybuna u konstytucyjnego publicznie spali , żeby bandzie nie-Polaków pokazać przestrzeganie prawa . Pokazać wszem i wobec, że Popierdółek przy kawie się nie publikuje .

  • tad(2016-03-14 10:39) Odpowiedz 1833

    Prosze zając sie w koncu ustawą o obnizeniu wieku emerytalnego a trybunał (PeOwski ) zlikwidowac ,i nie bedzie problemu

  • lolekw(2016-03-14 12:49) Odpowiedz 178

    same wypowiedzi fachowców od 7 boleści

  • MaciekP(2016-03-14 21:35) Odpowiedz 111

    Gdyby Trybunał musiał brać pod uwagę ustawę, która go blokuje - to jak rozumiem zwolenników takiej wykładni -Sejm mógłby uchwalić ustawę, w której nakazałby sędziom TK zbierać się 29 lutego, w ostatnim roku każdego stulecia. Czy wówczas też TK musiałby poczekać z orzeczeniem do roku 2100? Przecież przedstawiciele tego rządu i jedynie słusznej partii bredzą: mówią o "usprawnieniu pracy Trybunału" i jednocześnie zakazują zajmować się jakimikolwiek sprawami przed upływem 3 czy 6 miesięcy, procedowania wg kolejności i zbierania się 13 z 15 sędziów do większości spraw (co nawet ze względów czysto fizycznych - np choroby wiekowych bądź co bądź sędziów) utrudnia wykonywania Trybunałowi jego zadań. Przecież to nawet nie jest hipokryzja, to jest śmianie się prosto w twarz polskiemu społeczeństwu, państwu i praworządności!

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • rabin rzeplinski(2016-03-14 14:37) Odpowiedz 1024

    Domagamy sie aby PIS tak jak POmyje miał 14 na 15 sedziów w tk ! i aby nie musiał wprowadzac w życie bredni tk tak jak to robiły POmyje obywatelskie 27 razy.

  • Jacek (2016-03-14 22:26) Odpowiedz 92

    Konstytucjonaliści są zgodni w swojej opinii co do wyroku TK więc po co bić pianę i mówić że czarne to białe. Premier ma obowiązek opublikowania wyroku i koniec kropka

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • czytelnik(2016-03-14 09:22) Odpowiedz 835

    osądzi Panią Premier Pan Rzepiński, dochrapał się człowiek władzy w Polsce

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • StAAbrA(2016-03-14 13:25) Odpowiedz 818

    Większej kontroli premiera , nie tylko sądowej , podlega bezczynność rządu w tolerowaniu kontynuacji złodziejskiego procederu , w odniesieniu do państwa i społeczeństwa , przez mafijną administrację i agenturalne instytucje - z sądami , a jakże , włącznie . Jak rozumiem , czekamy na sczyszczenie łańcuchowych . Z alejajatollachem Rzeplińskim na czele .

  • Wawa(2016-03-14 14:32) Odpowiedz 725

    My Naród domagamy sie NIEPUBLIKOWANIA krętactw kliki mafii prawniczej !!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • TK do likwidacji(2016-03-14 17:14) Odpowiedz 613

    A niestosowanie obowiązującej ustawy? Co grozi Rzeplińskiemu za coś takiego? A sądzenie we włąsnej sprawie? Co grozi TK za łamanie podstawowych standardów prawnych? A wymyślanie niedorzecznych zasad - w rodzaju "zasada poprawnej legislacji"? Co za to grozi?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Bezczynność?(2016-03-14 19:41) Odpowiedz 16

    Trybunał Konstytucyjny merytorycznie związany jest konstytucją, ale od strony procesowej podlega ustawie. Jeżeli orzeczenie zapadło w niewłaściwym składzie, dotknięte jest sankcją nieważności. Jak więc opublikować nie-akt, rozstrzygnięcie, które wskutek wadliwości nie może być wprowadzone do obrotu prawnego?

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Kuba(2016-03-15 08:04) Odpowiedz 05

    Już sam tytuł wskazuje o tendencyjności autora GP. Jaki wyrok?--toć to spotkanie grupy kolesiów którzy naduzyli władzy i zajmowali sale do której nie mieli prawa.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama