statystyki

Adwokaci powinni opłacać pracowników sądów? Kampania wyborcza ma swoje prawa, ale...

09.03.2016, 06:13; Aktualizacja: 09.03.2016, 06:14
Andrzej Nogal

Andrzej Nogalźródło: Materiały Prasowe

Ten pomysł świadczy o kompletnym braku znajomości realiów sądowych, jest niewykonalny z przyczyn prawnych i szkodliwy - Andrzej Nogal polemizuje z Michałem Szpakowskim.

Reklama


Reklama


Kampania wyborcza w adwokaturze ma swoje prawa, niemniej jednak adwokaci prowadzący kampanię wyborczą do organów samorządu nie powinni składać nierealnych propozycji, gdyż w ten sposób deprecjonują zarówno swoje kandydatury, jak i powagę adwokackiego samorządu zawodowego. Nie jest ani możliwe, ani celowe opłacanie przez samorząd adwokacki pracowników sądów. A tego rodzaju pomysły są wręcz szkodliwe dla palestry, gdyż otwierają furtkę do finansowania sądownictwa z adwokackich kieszeni.

Andrzej Nogal

Andrzej Nogal

źródło: Materiały Prasowe

W wywiadzie prasowym pt. „Kampania wyborcza wśród warszawskich adwokatów nabiera rumieńców”, opublikowanym w portalu Prawnik.pl 7 marca, adw. Michał Szpakowski przedstawił się jako reprezentant grupy adwokatów, kandydatów do samorządowych władz, skupionych wokół kandydata na dziekana adw. Grzegorza Majewskiego i przedstawił zarys programu wyborcze tejże grupy wyborczej.

Nie ukrywam, że sięgnąłem doń z zaciekawieniem. Adw. Grzegorz Majewskiego ogłosił swoją kandydaturę w listopadzie zeszłego roku i praktycznie cały czas milczy. Teraz dowiadujemy się, że istnieje jakaś grupa kandydatów do władz skupiona wokół niego i ma własny program. Program, wydawałoby się, dopracowany, bo w końcu adw. Majewski prowadzi tę swoją kampanię 4 miesiące. Teraz są konkrety, które można oceniać.

Jedną z bardziej intrygujących deklaracji, którą chciałbym poddać tu szczegółowej analizie, jest plan „dedykowanych pracowników warszawskich sądów”, którzy by mieli obsługiwać w Biurze Obsługi Interesantów tylko adwokatów, a ich pensje by były opłacana przez warszawski samorząd adwokacki. Dzięki temu ma rzekomo zniknąć problem kolejek adwokackich do biur obsługi. Podaje nawet koszty: jego zdaniem wystarczy na to 7 zł miesięcznie od adwokata.

A co sądzę o tym pomyśle? Otóż wg mnie świadczy on o kompletnym braku znajomości realiów sądowych, jest niewykonalny z przyczyn prawnych, a jego hipotetyczne wdrożenie przyniesie tylko szkody adwokatom. Pomysłodawcy nie mówią też, jak przekonają do finansowania pomysłu adwokatów spoza Warszawy, którzy rzadko korzystają z tutejszych sądów.

W stołecznych sądach problem z dodzwonieniem się, czy uzyskaniem informacji na miejscu ma charakter drugorzędny. Z wyjątkiem rejonowych sądów praskich nigdy nie mam specjalnych trudności z uzyskaniem informacji w BOI-u. Na Pradze problem jest, ale i tu przy wykazaniu większej cierpliwości można dodzwonić się do sądu. Dalej, pomysłu „pracowników dedykowanych” nie da się wykonać z przyczyn prawnych, gdyż obowiązująca ustawa o ustroju sądów powszechnych nie daje jakichkolwiek podstaw do takiego finansowania pracowników sądów przez podmiot zewnętrzny.


Pozostało jeszcze 18% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama