statystyki

Jak zamienić dług handlowy na oprocentowaną pożyczkę

autor: Patrycja Dudek10.02.2016, 09:29; Aktualizacja: 11.02.2016, 10:34
wynagrodzenie pensja wypłata pieniądze

Sądy administracyjne uważają bowiem, że nie może być inaczej, bo zamiast zaciągać pożyczkę u dostawcy, kontrahent mógłby przecież wziąć ją w banku.źródło: ShutterStock

Pan Jan prowadzi osiedlowy warzywniak. – Zwykle biorę towar za gotówkę, ale tym razem jej nie miałem. Dogadałem się ze znajomym hurtownikiem na odroczenie terminu płatności – opowiada czytelnik. Problem w tym, że dalej nie miał pieniędzy na zapłatę. Hurtownik zgodził się więc zamienić dług na oprocentowaną pożyczkę, ale to rozwiązanie nie spodobało się fiskusowi. – Urząd skarbowy nakazał mi skorygować firmowe rozliczenia. Stwierdził, że powinienem wyrzucić z kosztów wartość zobowiązania handlowego, ujmując w nich tylko odsetki od pożyczki. Nie wiem, skąd ten pomysł, przecież spłacam wciąż ten sam dług – dziwi się pan Jan. Podobny problem ma pani Monika. Organy podatkowe uważają bowiem, że zamiana długu na pożyczkę powoduje umorzenie pierwotnego zobowiązania

reklama


reklama


Fiskus nie ma racji, ale jeśli dalej będzie upierał się przy swoim, czytelnicy powinni skierować sprawy na drogę sądową. Na pewno wygrają, bo z orzecznictwa sądów wynika, że można zamieniać zobowiązania handlowe na pożyczki. Skarbówka na tym nie zarobi.

Stanowisko organów podatkowych wynika z błędnej interpretacji przepisów kodeksu cywilnego w powiązaniu z przepisami ustawy o PIT. Zgodnie z art. 506 par. 1 kodeksu cywilnego jeżeli dłużnik za zgodą wierzyciela zobowiązuje się spłacić nawet to samo świadczenie, ale z innej podstawy prawnej, to dotychczasowe zobowiązanie wygasa. Z art. 14 ust. 2 ustawy o PIT wynika natomiast, że wartość umorzonych zobowiązań jest przychodem z działalności gospodarczej. Organy podatkowe czytają te przepisy łącznie twierdząc, że przekształcenie długu handlowego w oprocentowaną pożyczkę powoduje umorzenie zobowiązania handlowego i powstanie nowego długu z tytułu pożyczki. Na tej podstawie nakazują dłużnikowi wyrzucić z kosztów wartość zobowiązania (mimo że u wierzyciela wciąż jest ono przychodem ze sprzedaży towarów) i pozwalają ująć w kosztach tylko odsetki od pożyczki (te są też przychodem wierzyciela). Fiskus uważa, że w przeciwnym razie dłużnik powiększałby koszty uzyskania przychodów, raz nie płacąc za nabyty towar handlowy, a drugi raz zaliczając do kosztów uzyskania przychodów odsetki od uzyskanej pożyczki. Nie bierze jednak pod uwagę tego, że w praktyce on wciąż spłaca to samo zobowiązanie i to na dodatek z odsetkami, ani tego, że uniemożliwiając mu ujęcie długu w kosztach, budżet zarabia podwójnie – biorąc podatek od dłużnika (przychód z tytułu umorzonego zobowiązania) oraz od jego kontrahenta (przychód ze sprzedaży towarów). Na szczęście sądy administracyjne stają w takich sprawach po stronie podatników.

W związku z tym – mimo potencjalnego ryzyka konfliktu z organami podatkowymi – warto skorzystać z tego rozwiązania, bo ma ono wiele plusów. Przede wszystkim pozwoli dłużnikowi spłacić swój dług w ratach. Jego wierzyciel natomiast nie dość, że odzyska pieniądze za towar, to jeszcze zarobi na oprocentowanej pożyczce. Organy podatkowe zaś wcześniej czy później i tak pozwolą ująć dłużnikowi w kosztach firmy zarówno wartość zobowiązania handlowego, jak i odsetki od pożyczki.

Sądy administracyjne uważają bowiem, że nie może być inaczej, bo zamiast zaciągać pożyczkę u dostawcy, kontrahent mógłby przecież wziąć ją w banku. Wówczas zobowiązanie handlowe spłacone z pożyczki bankowej mogłoby być kosztem firmy. Niezależnie od tego w kosztach znalazłyby się też skapitalizowane odsetki od pożyczki bankowej. To jeden argument. Drugi jest taki, że przychodem podatkowym jest powiększenie aktywów lub pomniejszenie pasywów podatnika. Tymczasem spłata długu w formie pożyczki nie powoduje takich skutków, bo dług wciąż pozostaje (nie dochodzi więc do jego umorzenia). Jedyna różnica polega na tym, że jest spłacany w innej formie niż pierwotnie założono. Nie wiadomo zatem, dlaczego fiskus upiera się przy swoim. 


Pozostało jeszcze 19% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama