statystyki

E-dowód za trzy lata? Dokument może być połączony z kartą płatniczą

autor: Sylwia Czubkowska09.02.2016, 07:19; Aktualizacja: 10.02.2016, 19:14
karta, płatności

Nawet jeżeli nowe dowody faktycznie pojawią się za trzy lata, to zanim wszyscy obywatele zostaną w nie wyposażeni, minie 10 lat.źródło: ShutterStock

Jest nowa, podobno już ostateczna data wydawania dowodów z elektroniczną warstwą. Mają się pojawić najpóźniej 31 marca 2019 r. Trzy lata prac wystarczą?

Reklama


Reklama


Trudno zliczyć, który to już ostateczny termin wdrożenia dowodów z chipem. Pomysł, który pojawił się w 2008 r. wraz z początkiem poprzedniej perspektywy budżetowej Komisji Europejskiej, nie tylko nie doczekał się wykonania, ale i pociągnął za sobą skandal korupcyjny przy przetargach i konieczność tłumaczenia się przed KE z porażki całego systemu pl.ID, który trzeba było zgłosić jako „niefunkcjonujący”. Mimo tych porażek, byśmy jednak nie stracili całej – wynoszącej 297 mln zł – dotacji na ten projekt, Komisja nakazała i tak wdrożenie dowodów w wersji 2.0.

– Data 31 marca 2019 r. jest datą ostateczną na realizację projektu niefunkcjonującego i wynika z decyzji Komisji, która wskazuje, iż w przypadku projektów niefunkcjonujących państwo członkowskie zobowiązuje się do zakończenia projektu w terminie nie później niż dwa lata po zamknięciu programu – tłumaczy nam Karol Manys, rzecznik prasowy resortu cyfryzacji, i dodaje, że datą zamknięcia programu jest 31 marca 2017 r., a więc ostatnim terminem na pojawienie się e-dowodów jest właśnie koniec marca 2019 r.

Historia (nie)wprowadzenia dowodów elektronicznych

Historia (nie)wprowadzenia dowodów elektronicznych

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Może się wydawać, że jest jeszcze dużo czasu. Tak naprawdę te trzy lata to okres bardzo krótki, by dobrze przygotować dowody elektroniczne. Proszę zauważyć, nie udało nam się to przez ostatnie siedem lat – podkreśla Piotr Wołejko, ekspert ds. e-administracji w Pracodawcach RP. – Ale bardzo dobrze, że jest taki konkretny, niespecjalnie odległy termin. Bo to wreszcie zmobilizuje rząd do stworzenia tych dowodów. Nie ma się co oszukiwać, bez nich nie mamy szans na wprowadzenie e-administracji z prawdziwego zdarzenia – tłumaczy Wołejko.

Oficjalnie przygotowania w Ministerstwie Cyfryzacji są na początkowym etapie. – W ramach projektu pl.ID trwają prace nad opracowaniem harmonogramu dalszej realizacji projektu, w którym zostanie określona ostateczna data zakończenia inwestycji – zapewnia Manys. Nieoficjalnie słychać o kilku koncepcjach.

– Są dwa podstawowe pomysły, które można by rozwijać. Blankiety z chipem, czyli warstwą elektroniczną, które służyłyby do identyfikacji z administracją i usługami państwowymi. Jest też model skandynawski, w którym dowód łączy się z kartą płatniczą i służy do usług publicznych i bankowych. Ponoć ta druga formuła budzi zainteresowanie w rządzie – mówi nam Krzysztof Król, ekspert z Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. I dodaje, że to byłoby praktyczne rozwiązanie, ale wymagałoby od rządu zbliżenia się z sektorem bankowym i wspólnego opracowania założeń .

Za tą drugą koncepcją przemawiają choćby pojawiające się pomysły przelewania pieniędzy z programu 500+ na kartę (co postulowało Ministerstwo Sprawiedliwości) czy próby podejmowane przez Ministerstwo Rozwoju wciągnięcia sektora bankowego do planu wzmocnienia innowacyjności naszej gospodarki. Nie jest tajemnicą, że barierą w cyfryzacji polskiej gospodarki jest brak skutecznej i łatwej metody uwierzytelnienia obywateli. Dotychczasowe pomysły, jak podpis elektroniczny czy ePUAP, nie przyniosły dobrych efektów. A banki mają ponad 30 mln klientów z już potwierdzoną elektronicznie tożsamością.

– Jakikolwiek by pomysł został wybrany, najważniejsze, by nie odkładać jego realizacji. I aby podłączono do dowodu e-usługi szczególnie potrzebne obywatelom – podkreśla Wołejko. Według niego absolotnie niezbędne byłoby eZdrowie.

Tyle że z eZdrowiem też mamy problem. Ten system, a konkretnie platformę P1, także trzeba było zaraportować jako „niefunkcjonującą”. – Ale to oznacza, że równolegle można teraz oba te kluczowe projekty zakończyć i można je ze sobą połączyć. To wyzwanie, ale też realna szansa na sukces, który poprawi jakość życia ludziom – ocenia Król.

Nie oznacza to, że tym razem e-dowód pojawi się bez problemów. Eksperci ostrzegają, że może ich być sporo. Od wygospodarowania odpowiednich pieniędzy (jeszcze nie zapadła decyzja, czy będą podjęte starania o dotacje unijne) po wprowadzenie nowych kart. Wołejko ostrzega: Nawet jeżeli nowe dowody faktycznie pojawią się za trzy lata, to zanim wszyscy obywatele zostaną w nie wyposażeni, minie 10 lat. Bo taki termin ważności będą miały stare blankiety. Więc albo zapadnie polityczna decyzja o szybszej wymianie dowodów, albo masowa rewolucja cyfrowa rozłoży nam się na całą dekadę.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Wolfram(2016-02-09 08:01) Odpowiedz 50

    Dowód z kartą płatniczą? I co jeszcze obroża na szyję z ładunkiem wybuchowym? Chyba kogoś pogięło i to zdrowo.

  • 2019r. ?????(2016-02-09 07:57) Odpowiedz 40

    To już będą Chipy jak w Gwiezdnych Wojnach.......

  • obywatel76(2016-02-09 11:47) Odpowiedz 20

    Coś mi się wydaje, że eurokołchoz idzie brnie w stronę likwidacji fizycznego pieniądza na rzecz elektronicznego. I wtedy wszyscy się dowiedzą czym jest permanentna inwigilacja.

  • mik(2016-02-09 08:20) Odpowiedz 21

    co bzdura z "elektroniczna warstwa" to nie zadna warstwa, ale mikroprocesor...

  • Piotr(2016-02-09 20:03) Odpowiedz 10

    Wystarczy poprosić ekspertów z Estonii, gdzie od dawna wystarczy JEDEN dokument aby korzystać z wszystkich publicznych uprawnień i świadczeń, także bez konieczności posiadania przy sobie prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego samochodu jaki używamy... ale korporacje bankowe i te od kart płatniczych nie mają prawa dostępu i ingerencji w dane zawarte w tym urzędowym państwowym dokumencie. Tam szanuja prawa i wolności obywatelskie, bo wczesniej ludzie w tej sprawie powszechnie się wypowiadali i taki system sami w dyskusjach wypracowali i zaakceptowali bez udziału bankierów i banksterów

  • e-marekk(2016-02-10 09:05) Odpowiedz 10

    e-dowód powinien być chipowy (dane osobiste zaszyfrowane) i połączony z e-ZUSem (czy jak to inaczej tam nazwać) do sprawdzenia u lekarza/szpitalu - a tu można zastosować sprawdzenie zbliżeniowe (jak w kartach płatniczych) aby zachować higienę ;) - technologie są już od lat znane, tylko złożyć i wykonać.... natomiast e-płatności pozostawmy dla kart bankomatowych, bez łączenia z funkcjami osobistymi

  • Ziemowit(2016-02-09 09:27) Odpowiedz 00

    Po co drogi i kłopotliwy chip? W 99% przypadków wystarczy dodrukować barcode z PESELem, a oszczędności dać np. na program typu 500+ Jak ktoś ma ekstra potrzeby to niech sobie dokupi podpis elektroniczny. Przy okazji: czy są jakieś pierwsze doświadczenia ze stosowania dowodu osobistego bez adresu ? Ja w ostatniej chwili otrzymałem dowód z adresem i mam spokój w wielu sytuacjach. Uważam też, że kierunek ePuap jest generalnie dobrym pomysłem, który obecnie nie działa z powodu dyletanckiego nieergonomicznego wykonania.

  • jasiu(2016-02-09 17:08) Odpowiedz 02

    Buuuhaha jakie 3 lata. Dla tych pół-mózgów to i 30 za mało, ale życzę powodzenia.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama