Jeśli do 14 marca handlowcy, rolnicy i farmaceuci nie zgłoszą swoich urządzeń chłodniczych, zapłacą wysokie kary.
W pierwszej połowie stycznia rząd przyjął rozporządzenia do tzw. ustawy f-gazowej (z 15 maja 2015 r. o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych), dostosowujących nasze przepisy do unijnych. Będziemy lepiej kontrolować, jakie emisje mogą występować poprzez używanie tzw. czynników chłodniczych. Jeden z przepisów dotyczy tzw. Centralnego Rejestru Operatorów (CRO), którego prowadzeniem zajął się Instytut Chemii Przemysłowej im. prof. Ignacego Mościckiego w Warszawie. Do rejestru trafić mają dane o urządzeniach chłodniczych, klimatyzacyjnych, przeciwpożarowych i pompach ciepła. Ale tylko tych, które zawierają co najmniej 3 kg substancji kontrolowanych lub fluorowanych gazów cieplarnianych. – Zwykłych klimatyzatorów, stosowanych w biurach czy mieszkaniach, raczej to nie dotyczy, bo rzadko napełnienie czynnikiem przekracza w nich 3 kg – tłumaczy Robert Grejcz z Krajowego Forum Chłodnictwa zrzeszającego ponad 120 firm z branży. Ale pod nowe przepisy podlegają już sklepy dysponujące regałami chłodniczymi, branża farmaceutyczna, zakłady przetwórstwa spożywczego, sadownicy czy rolnicy przechowujący np. jabłka w komorach chłodniczych.
Każde urządzenie musi teraz mieć specjalną kartę, w której określi się m.in. rodzaj i ilość czynnika. Jak tłumaczy Joanna Józefiak z resortu środowiska – Centralny Rejestr Operatorów od 13 stycznia wisi na stronie Instytutu Chemii Przemysłowej (http://www.ichp.pl/CRO), tam zainteresowani znajdą wszystkie informacje. Karty należy sporządzić najdalej do 14 marca.