statystyki

Darmowa pomoc prawna: Taka wizyta to strata czasu?

04.02.2016, 16:59; Aktualizacja: 11.02.2016, 18:55
Pomoc przeważnie udzielana jest pięć dni w tygodniu, przez co najmniej cztery godziny dziennie.

Pomoc przeważnie udzielana jest pięć dni w tygodniu, przez co najmniej cztery godziny dziennie. źródło: ShutterStock

Wszystkie punkty bezpłatnej pomocy prawnej działają bez zarzutów - zapewnia Ministerstwo Sprawiedliwości. Miesiąc od wejścia w życie nowych przepisów resort przekonuje, że te placówki, które od stycznia nie zostały uruchomione, udzielają już pomocy najbardziej potrzebującym. Zdania co do jakości świadczonej pomocy są jednak podzielone. Dla jednych takie punkty są potrzebne, bo za poradę nie trzeba płacić. Dla innych wizyta to strata czasu.

Reklama


Reklama


To dlatego, że adwokaci nie świadczą kompleksowej pomocy. Jedynie wskazują na rozwiązania, które mogą pomóc poradzić sobie z problemem. Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta apeluje, by zawsze na wizyty do prawnika zabierać dokumentacje problemu, który chcemy rozwiązać.

Radca Prawny Danuta Danis z Punktu Pomocy Prawnej na warszawskiej Woli przekonuje, że tłumów nie ma ale nie ma też dni, kiedy nikt się nie pojawia. "Codziennie udzielamy porad, szczególnie w pierwszych godzinach otwarcia punktu" - podsumowuje. Problemy dotyczą różnych sfer życia. Od prawa pracy po prawo spółdzielcze a także karne. "Każdemu staramy się pomóc na tyle, na ile pozwala nam przedstawiony materiał " - zapewnia prawniczka.

Z kolei adwokat Piotr Dewiński podsumowuje, że za wcześnie by oceniać działalność punktów pomocowych. " Myślę, że za rok przyjdzie czas na takie rozliczenia. Co nie zmienia faktu, że o ile samo założenie ustawy jest słuszne o tyle sama realizacja daleka od ideału" - podsumował adwokat.

Resort pierwsze podsumowanie działalności punktów prawnych zamierza przeprowadzić za dwa miesiące. W całej Polsce funkcjonuje ponad 1,5 tysiąca punktów pomocy prawnej. Może z niej korzystać np. młodzież do 26 roku życia, osoby posiadające Kartę Dużej Rodziny oraz osoby fizyczne, którym w okresie roku poprzedzającego zostało przyznane świadczenie z pomocy społecznej. Pomoc przeważnie udzielana jest pięć dni w tygodniu, przez co najmniej cztery godziny dziennie.

Reklama


Źródło:IAR

Polecane

Reklama

  • rys(2016-02-05 05:10) Odpowiedz 74

    Należy uwolnić rynek usług prawnych. System korporacyjny - to system przestarzały. Powstały w dawnych czasach, w których wystarczyło znać kilka ustaw i rozporządzeń, żeby być mistrzem wszech praw. Obecnie opanowanie nawet jednej dziedziny bywa prawie niemożliwe. System kształcenia korporacyjnego - to czysty absurd. Po kilka, kilkanaście góra kilkadziesiąt godzin z karnego, cywilnego, pracy, ubezpieczeń, spółek. I to wystarcza, żeby udzielać pomocy prawnej każdemu we wszystkim. Sam zajmuje się prawem ubezpieczeń społecznych i ktoś kto twierdzi, że w 5 godzin zajęć aplikacyjnych opanował to prawo - jest chyba niepoczytalny. Ja mam za sobą kilkanaście tysięcy godzin praktyki w tym prawie i nie powiedziałbym że wiem o nim wszystko. Najgłupsze w tym wszystkim jest to, że takiego absolwenta aplikacji dopuszcza się do wszystkiego, a ja poza urzędem, nie mogę świadczyć pomocy prawnej - bo rzekomo jestem niebezpieczny dla klientów. :))) Tylko pomyślcie jak i moje koleżeństwo z działu - mamy po co najmniej kilkanaście tysięcy godzin praktyki - jesteśmy rzekomo zagrożeniem dla klientów, gdybyśmy prywatnie chcieli ich reprezentować. Natomiast ktoś kto ma kilka godzin teorii i zero praktyki - on może pomagać w dowolnym wymiarze. Takiego absurdu nie wymyśliłby nawet Bareja.

  • Marlena(2016-02-05 07:44) Odpowiedz 71

    Aż 5000zł na miesiąc na jeden punkt takiej pomocy z naszych podatków!Przykład takiej pomocy z realu. Przychodzi starsza osoba z alzheimerem o poradę w mieście powiatowym we wschodniej wielkopolsce. Budynek MOPS, obskurny mały pokoik, przed panią prawnik laptop.Starsza osoba przedstawia problem a pani :"prawnik" szuka w necie aktów prawnych i podpowiedzi i dyktuje tej osobie z prędkoscią sekretarki od razu nie arbitraż tylko najłatwiej:sprawę sądową!Osoba starsza nawet nie zdążyła zapisać tego co jej ta prawnik naplotła i nawet nie zaproponowała pomocy w pisaniu.Jeśli tak wygląda to 5000zł z naszych podatków na takie porady to coś nie gra i powinien ktoś zrobić nad ty skuteczną i regularna kontrole nad jakością i kosztami tej pomocy.Wyrzucone pieniądze w błoto.

  • Stach(2016-02-04 22:56) Odpowiedz 53

    Ci prawnicy to dno , najgorsi prawnicy syf totalny .

  • sed lex(2016-02-05 05:42) Odpowiedz 21

    dobrze że są,zawsze pomogą cos napisac a pierwsza pomoc jest najwazniejsza w tym skorum P.O..wanym kraju

  • Heniek(2016-02-04 18:12) Odpowiedz 22

    Nie bylo punktow tyle lat i jakos sie zylo. Powstaly, Polacy jak zwykle narzekaja. Mimo ze, w przeciwienstwie do sluzby zdrowia, uprawnieni nie placa za to ani grosza. Taki jest zamysl ustawy - aby naprowadzic na rozwiazanie sprawy a nie wyreczac uprawnionych we wszystkim, wysylac pisma i reprezentowac w sadzie. Porownajcie to ze sluzba zdrowia. Placicie co miesiac skladki, a czy traktuja was kompleksowo?

  • tt(2016-02-05 08:11) Odpowiedz 23

    A co z ustawą o doradcach prawnych? To była świetna ustawa, która rozwiązałaby większość problemów na rynku prawnym. Zakończyłaby monopol korporacji i dała szanse na nową jakość w usługach prawnych. Pamiętacie jak utrata monopolu przez telekomunikację zmieniła rynek usług telekomunikacyjnych. Więc dlaczego trwacie przy monopolu korporacji prawnych.

  • Marlena(2016-02-05 07:43) Odpowiedz 01

    Aż 5000zł na miesiąc na jeden punkt takiej pomocy z naszych podatków!Przykład takiej pomocy z realu. Przychodzi starsza osoba z alzheimerem o poradę w mieście powiatowym we wschodniej wielkopolsce. Budynek MOPS, obskurny mały pokoik, przed panią prawnik laptop.Starsza osoba przedstawia problem a pani :"prawnik" szuka w necie aktów prawnych i podpowiedzi i dyktuje tej osobie z prędkoscią sekretarki od razu nie arbitraż tylko najłatwiej:sprawę sądową!Osoba starsza nawet nie zdążyła zapisać tego co jej ta prawnik naplotła i nawet nie zaproponowała pomocy w pisaniu.Jeśli tak wygląda to 5000zł z naszych podatków na takie porady to coś nie gra i powinien ktoś zrobić nad ty skuteczną i regularna kontrole.Wyrzucone pieniądze w błoto.

  • T1000(2016-02-04 17:33) Odpowiedz 01

    "Dla innych wizyta to strata czasu. To dlatego, że adwokaci nie świadczą kompleksowej pomocy". Niektórzy ludzie są naprawdę jacyś "inni".

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama