statystyki

Ustalenia na komunikatorze internetowym nie mają mocy prawnej

autor: Sławomir Wikariak02.02.2016, 07:39; Aktualizacja: 13.02.2016, 10:36
nastolatek komputer

Strony poczyniły przez komunikator ustalenia, ale nigdy nie doszło do podpisania papierowego aneksuźródło: ShutterStock

Jeśli w umowie zaznaczono, że wszelkie jej zmiany mają być dokonywane w formie pisemnej, to ustalenia czynione poprzez komunikator internetowy nie mają żadnego znaczenia. I nie zmienia tego fakt, że pierwotna wersja dokumentu nie została zawarta na piśmie – orzekł łódzki sąd okręgowy.

Reklama


Reklama


Właściciel gry komputerowej zlecił programiście prace nad jej rozwojem i eliminowanie błędów przez 12 miesięcy. Przesłał mailem projekt umowy, a po jej zaakceptowaniu jedną podpisaną przez siebie kopię listownie. Programista nie odesłał jej i zatrzymał jedyny egzemplarz.

Zleceniodawca nie zgłaszał uwag do pracy. Nad tą samą grą pracował też inny programista, co powodowało pewne zamieszanie, bo czasami kod nie współgrał ze sobą. Wszyscy kontaktowali się ze sobą poprzez komunikator internetowy.

Tą też drogą właściciel firmy zaproponował zleceniobiorcy zmianę umowy: miał przestać pracować nad poprawianiem gry, korygując tylko ostatni błąd krytyczny. Miało też zostać obniżone wynagrodzenie. Strony poczyniły przez komunikator ustalenia, ale nigdy nie doszło do podpisania papierowego aneksu. Programista wystawił więc rachunek na pierwotnie ustaloną kwotę, ale zleceniodawca odmówił zapłaty. Zadeklarował, że może przelać pomniejszoną kwotę, a i to dopiero po otrzymaniu kopii gry z usuniętym błędem krytycznym. Tak bowiem umówili się poprzez komunikator. Sprawa o zapłatę 10 tys. zł trafiła do sądu.

Obydwie instancje uznały, że żądana kwota należy się powodowi, bo obowiązywała pierwotnie zawarta umowa. Ustalenia czynione poprzez komunikator internetowy były nieważne. W pierwotnej umowie postanowiono bowiem, że zmiany mogą być dokonywane wyłącznie w formie pisemnej.


Pozostało jeszcze 42% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • czasy się zmieniają ale epoka gęsiego piórazostała(2016-02-03 05:16) Odpowiedz 00

    Szczerze mówiąc to bzdura. Dlaczego atrament na papierze uważany jest za nośnik bardziej wiarygodny niż polaryzacja komórek pamięci na krzemowym układzie scalonym? To tylko kwestia kodowania. Pismo elektroniczne powinno być respektowane - jedyne kwestie, które powinno się tu rozpatrywać, to kwestie dowodowe. Jeśli natomiast jest wysoce prawdopodobne, że to strony komunikowały się elektronicznie i dokonały ustaleń - to powinno to być brane pod uwagę tak samo jak forma pisemna.

  • qaz59(2016-02-03 08:41) Odpowiedz 00

    pewnie, jakby obie strony mogły używać podpisu kwalifikowanego, to ustalenia były wiążące

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama