statystyki

Ziobro odpowiada KE: Polityczne ambicje Rzeplińskiego są największym zagrożeniem dla TK

12.01.2016, 09:42
Ziobro, PiS, sejm

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobroźródło: PAP

Minister sprawiedliwości odpowiada wiceszefowi Komisji Europejskiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. W grudniu Frans Timmermans wzywał do nieprzyjmowania ustawy o Trybunale, a swoją korespondencję przesłał też ministrowi spraw zagranicznych.

Reklama


Reklama


Zbigniew Ziobro pisze, że list przyjął ze zdumieniem. W jego opinii, komisarz mógł skontaktować się z nim na poziomie Komisja Europejska-ministerstwo sprawiedliwości. Jak dodaje, o zarzutach Timmermansa dowiedział się najpierw z mediów. "Z tych powodów odebrałem Pana list jako próbę nacisku na demokratycznie wybrany parlament i rząd suwerennego państwa, jakim jest Polska."

W liście minister Ziobro argumentuje, że kryzys w Trybunale rozpoczęła Platforma Obywatelska, wymieniając 1/3 składu, przy protestach prezydenta Andrzeja Dudy. Dodaje, że z obecnego składu tylko 5 sędziów wybrała nowa parlamentarna większość, a i tak zostali oni odsunięci od orzekania wskutek decyzji szefa Trybunału, Andrzeja Rzeplińskiego. "Jego polityczne ambicje są dziś największym zagrożeniem dla niezawisłości Trybunału, a także równowagi władz: sądowniczej, ustawodawczej i wykonawczej w Polsce" - pisze Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości mówi, że rząd teraz chce przywrócić ład prawny, oraz zapewnić właściwe funkcjonowanie i pluralizm Trybunału. "Jest to wyrazem głębokiej wiary rządu w zasady demokratycznego państwa prawa. Ufam, że dzięki przekazanym przeze mnie informacjom znajdziemy w Panu sojusznika w tych staraniach." - pisze Zbigniew Ziobro i apeluje o "zachowanie większej powściągliwości w pouczaniu i upominaniu parlamentu oraz rządu suwerennego, demokratycznego państwa". Minister dodaje, że byłoby mu miło gościć wiceszefa Komisji Europejskiej w Polsce i odpowiedzieć na ewentualne pytania.

W sobotę Zbigniew Ziobro wysłał list otwarty do niemieckiego komisarza UE Geunthera Oettingera w sprawie ustawy medialnej. Pisał w nim, że unijnemu komisarzowi łatwiej przychodzi mówić o "fikcyjnych zagrożeniach dla wolności mediów w innych krajach niż piętnować cenzurę w swojej ojczyźnie". W ten sposób odnosił się do przemilczanych przez kilka dni w niemieckich mediach seksualnych napaściach, do których doszło w sylwestrową noc, między innymi w Kolonii. Wczoraj komisarz Oettinger obiecał odpowiedź na ten list po środowym spotkaniu Komisji Europejskiej w sprawie Polski.

Reklama


Źródło:IAR

Polecane

Reklama

  • tup(2016-01-12 10:23) Odpowiedz 62

    Szczyt cynizmu. Pisze część prawdy i roztacza nad tym nimb zamachu stanu ze strony sędziego Rzeplińskiego. Jeszcze kłamie, ze dowiedział się z prasy. Dostawał pisma z KE, a teraz niby nic nie wiedział. Gra tylko pod publiczkę w Polsce. Cy im się wydaje, że można tak szastać wiarygodnością Polski. Jaki inwestor będzie chciał ryzykować swoje pieniądze w taki kraju, w którym szowinizm i nagonka na obcy kapitał stała się źródłem powodzenia partii rządzącej.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Prawnik(2016-01-12 11:16) Odpowiedz 42

    Ambicje Rzeplińskiego są największym zagrożeniem dla TK? Niestety, oszołomstwo Ziobry zagrożeniem dla wymiaru sprawiedliwości.

  • iudex(2016-01-12 10:45) Odpowiedz 33

    Z Z to niedouczony pseudoprawnik i lizusowski polityk .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama