Rozstrzygnięcie zapadło w sprawie wszczętej przez Janinę G. i Danutę K., przy udziale Barbary P. Wnosiły one o stwierdzenie nabycia spadku po Annie K. Pani Anna była dobrą znajomą wnioskodawczyń. Sama nie miała rodziny. Od kilku lat chorowała, aż w 2011 r. jej stan pogorszył się na tyle, że trafiła do warszawskiego szpitala. Tu często odwiedzała ją Barbara P. Wobec coraz gorszych rokowań pacjentka zdecydowała się sporządzić testament. Pomoc zaoferowała jej Barbara P. i spisała ostatnią wolę chorej, pod jej dyktando. Jednak takiej formuły testamentu kodeks nie przewiduje.

Testament może być sporządzony albo w formie pisemnej – z tym że musi to być ostatnia wola spisana własnoręcznie przez jej autora – albo w formie ustnej; możliwe jest także spisanie testamentu w formie aktu notarialnego. W przypadku formy ustnej art. 952 par. 1 k.c. przewiduje, że gdy istnieje obawa rychłej śmierci albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, spadkodawca może oświadczyć ostatnią wolę ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków. Dlatego spisaną przez Barbarę P. ostatnią wolę Anna K. miała odczytać w obecności pani Barbary oraz dwójki lekarzy w szpitalu. Tak się też stało, ale Anna K. była w stanie odczytać tylko część testamentu, z którego wynikało, że spadkobiercami czyni Janinę G. i Danutę K. Wprawdzie wymieniona była też Barbara P., ale w świetle art. 957 par. 1 zd. 1 k.c. utraciła wszelkie prawa spadkobiercy. Nie może bowiem być świadkiem testamentu osoba, dla której została w nim przewidziana jakakolwiek korzyść. Resztę ostatniej woli odczytała inna osoba, przy czym nie ustalono ostatecznie kto. Po tygodniu Anna K. zmarła.

Uprawnione Janina G. i Danuta K., dysponując zeznaniami świadków i tekstem testamentu przedyktowanym Barbarze P., wniosły o stwierdzenie nabycia spadku. Jednak sąd I instancji oddalił ich wniosek i – z braku spadkobierców – powołał do spadku miasto Warszawę. Niedoszłe spadkobierczynie odwołały się od tego postanowienia, ale arówno sąd II instancji, jak i Sąd Najwyższy nie przyznały im racji. Ich apelacja i skarga kasacyjna zostały w całości oddalone.

Uzasadniając, SN wskazał, że forma szczególna testamentu ustnego z art. 952 par. 1 k.c. wymaga ogłoszenia ostatniej woli w obecności trzech świadków i nie przewiduje innej formuły. Tymczasem spadkodawczyni ogłosiła swoją wolę tylko częściowo, a testament nie może być częściowo ważny.

– Wolą testatorki było przekazanie majątku, ale nie wiadomo komu. W dodatku zmarła odczytała tylko część testamentu, a przecież ustalono, że była przytomna i mogła mówić, mogła więc wygłosić swoją wolę w całości – uzasadniał sędzia Józef Frąckowiak.

SN podkreślił, że w takich wypadkach należy ściśle trzymać się formy przewidzianej w k.c. I tu nie została ona należycie zachowana.

– Zgodnie z art. 958 k.c. testament sporządzony z naruszeniem przepisów jest nieważny, chyba że przepisy stanowią inaczej. Forma jest więc istotna, by woli spadkodawcy nie zniekształcono – podkreślił sędzia Frąckowiak.

Tym samym w przypadku, gdy testament w sytuacji nagłej został częściowo ogłoszony ustnie, a w dalszej części jest spisany, ale nie przez spadkodawcę, całość oświadczenia woli spadkodawcy staje się nieważna. 

ORZECZNICTWO

Postanowienie Sądu Najwyższego z 27 listopada 2015 r., sygn. akt I CSK 987/14.