statystyki

Postępowanie karne: Kontradyktoryjność odwołana

autor: Ewa Ivanova, Anna Krzyżanowska30.11.2015, 07:29; Aktualizacja: 30.11.2015, 12:40
Od 1 lipca rola sędziego na sali rozpraw została drastycznie ograniczona

Od 1 lipca rola sędziego na sali rozpraw została drastycznie ograniczonaźródło: ShutterStock

Ministerstwo Sprawiedliwości przystąpiło do odwracania skutków reformy procedury karnej. Znamy już kierunek zmian i los kluczowego przepisu, decydującego o modelu całego postępowania.

reklama


reklama


Za sprawą zmian w art. 167 kodeksu postępowania karnego wrócimy do stanu sprzed 1 lipca. To sąd, a nie obrońca lub prokurator, będzie znów ustalał prawdę materialną w procesie. MS zaproponuje „powrót do poprzedniego modelu postępowania karnego z pewnymi modyfikacjami mającymi na celu jego usprawnienie i przyspieszenie spraw”.

Powrót inkwizycyjności

Od 1 lipca rola sędziego na sali rozpraw została drastycznie ograniczona. Może on – zgodnie z jeszcze obowiązującym brzmieniem art. 167 – przeprowadzić dowód z urzędu tylko w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami. Inicjatywa dowodowa została bowiem przerzucona na strony. Wielu uważało, że w takiej sytuacji fikcją jest utrzymanie w procesie zasady prawdy materialnej – a więc konieczności ustalenia tego, jak było naprawdę, a nie tylko wersji opartej na „mocniejszych” dowodach (prawda formalna).

– Stoję na stanowisku, że prawda materialna lepsza jest do osiągnięcia w klasyczny modelu postępowania karnego. Sąd nie może być biernym arbitrem, który siedzi z założonymi rękami. Prawda materialna jest bowiem podstawową zasadą procesu karnego. Powołany do dążenia do niej jest zarówno prokurator, jak i sąd – uważa dr Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

Dla niego nowy model procesu, w którym sędzia ma hamować swoją aktywność na sali rozpraw, stanowi pewną autokastrację państwa.

– Sąd być może jest wówczas bardziej bezstronny, ale czy bardziej sprawiedliwy? Śmiem wątpić. Stanisław Jerzy Lec powiedział „I bezstronni nie są bezstronni. Są za sprawiedliwością”. Założenie, że kontradyktoryjny dialektyczny spór zapewnia bezstronność sądu nie daje pewności, że gwarantuje sprawiedliwość – dodaje wiceminister.

Dlatego też w jego ocenie, gdy na sprawę przychodzi nieprzygotowany adwokat czy prokurator, jest obowiązkiem sędziego przyjęcie roli jednej bądź drugiej strony.


Pozostało jeszcze 72% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • a(2015-11-30 16:30) Odpowiedz 101

    Miło się czyta komentarze prawników. Brak wulgaryzmów. Za to widać ,,po słowie kto, co ma w głowie" lub nawet jaki fach prawniczy wykonuje.
    Akurat ta zmiana jest dobra. Prawda materialna , to coś co zanika w prawie cywilnym, gospodarczym a i karnym.
    Zrobienie z sędziego arbitra, mającego mniej pracy niż sędzia piłkarski, to niezły przekręt prawny. Taki sam jak odprawy i inne kontrakty menedżerskie, w spółkach Skarbu Państwa. A tak mi się PiS-u nie lubiło. A tu miłe niespodzianki są.

  • police(2015-12-01 19:41) Odpowiedz 81

    i bardzo dobrze! jeszcze powinni zlikwidować anonimizację, bo zamiast zajmować się pracą dochodzeniowo-śledczą to stoję pół dnia nad kserem i kseruję, utajniam, anonimizuję...

  • oskar(2015-11-30 19:50) Odpowiedz 81

    W mojej ocenie prawo karne jest tą specyficzną gałęzią prawa, w której Państwo z powodów aksjologicznych nigdy nie powinno pozwolić sobie na ferowanie wyroków w oparciu o prawdę formalną. Stawka jest tu po prostu zbyt wysoka. Gdybym był konformistą to broniłbym nowego systemu, bo jest dla prokuratora wygodniejszy - na etapie sądowym został on bowiem zwolniony z zasady obiektywizmu i podobnie jak adwokat ma tylko forsować swoją tezę. Pytanie tylko gdzie tu miejsce na sprawiedliwość...

  • Roland Freisler(2015-11-30 20:54) Odpowiedz 74

    Skoro prokuratura jest tak zatroskana dobrem osób oskarżanych oraz tym, że prawda formalna może zwyciężyć, to przeciez posiada wszystkie możliwe narzędzia żeby dochodzić do prawdy materialnej. Niech z nich korzysta.

    W czym więc problem? (wiem, chyba się z tym pytaniem powtarzam)

  • Roland Freiser(2015-11-30 11:13) Odpowiedz 74

    A Oskar, jak to prokuratorzy, oczywiście od razu argumenty ad personam a nie ad rem. Bo co tu powiedzieć ad rem, skoro to racja, prawda?

    Owszem, wiem jak wygląda sala sądowa. Prokruator siedzi, umiera z nudów, przysypia, gra na tablecie, czyta książkę, gapi się w okno, a na znakomitą większość pytań ma jedną odpowiedź "do uznania wysokiego sądu". A gdy już musi zająć jakieś merytoryczne stanowisko, to zaczyna się nerwowe wertowanie akt, bo nie wie o co chodzi, a w ogóle to przecież "nie jego sprawa".

    Tak to właśnie wygląda.

  • a(2015-11-30 18:09) Odpowiedz 61

    ,,Skoro akt oskarżenia jest taki dobry, to po co w ogóle inicjatywa dowodowa sądu? " - wpis z 16.67 Uprzejmie odpowiadam, inicjatywa dowodowa sądu, to coś takiego co uniemożliwi różnym pracowitym i prawym prokuratorom oraz zręcznym adwokatom i r. pr., sowicie opłaconym przez osobę oskarżoną, pokrzywdzoną czyli zainteresowaną, zrobienie z prawdy formalniej prawdy obiektywnej.
    Czyli to co zrobiono w prawie cywilnym -np. przedawnienie roszczenia uwzględnia się tylko w razie zarzutu strony. Jak pełnomocnik powołuję się na nieprawidłową podstawą prawną, lub nie podniesie zarzutu przedawnienia - to strona, choć niewinna i pokrzywdzona, przegrywa. Choć powinna wygrać. To jest prymat prawdy formalnej nad obiektywną. A po staropolsku ,, Kowal zawinił, powiesili cygana" - czy coś, w tym stylu. Takie prawo powstaje od 1989 r. Zanika w procesach zasada prawdy materialnej, nad którą czuwał ongiś sąd.

  • Roland Freisler(2015-11-30 19:13) Odpowiedz 32

    W prawie cywilnym "nic nie zrobiono", bo kontradyktoryjność jest tam już od prawa rzymskiego czyli od początku prawa cywilnego.

    Przecież sąd zachowuje inicjatywę dowodową, z której może korzystać wedle swojego uznania. Nadal nie rozumiem jakie to korzyści, poza zdjęciem z oskarżyciela ryzyka porażki za nieudowodnione tezy, niesie nałożenie na sąd obowiązku poszukiwania prawdy materialnej?

  • Roland Freisler(2015-11-30 16:57) Odpowiedz 31

    oskar

    Art. 167 kpk w aktualnym brzmieniu nie boją się rzetelni prokuratorzy, bo ci mają zweryfikowane tezy dowodowe i spójną wizję aktu oskarżenia. Tacy oczywiście są i nie o nich tutaj mowa. Mowa o takich którzy się boją art. 167 kpk, bo sami nie są w stanie udowodnić swojej radosnej umysłowej twórczości. Tylko tacy boją się zdjęcia z sądu inicjatywy dowodowej, bo dobrze wiedzą że ich niedoróby bardzo szybko pójdą na gola.

    Skoro akt oskarżenia jest taki dobry, to po co w ogóle inicjatywa dowodowa sądu? Wszystko poparte dowodami, prokurator przygotowany, w czym w ogóle problem? Może ktoś mi wyjaśni w czym rzecz?

  • analityk(2015-11-30 16:52) Odpowiedz 31

    Tu akurat mają rację

  • oskar(2015-11-30 13:25) Odpowiedz 32

    Roland Freiser

    Nie formułuję zarzutów ad personam, ale sprzeciwiam się tak populistycznej, generalnej wizji "prokuratora lenia" która formułujesz. Pewnie tacy prokuratorzy o jakich piszesz są... Są też jednak sędziowie, którym nie chce się wysilać przy sprawie i najchętniej to orzekaliby tylko w sprawach, gdzie oskarżony przyznaje się do winny i jeszcze dobrowolnie poddaje karze, ale jak nie daj Boże już kwestionuje swoje sprawstwo i trzeba dokonać wysiłku intelektulanego polegającego na zwartościowaniu materiału dowodowego, to już sprawa jest szczególnie zawiła i jak prokurator śmiał taką przysłać sądowi... Z tego jednak powodu nie stawiam tezy, że wszystkim sędzią nie chce się orzekać, bo byłaby to teza kłamliwa. Szkoda tylko, że niektórym brakuje trochę dystansu do samego siebie i swojego środowiska.

  • wiwada(2015-11-30 09:30) Odpowiedz 30

    Tą reformę procedur znam tylko z komentarzy i wydawały się sensowna. Dlaczego teraz PO nie broni swoich projektów, (ani 6 latki, ani gimnazja), trudno powiedzieć, ale robi to bardzo złe wrażenie. Wygląda to tak, jakby PO sama nie wierzyła w te projekty, albo gorzej, nie wiedziała po co je robi. Dobrze, że Nowoczesna chociaż walczy.

  • jorry123(2015-11-30 15:29) Odpowiedz 35

    no to znowu będziemy mieli bvezpodstawne oskarżanie niewinnych, którzy potem latami będą musieli dowodzić swoje niewinności... jak widać dobra stalinowska szkoła powraca, najlepiej, aby wszyscy siedzieli w więzieniu, wtedy żaden przestępca się wnie wymknie, a że paru niewinnych w więzieniach sie znajdzie, no cóż gdzie drwa rąbią tam wióry lecą...

  • Roland Freisler(2015-11-30 09:03) Odpowiedz 28

    Prokuratorzy pewnie się cieszą, bo znowu będa mogli wysyłać do sądu akty oskarżenia śmieci, a jak sąd nie znajdzie dowodów na winę oskarżonego (który jest niewinny) to pisać apelacje że sąd nie sprawdził tego czy tamtego i będzie uchyłka. I będzie kolejne 10 instancji, postępowania będa trwać po 15 lat (trzeba wydłużyć przedawnienia), polska będzie płacić miliony odszkodowań za przewlekłość ale winny będzie przecież tylko sąd - "bo to przecież sąd prowadzi rozprawę", a nie prokuratura bo nie umiała wykazać swoich tez.

    No to witamy z powrotem w średniowieczu, prokuratorzy mogą otwierać szampana.

  • Polak(2015-11-30 15:28) Odpowiedz 12

    Doświadczeni towarzysze radzieccy dobrze wiedzieli co wprowadzić aby system sprawiedliwości doskonale działał pod przewodnictwem partii ( czytaj kacyków partyjnych) i służył jedynie słusznej linii partii. Działać to będzie również w Polsce pod rządami PiS-u ? To gratuluję .

  • oskar(2015-11-30 11:00) Odpowiedz 14

    Do Roland Freiser

    Tylko osoba, która nie ma bladego pojęcia jak wygląda sala sądowa, albo osoba pełna złej woli może pisać takie odrealnione rzeczy

  • AREK(2015-11-30 15:56) Odpowiedz 16

    szan panie ziobro - już raz pan wpadł na pomysł sądów 24godzinnych w ,mojej ocenie ,nie zdając sobie sprawy ze był to wielki bubel prawny z pana strony , mase kosztów i nic to nie dało , kto znowu poniesie koszty pan nie , podatnik czyli prawie wszyscy my za kolejny bubel prawny z odwracaniem reformy procedury prawnej . pan odejdzie ze stanowiska ministra sprawiedliwości i przyjdzie nowy minister i znowu bedzie coś odwracać , już ostatnio jeden minister sprawiedliwości likwidował sądu a drugi je przywracał , łatwo sie z za biurka pod pisuje bo nic to nie kosztuje

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • rocky balboa(2015-11-30 10:44) Odpowiedz 17

    czyli wracamy do tego co było - prokuratorzy tradycyjnie przysyłaja nam do sądów byle co i niech się sędzia martwi szukaniem dowodów na skazanie, a niech spróbuje uniewinnić, to zaraz wnioseczek o uzasadnienie i apelacja, że sąd nie przeprowadził tylu istotnych dowodów (których prokurator oczywiscie nie zgłosił w toku procesu, bo po co)

  • wjw(2015-12-17 10:48) Odpowiedz 01

    Czyli znów komuna rządzi...

  • EeB(2015-11-30 11:30) Odpowiedz 05

    @ Oskar niestety nie są to odrealnione rzeczy, a zapewniam, że doskonale wiem jak wygląda sala sądowa.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama