statystyki

Mafia paliwowa bez kary. Umorzono już ponad sto spraw

autor: Ewa Ivanova30.10.2015, 07:17; Aktualizacja: 30.10.2015, 07:53
– Obecnie okresy przedawnienia w Polsce są na tyle długie, że wymiar sprawiedliwości powinien sobie poradzić – odpowiada prof. Zoll.

– Obecnie okresy przedawnienia w Polsce są na tyle długie, że wymiar sprawiedliwości powinien sobie poradzić – odpowiada prof. Zoll.źródło: ShutterStock

Czy ustawodawca zafundował podejrzanym i oskarżonym prezent, skracając od lipca okres przedawnienia? Tylko w warszawskim sądzie okręgowym i sądach rejonowych działających w jego okręgu umorzenia dotknęły już ponad stu spraw.

reklama


reklama


Wszystko za sprawą nowelizacji kodeksu karnego z 20 lutego 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 396), która wprowadza zmianę art. 102 k.k. Skrócono w nim dodatkowy okres przedawnienia – a więc ten doliczany do podstawowego po tym, jak sprawca usłyszy już zarzuty – do pięciu lat. W efekcie wiele głośnych śledztw może zakończyć się umorzeniem dużo wcześniej, niż zakładano.

Plaga umorzeń

– Niewątpliwie może dojść do przedawnienia kilku spraw mafii paliwowej, które toczą się przed sądami. Dotyczy to głównie przypadków, gdy stawiano zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Miały one ulec przedawnieniu w 2022 r., ale stanie się to 5 lat wcześniej, czyli w 2017 r. – potwierdza Piotr Kosmaty, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Przedawnienie

Przedawnienie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Prawdopodobnie przedawnieniu ulegną też zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji. W głównej sprawie mafii paliwowej prowadzonej przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie aktem oskarżenia objętych było ponad 20 osób. Chodzi o wielomilionowe nadużycia przy handlu olejami.

– Sprawy te w większości toczą się wciąż przed sądami I instancji, a zatem mało prawdopodobne jest, aby można było je prawomocnie zakończyć przed 2017 r. – tłumaczy Piotr Kosmaty.

W prokuraturach rejonowych okręgu Warszawa-Praga z powodu skrócenia okresu przedawnienia prokuratorzy już musieli umorzyć 13 spraw. W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie umorzono cztery. W czterech największych prokuraturach rejonowych odpowiednio: Warszawa-Ochota – 38, Warszawa-Mokotów – 15 spraw, Warszawa-Śródmieście – 6, Warszawa-Śródmieście-Północ – jedną.

– Sprawy te z reguły były zawieszone z uwagi na konieczność wykonania czynności z podejrzanym, którego miejsce pobytu w kraju było nieznane. Często dotyczyło to podejrzanych cudzoziemców, którzy opuścili Polskę – tłumaczy Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Pomysł skrócenia dodatkowego okresu przedawnienia narodził się w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego.

– Jako wiceminister nie byłem jego entuzjastą, ale podczas prac legislacyjnych nie zgłaszano do tego rozwiązania zastrzeżeń – przypomina prof. Michał Królikowski, były wiceminister sprawiedliwości, obecnie adwokat.

– Skoro teraz temat budzi takie kontrowersje, to może warto rozważyć powrót do rozwiązań sprzed nowelizacji. Powinna się też odbyć dyskusja nad rozwiązaniami dotyczącymi przerwania biegu przedawnienia, np. w trakcie procesu – komentuje.

Prof. Andrzej Zoll, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego i jej były szef, zmianę uzasadnia powrotem do pierwotnego brzmienia przepisu.

– W 2005 r. wydłużono ten okres bez powodu – twierdzi.

Czy jednak wobec tego nie należałoby wprowadzić przerwania biegu przedawnienia na czas procesu? Dziś przedawnienie w procedurze karnej biegnie niezależnie od tego, czy i jakie czynności podejmują organy ścigania.

– Obecnie okresy przedawnienia w Polsce są na tyle długie, że wymiar sprawiedliwości powinien sobie poradzić – odpowiada prof. Zoll.

Dodaje, że przygotowując projekt, nie można patrzeć na konkretne sprawy i na to, czy się one przedawnią, bo trzeba tworzyć normy abstrakcyjne. Prof. Zoll podkreśla, że nie może być tak, iż człowiek stoi pod zarzutem przez wiele lat.

– W Krakowie znam przypadek, że ktoś ma zarzut od 12 lat. To nie ma nic wspólnego z praworządnością – podnosi prof. Zoll.

Prezent dla sprawców

Poczynaniami ustawodawcy zdegustowane jest środowisko prokuratorskie.

– Powinno się wprowadzić zawieszenie biegu przedawnienia, gdy podejrzany się ukrywa i jest ścigany listem gończym – uważa prokurator Andrzej Biernaczyk.

Ukrywanie się jest bowiem dla sprawców realną szansą na uniknięcie odpowiedzialności. Problem staje się tym bardziej dotkliwy w sprawach, w których nowelizacja skróciła przedawnienie.

Zdaniem Jacka Skały, szefa prokuratorskich związkowców, nie było żadnego merytorycznego uzasadnienia dla takiej korekty legislacyjnej.

– Spotkałem się z pytaniami, czy aby taka korekta nie była skrojona pod konkretne postępowania i konkretne osoby. To pytanie jest zasadne, zwłaszcza gdy w pracach uczestniczą osoby będące czynnymi w sprawach karnych adwokatami. Od takich pytań nie uciekniemy. Choć oczywiście dowodów na taki lobbing nie ma – podkreśla Skała.

Jego zdaniem trzeba stworzyć na przyszłość mechanizmy monitorowania zagrożeń przy zmianach legislacyjnych w sferach związanych z bezpieczeństwem publicznym.

Jak tłumaczy dr Marcin Warchoł, wicedyrektor Instytutu Prawa Karnego na Uniwersytecie Warszawskim, dziś oskarżony ma interes w przewlekaniu procesu, a nie w jego szybkim zakończeniu. Dlatego przy kontradyktoryjności potrzebne jest zupełnie inne podejście do przedawnienia.

– Tak jest np. w USA, gdzie terminy przedawnienia ulegają zawieszeniu, gdy rozpoczyna się proces. Tymczasem w Polsce nie dość, że model przedawnienia zachowano, to jego terminy – o zgrozo! – jeszcze skrócono – wskazuje dr Warchoł.

Jest to więc wyraźna zachęta do przewlekania postępowania aż do przedawnienia.

– We Włoszech, gdzie także wprowadzono kontradyktoryjność, liczba postępowań przedawnionych to 160 tys. w skali roku. W 1996 r. było ich zaledwie 56 486 – dodaje ekspert.

Wylicza też, że we Włoszech w 2008 r. było ok. 22 proc. uniewinnień, z czego aż 45,5 proc. orzeczono z powodu przedawnienia czynu.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Lokopodium(2015-10-31 13:20) Odpowiedz 00

    @mmmm
    "Nie ma czegoś takiego jak cyt.(np. grzywna za zwłokę),kest kara pieniężna, która jednakże mogłaby być orzeczona w przypadku wykazania, że biegły w ogóle nie podjął się opiniowania albo bezpodstawnie tego odmawia.W rzeczywistosci jest to rzecz nie do udowodnienia a przepis martwy"

    Wczytaj się dokładnie w art. 287 kpk. Karę porządkową można nałożyć również za: bezpodstawne uchylanie się od spełnienia innego ciążącego na kimś obowiązku. Jeżeli biegły przyjmuje sporządzenie opinii w oznaczonym terminie, to jej niewykonanie w tym terminie jak najbardziej można uznać za bezpodstawne niewypełnienie obowiązku procesowego. Trzeba tylko chcieć interpretować prawo, tak jak powinno być interpretowane. Przepisy są dobre, filozofię i podejście prokuratorów należy zmieniać.

  • takie postępowanie karne to absurd(2015-10-30 12:16) Odpowiedz 00

    Tak długo, jak długo nie będzie obowiązku prowadzenia sprawy sądowej w sposób ciągły (tak jak to jest w USA) to nasz wymiar "sprawiedliwości" będzie tak funkcjonował.
    Od należytego przygotowania sprawy w całości jest prokuratura i policja - oni mają obowiązek zebrać materiał dowodowy nim zostanie wszczęty proces. Tymczasem w Polsce stosuje się metodę - postawimy przed sądem, a potem się zobaczy.

  • mateo(2015-10-30 09:20) Odpowiedz 00

    To nie chodzi o nieudolne prowadzenie i dobrze wiemy o tym tylko o sytuację ukrywania się przez wymiarem sprawiedliwości.

  • mieszek(2015-10-30 10:45) Odpowiedz 00

    Skrócenie przedawnienia? Bardzo dobrze. Narzekamy na przewlekłość postępowań - to mamy dobry powód, by prokuratorzy zakasali rękawy.

  • Marcin(2015-10-30 11:24) Odpowiedz 00

    I jak ktoś się skutecznie ukrywał przez 20 lat to co, przez kolejne 5 lat już nie da rady, tak? Bo co, bo go sumienie ruszy I sam się zgłosi czy co konkretnie się wydarzy?

    Może ktoś mi wyjaśni logikę tego tekstu?

  • mmm(2015-10-30 11:31) Odpowiedz 00

    Do mieszków i innych domorosłych specjalistów prawa karnego.Sprawy gospodarcze, a ich dotycza te przedawneinia są skomplikowane i pacochłonne.Obsługa prawna stron przeciwnych jest wysocespecjalistyczna i najczęściej zajmująca sie tylko tą jedną sprawa,Mnożą się więc wnioski dowodowe przez cały okres postępowania, często nic nie wyjaśniające, ale stanowisko Sądu najwyższego jest takie, że najczęęściej takich wniosków nie można oddalic.Do tego dochodzi mała liczba naprawde kompetentnych biegłych i mamy pełen obraz,dlaczego takie postępwania się wloką.Kłamstwem i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd jest twierdzenie, że to polska przypadłość, bo w całej Europie taka jest,a Polska obecnie plasuje się w okolicach 6-8 miejsca jesli chodzi o czas trwania postępowań.Zatem skrócenie okresu przedwnienia karalności z myśląże przyśpieszy to czas sledztw to tak jakby lekarzowi wydac polecenia, że wszyscy pacjenci maja być wyleczeni w tydzień a jak nie, to do kostnicy. Okrutne?-Tak,ale prawdziwe.Postepowanie karne to nie notatka prasowa, którą można napsać w 10 minut, nawet jeśli zawiera błędy merytoryczne,logiczne itp.

  • wl(2015-10-30 14:00) Odpowiedz 00

    do @mmm
    A nie uważasz, że jeżeli fiskus potrafi uporać się z wydaniem decyzji w 6 lat, to i prokuratura powinna mieć taką zdolność. Cała rzecz rozchodzi się o tzw. spychologię. Jest sprawa o wyłudzanie akcyzy i VATu na obrocie paliwami, no to trzeba powołać biegłego. Prokurator powołuje biegłego a ten latami sporządza opinię. Oczywiście prokurator ma narzędzia by dyscyplinować biegłego (np. grzywna za zwłokę), ale kto w tym kraju będzie korzystał z tego rodzaju instrumentów. Najłatwiej wydać postanowienie o powołaniu biegłego, a on niech sobie dłubie przy tej opinii latami, a jakby do mnie się ktoś rzucał, to - postępowanie zawiesiłem bo biegły sporządza opinię. No OK , ale dlaczego biegły sporządza opinię tak długo? A o to musicie spytać już jego :) To już nie mój problem.

  • zwykły obywatel(2015-10-30 16:43) Odpowiedz 00

    Jako wiceminister nie byłem jego entuzjastą, – przypomina prof. Michał Królikowski, były wiceminister sprawiedliwości, obecnie adwokat.
    A teraz jest adwokatem i pasuje mu to jak cholera. Co o tym myślę to moje, nie chcę być oskarżony o pomówienie.

  • niesioł(2015-10-30 18:32) Odpowiedz 00

    jeszcze jeden dowód że Patologia Obywatelska była chroniona przez pieniadze mafii

  • mmmm(2015-10-30 20:42) Odpowiedz 00

    Nie ma czegoś takiego jak cyt.(np. grzywna za zwłokę),kest kara pieniężna, która jednakże mogłaby być orzeczona w przypadku wykazania, że biegły w ogóle nie podjął się opiniowania albo bezpodstawnie tego odmawia.W rzeczywistosci jest to rzecz nie do udowodnienia a przepis martwy.Po drugie bywa, że biegłych poszukuje sie pół roku, potem określją oni z uwagi na nawał pracy możliwy termin podjecia sie badania,Taka jest prawda o biegłych nie uregulowana kwestia ich doboru i kompetencji jest załatwiana jeszcze od poprzednich pisowskich rządów.Nieboszczyk kacztński jak minister sprawiedliwości w rządzie aws juz obiectwał to zmienic i nic do dziś.

  • strażnik gaju(2015-10-30 23:54) Odpowiedz 00

    wiele ciekawych rzeczy wyjawił Krzysztof Winiarski - zeznający w sprawie Sumlińskiego [afera marszałkowa], wiele mówił o Komorowskim, wspomniał o płk Tobiaszu i piątkowym samobójcy, także o mafii paliwowej, ale media głównego nurtu nie widzą powodu by poinformować o tym czytelników i widzów

  • Marcin(2015-10-30 08:50) Odpowiedz 00

    Trzeba ustalić kto tak nieudolnie prowadził te sprawy, że przez 20 lat nie był w stanie ich merytorycznie zakończyć.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama