statystyki

Wielka izba podtrzymuje wyrok dotyczący karania za negowanie rzezi Ormian

autor: Dominika Bychawska-Siniarska23.10.2015, 08:59; Aktualizacja: 23.10.2015, 09:27
prawo prawnik

Podobnie jak w wyroku Izby, uznano, że skarga wniesiona przez Perinçeka nie stanowiła nadużycia prawa i nie podlega odrzuceniu na podstawie art. 17 konwencji.źródło: ShutterStock

W jednym z pierwszych felietonów w tym cyklu zaprezentowałam sprawę Perinçek przeciwko Szwajcarii (skarga nr 27510/08) dotyczącą wypowiedzi na temat ważnych wydarzeń historycznych. Turecki doktor prawa i przewodniczący tureckiej Partii Pracy w 2005 r. uczestniczył w konferencjach organizowanych w Szwajcarii, podczas których zaprzeczał temu, iż w 1915 r. doszło do ludobójstwa Ormian. Określał je jako „międzynarodowe kłamstwo”. W efekcie Stowarzyszenie Szwajcaria-Armenia złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dyskryminacji rasowej.

Reklama


Reklama


Sądy szwajcarskie uznały, że wystąpienia naukowca nie przyczyniły się do debaty publicznej. Oparły się na art. 261 kodeksu karnego, który zabrania publicznego obrażania lub werbalnej dyskryminacji osoby lub grupy osób ze względu na rasę, przynależność etniczną czy religię oraz zaprzeczania lub usprawiedliwiania ludobójstwa lub zbrodni przeciwko ludzkości. W grudniu 2013 r. ETPC uznał, że skazanie naukowca było sprzeczne z art. 10 konwencji gwarantującym swobodę wypowiedzi. Sędziowie orzekający w składzie izbowym argumentowali, że jedynie 20 ze 190 państw na świecie uznało ormiańskie ludobójstwo. Podkreślili też, że pojęcie ludobójstwa zostało precyzyjnie zdefiniowane przez prawo międzynarodowe.

Sprawa trafiła jednak do Wielkiej Izby. Ponieważ trybunał w wyroku z 2013 r. poddał w wątpliwość istnienie międzynarodowego konsensusu co do rzezi Ormian, rząd Armenii włączył się w postępowanie jako strona trzecia. Zabiegał on o uznanie masakry za zbrodnię ludobójstwa. Z kolei rząd turecki w swojej opinii argumentował za wolnością, co wzbudziło falę krytyki, ponieważ połowa z 591 wyroków ETPC dotyczących wolności słowa zapadło przeciwko temu państwu.

15 października 2015 r. Wielka Izba podtrzymała rozstrzygnięcie składu siedmiu sędziów, uznając, że doszło do naruszenia wolności słowa Perinçeka, skazanie naukowca nie było bowiem uzasadnione ochroną porządku publicznego, jak wskazały sądy szwajcarskie. Jego wypowiedzi zostały uznane za wygłoszone w interesie publicznym, a tym samym w ocenie trybunału zasługiwały na ochronę. Określenia Perinçeka były na tyle mocne, iż mogły godzić w prawa osób, których najbliżsi polegli w masakrze. Reputacja tych osób jest chroniona na gruncie art. 8 konwencji (prawa do poszanowania życia prywatnego). Ingerencja w prawo skarżącego była uzasadniona ochroną pamięci ofiar.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama