statystyki

Adwokat czy radca prawny: Coraz mniej różnic w zawodach prawniczych

autor: Jan Ludwikowski18.09.2015, 20:00
Skompletowanie niezbędnych dokumentów, wniesienie wniosku do sądu i odzyskanie należnego spadku może nastręczać wielu trudności.

Skompletowanie niezbędnych dokumentów, wniesienie wniosku do sądu i odzyskanie należnego spadku może nastręczać wielu trudności.źródło: ShutterStock

Mój ojciec pozostawił pokaźny spadek – opowiada pan Łukasz. – Jego druga żona bezprawnie zajmuje dom i rodzinne przedsiębiorstwo. Chcę odzyskać majątek, który mi się należy, ale nie mam pojęcia, jak postępować w tej sprawie. Zastanawiam się, kto udzieli mi fachowej pomocy – adwokat czy radca prawny. Jaka jest różnica między tymi zawodami? Wiem, że spadek można podzielić u notariusza. Gdzie mam szukać pomocy – pyta czytelnik.

Reklama


Aby skutecznie ubiegać się o zwrot swej własności, pan Łukasz musi posiadać dokument potwierdzający nabycie spadku. Czytelnik będzie miał wtedy podstawę, aby odebrać majątek osobie nieuprawnionej. Potwierdzenie swoich praw spadkobierca może uzyskać w sądzie lub u notariusza.

Jeśli nasz czytelnik skorzysta z usług notariusza, zaoszczędzi mnóstwo czasu i ominie go stres związany z postępowaniem sądowym. Jest tylko jedno „ale”. Żeby podzielić spadek u notariusza, wszystkie osoby, które dziedziczą, muszą stawić się w kancelarii i zgodnie oświadczyć wolę podziału majątku. Trzeba przynieść ze sobą niezbędne dokumenty, takie jak akt małżeństwa i zgonu ojca oraz akt urodzenia pana Łukasza. Jakikolwiek spór między spadkobiercami uniemożliwia dokonanie czynności przez rejenta. pan Łukasz pisze, że druga żona ojca niechętnie odnosi się do podziału spadku. W takiej sytuacji jedynym wyjściem jest skierowanie sprawy do sądu.

Skompletowanie niezbędnych dokumentów, wniesienie wniosku do sądu i odzyskanie należnego spadku może nastręczać wielu trudności. Znajomość prawa – jak mówi czytelnik – nie jest jego mocną stroną i chętnie skorzystałby z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Na rynku usług prawniczych znajduje się bardzo wiele kancelarii adwokatów i radców prawnych. Różnice pomiędzy reprezentantami tych dwóch zawodów coraz bardziej się zacierają (patrz ramka).


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Radca(2015-11-13 10:13) Zgłoś naruszenie 00

    Jak możesz publicznie się tak ośmieszać!!! VER

    Odpowiedz
  • Polska to kraj prawniczych absurdów.(2015-09-19 11:15) Zgłoś naruszenie 01

    Dla przykładu: komornik może się wpisać do korporacji adwokatów albo radców bez żadnego egzaminu.
    Ktoś, kto wykonuje robotę, która do niedawna wykonywali nie prawnicy, a nawet ludzie bez wyższego wykształcenia - robotę typowo urzędniczą - może zostać profesjonalnym pełnomocnikiem procesowym, chociaż jednego dnia nie praktykował żadnej dziedziny prawa, którą posługua się pełnomocnicy.
    Magister prawa, pracujący w dziale prawnym i wykonujący de facto pracę radcy prawnego - nie może. On musi zdać szereg egzaminów. Przeciez to jest absurd.

    Odpowiedz
  • VER(2015-09-19 10:31) Zgłoś naruszenie 01

    To właśnie jest przykład na wymiar NIESPRAWIEDLIWOŚCI w naszym kraju.
    Radcowie prawni dostają uprawnienia bez żadnego egzaminu i bez praktykowania u patrona. Co więcej dostali w ten sposób uprawnienia nie po raz pierwszy. Sami natomiast najgłośnie wrzeszczeli, że nie wolno magistrom prawa dać jakichkolwiek uprawnień. Choć przeciętny student ma świeższą i aktualniejszą wiedzę na temat prawa karnego niż większość radców prawnych - to jednak radcowie dostają uprawnienia, a absolwentom studiów wmawiają, że nie można upominać się o uprawnienia, bo się nie ma wiedzy i praktyki. Ale jakoś oni mogą mieć niesprawdzoną przez nikogo "wiedzę" i zero praktyki i to nie przeszkadza im praktykować prawo karne.
    To wsystko jest śmiechu warte. To wycieranie sobie gęby "sprawiedliwością", gdy samemu nie bardzo rozumie się znaczenie tego słowa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama