statystyki

Kto chce zniszczyć komisję kodyfikacyjną prawa karnego

autor: Piotr Hofmański16.09.2015, 07:08; Aktualizacja: 16.09.2015, 08:52
Atmosfera wokół wielkiej reformy prawa karnego, a także wokół Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (KKPK), która reformę przygotowała, stała się – w mojej ocenie – nie do zniesienia

Atmosfera wokół wielkiej reformy prawa karnego, a także wokół Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (KKPK), która reformę przygotowała, stała się – w mojej ocenie – nie do zniesieniaźródło: ShutterStock

Reklama


Reklama


Opinia

Atmosfera wokół wielkiej reformy prawa karnego, a także wokół Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (KKPK), która reformę przygotowała, stała się – w mojej ocenie – nie do zniesienia. Z perspektywy tych kilku lat, które wraz z gronem ekspertów poświęciłem na przygotowanie reformy, to, co się obecnie wokół niej dzieje, zdumiewa.

Tak – przyznaję się publicznie do tego, że uczestniczyłem w zespole KKPK przygotowującym projekt kluczowej ustawy, która weszła w życie 1 lipca br. Wcale nie wstydzę się tego, że zespołem tym kierowałem. Przyznaję się także do tego, że od 2013 roku kierowałem pracami całej komisji i – co więcej – dumny jestem z tego, że miałem szansę współpracować z wybitnymi specjalistami i organizować ich pracę. Jestem także dumny z rezultatu naszej wspólnej pracy. Jedyna rzecz, której teraz trochę mi szkoda, to to, że pełniąc służbę poza granicami Polski, nie mogę aktywnie włączyć się w obronę reputacji komisji, którą to reputację wielu próbuje w niezrozumiały dla mnie sposób zakwestionować.


Pozostało jeszcze 95% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • profet(2015-09-16 09:41) Odpowiedz 00

    Prawo ma przede wszystkimi być sprawiedliwe, a nasz prawo sprawiedliwe nie jest.
    Skala kar musi być rozciągnięta, bo obecnie mafiozo torturujący swoje ofiary dostaje 12 lat, a niewiele mniej grozi komuś za banalne podrobienie przepisu. Skala powinna być szeroka.
    Za sadystyczne mordy kara śmierci. Za przestępstwa gospodarcze kara przepadku mienia wliczając to mienie przekazane rodzinie po dniu popełnienia przestępstwa. Za nieistotne społecznie przestępstwa takie jak np. podrobienie legitymacji przez jakiegoś małolata, albo kradzież "batona" - prace społeczne, albo grzywna.
    Państwo, które nie wypełnia swojej roli staje się zbędne, a ludzie chcą państwa. Więc pewnego dnia może się okazać, że pojawi się dyktator, którego wszyscy chętnie powitamy, jeśli zakończy ten chocholi taniec legislatorów i polityków.

  • zlot(2015-09-16 12:21) Odpowiedz 00

    Prawo nie będzie dobre jeżeli będzie co chwile zmieniane! A zmiana, tylko dla samej zmiany nie przynosi nić dobrego!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama