Nadzór nad ośrodkiem sprawuje minister zdrowia, ale wnioskodawcą zmian ustawowych był szef resortu sprawiedliwości. I, jak się okazuje, teraz nikt nie poczuwa się do błędów. „W toku badania skarg osób umieszczonych w ośrodku ujawniono, że poprzez regulamin organizacyjny (...) i jego załączniki dokonuje się wkroczenia w konstytucyjne prawa jednostki” – alarmuje RPO.

Chodzi m.in. o to, że widzenia pensjonariuszy są nadzorowane przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Nie ma zaś ku temu podstawy prawnej. Pensjonariusze mają też ograniczoną możliwość posiadania własnych pieniędzy. Raz w tygodniu mogą otrzymać od najbliższych najwyżej 130 zł. Oficjalnie limit został wprowadzony po to, aby nie korumpowali oni pracowników ośrodka.