statystyki

Kradzież tożsamości w internecie karalna tylko wtedy, gdy ma na celu wyrządzenie szkody

autor: Sławomir Wikariak28.08.2015, 07:10; Aktualizacja: 28.08.2015, 07:54
haker-internet

Nie oznacza to, że osoby, które kradną tożsamość bez zamiaru wyrządzenia komuś krzywdy, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. źródło: ShutterStock

Podszywanie się pod kogoś w internecie jest przestępstwem, tylko gdy ma na celu wyrządzenie tej osobie szkody. Bez znaczenia jest to, czy ucierpiała

reklama


reklama


Od czterech lat kradzież tożsamości jest w Polsce przestępstwem. Zgodnie z dodanym w 2011 r. art. 190a par. 2 kodeksu karnego za podszywanie się pod inną osobę poprzez wykorzystanie jej wizerunku lub innych danych osobowych grozi do trzech lat więzienia. Sprawca musi jednak działać w celu wyrządzenia jej szkody.

Jak wynika z niedawnego wyroku, kobieta, która wykorzystała zdjęcie przypadkowej osoby po to, by założyć fikcyjne konto i sprawdzić wierność partnera, nie popełniła przestępstwa. Nie chciała bowiem zaszkodzić mężczyźnie, pod którego się podszyła.

Rośnie liczba spraw

Rośnie liczba spraw

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Oskarżoną w tej sprawie była kobieta, która podejrzewała, że jej konkubent może mieć skłonności homoseksualne. Sama nie była zbyt obyta z komputerem, poprosiła więc syna, by pokazał jej, jak się kopiuje zdjęcia z internetu. Ten zrobił to, zachowując na pulpicie zdjęcia przypadkowego mężczyzny, który miał profil na Facebooku. Pliki te posłużyły później kobiecie do założenia konta w serwisie randkowym dla gejów. Chciała w ten sposób sprawdzić, czy jej partner jest użytkownikiem tego serwisu, a jeśli tak, to czy zareaguje na propozycję spotkania.

Któraś z osób korzystających z portalu randkowego okazała się znajomym mężczyzny, którego zdjęcia wykorzystano. Poczuł się on skrzywdzony, gdyż nie chciał, by kojarzono go ze skłonnościami homoseksualnymi, dlatego złożył zawiadomienie o przestępstwie. Policja szybko ustaliła sprawczynię, ta zaś przyznała się do winy. Prokuratura wniosła do sądu akt oskarżenia, zarzucając kobiecie czyn ze wspomnianego art. 190a par. 2 k.k. Sąd ją jednak uniewinnił, uznając, że nie działała z zamiarem wyrządzenia szkody pokrzywdzonemu mężczyźnie.

„Co prawda oskarżona przyznała się do popełnienia czynu, jednak zdaniem sądu wynikało to z niezrozumienia istoty tego przestępstwa” – napisał w uzasadnieniu wyroku sędzia, podkreślając, że zamiarem kobiety nie było wyrządzenie szkody mężczyźnie ze zdjęć, tylko sprawdzenie preferencji swego konkubenta.

W uzasadnieniu podkreślono, że sprawca musi działać w zamiarze bezpośrednim kierunkowym. W grę nie wchodzi więc nawet zamiar ewentualny. Mężczyzna, którego zdjęciami się posłużono, był niejako przypadkową ofiarą. Kobieta nie chciała mu zaszkodzić, choć obiektywnie doznał szkody.

Wyrok z pewnością byłby inny, gdyby sprawczyni znała mężczyznę ze zdjęć i założyła konto po to, by go poniżyć w oczach znajomych. W komentarzach jako przykład przestępstwa z art. 190a par. 2 k.k. często podaje się też zamawianie towarów w sklepach internetowych na cudzy koszt, pod cudzym nazwiskiem.

Nie oznacza to, że osoby, które kradną tożsamość bez zamiaru wyrządzenia komuś krzywdy, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. W grę wchodzą odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych.

– W procesie cywilnym osoba, pod którą się podszyto, powinna wykazać doznanie szkody i ewentualnie jej wysokość. Nie miałoby znaczenia, czy pozwana działała z zamiarem jej wyrządzenia, czy też nie – tłumaczy Michał Kluska, adwokat w kancelarii Olesiński & Wspólnicy. – W tej sprawie poszkodowany oczywiście musiałby się zastanowić, co, jego zdaniem, naruszało jego dobra osobiste. Do dóbr takich należą jednak nawet nazwisko czy wizerunek, a więc już samo posłużenie się nimi może grozić odpowiedzialnością – dodaje.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z 21 lipca 2015 r., sygn. akt. II K 497/15. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • wjw(2015-08-28 09:24) Odpowiedz 00

    A szkoda osobista to już nie jest ? Dość pokrętne uzasadnienie...

  • StAAbrA(2015-08-28 09:47) Odpowiedz 00

    A jeśli się kogoś okrada , "dla jego dobra" tak , jak to czyni państwo POlskie ze swoimi obywatelami , to mamy nadzieję , że wysoki dyferencjał - też uniewinni .

  • Polak prawnik(2015-08-28 11:55) Odpowiedz 00

    Zaiste zidiocenie wyroków naszych niezawisłych sięga zenitu!

  • lary(2015-08-29 18:42) Odpowiedz 00

    Jest jeszcze proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych.

  • pep(2015-08-28 18:37) Odpowiedz 00

    Komentujący nie mają pojęcia o prawie karnym.
    Brak było wypełnienia przesłanki strony podmiotowej - zamiaru bezpośredniego(sprawca musi zarazem chcieć jak i mieć świadomosc wypełnienia każdego znamienia przedmiotowego z osobna). i to kierunkowego (musi działać w określonym celu)
    W podanych okolicznościach faktycznych jest to oczywiste - działała przecież w innym celu - a zdumienie budzi wniesienie aktu oskarżenia.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama