Amerykańskie serwisy internetowe mogą mieć poważny problem. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej właśnie uznał za nieważną decyzję KE, na podstawie której przesyłają one dane osobowe Europejczyków do USA.

Amerykańskie służby mają zbyt łatwy dostęp do danych osobowych Europejczyków co stanowi naruszenie istoty istotę podstawowego prawa do poszanowania życia prywatnego – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdzając, że decyzja Komisji Europejskiej z 2000 r.

uznająca USA za „bezpieczną przystań” (z ang. „Safe Harbour”) jest nieważna. Nie oznacza to automatycznie, że Facebook musi zaprzestać transferu danych na amerykańskie serwery, ale w przyszłości tym właśnie grozi. Nie tylko Facebookowi zresztą, ale także innym globalnym koncernom przesyłającym dane do USA, takim jak Google, Twitter czy Apple.
Sprawie tej początek dał jeden z użytkownik Facebooka, student prawa z Austrii – Max Schrems. Jego zaniepokojenie wzbudziły informacje, jakie obiegły światowe media po ujawnieniu przez Edwarda Snowdena afery PRISM.