statystyki

Grzechy główne biegłych sądowych

autor: Ewa Maria Radlińska31.07.2015, 09:44; Aktualizacja: 31.07.2015, 10:22
umowa, prawo, prawnik, podpis

Biegły, który jest leniwy, mało zmotywowany niskim wynagrodzeniem otrzymywanym za sporządzaną opinię, często wykonuje tylko minimum czynności niezbędnych do wnikliwego rozstrzygnięcia określonej wątpliwościźródło: ShutterStock

Sporządzane w procesach opinie są nieprofesjonalne i powierzchowne, a nawet wkraczają w kompetencje zastrzeżone dla sądu – oburzają się prawnicy.

Reklama


Reklama


Nieterminowi, nieprecyzyjni, powierzchowni. Pozbawieni kompetencji do występowania w roli ekspertów. Skłonni do dokonywania bezpodstawnych uogólnień. Zamiast rozwiewać wątpliwości, tylko je mnożą. Takie uwagi na temat poziomu profesjonalizmu biegłych można bardzo często usłyszeć od prawników. I to nie tylko pełnomocników, dla których niekorzystna opinia w procesie zaważyła na przegraniu sprawy.

Jeden ekspert, różne stanowiska

W sytuacji, gdy opinia jest niepełna lub niejasna albo gdy zachodzi sprzeczność w samej opinii lub między różnymi opiniami w tej samej sprawie, można wezwać ponownie tych samych biegłych lub powołać innych – stwierdza art. 201 kodeksu postępowania karnego.

Opisane w nim przypadki nie są filmem fantasy, lecz rzeczywistością wielu postępowań. Zdarza się bowiem, że jeden specjalista wydaje dwie sprzeczne ze sobą opinie albo na rozprawie mówi coś zupełnie przeciwnego niż w  przedstawionej przez siebie opinii. Tak było choćby w sprawie rozpoznawanej przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku (sygn. akt II AKa 48/13), gdzie jak w wielu innych procesach kluczowe znaczenie dla oceny zasadności zarzutów stawianych oskarżonemu miała właśnie opinia biegłego. Do jego zadań należało ustalenie, czy w danym okresie spółka ponosiła wydatki na inwestycje, w jakiej wysokości, czy były one uzasadnione oraz czy sytuacja finansowa, w której znajdowała się firma, uzasadniała podejmowanie określonych działań. W wydanej w tym przedmiocie opinii z lipca 2010 r. biegły stwierdził jednoznacznie, że wydatki w  łącznej kwocie 6 mln zł były nieuzasadnione i stanowiły poniesioną przez spółkę szkodę. Co więcej, swoje ustalenia w tym zakresie biegły podtrzymał w całości na rozprawie sądowej, podobnie zresztą jak drugi z członków zespołu uczestniczący w wydaniu opinii. Obaj zgodnie stwierdzili, że sytuacja finansowa przedsiębiorstwa była w badanym okresie na tyle zła, że uniemożliwiała podejmowanie dalszych inwestycji.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • EWA(2015-08-01 19:33) Odpowiedz 20

    to czesto nie to ze nieprofesjonalnosc! czesto to dla znajomych wydaje sie opinie czy tlumaczy wole przeciwnika jak sie chce! ja jestem oburzona takimi orzeczeniami sadow! - w mojej sprawie moznaby wiele , az do ostatniej instancji skontrolowac i byloby 180 stopni inaczej niz niejawnie i zaocznie popracowali w cudzyslowiu - Polscy pracownicy sadow! zenada i inkwizycja - nic wspolnego z wykonywanie zawodu sedziego! skad sie biora takie kwiatki?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

p »

Prawo na co dzień

p »

Galerie

p »

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama