Hołowczyc został zatrzymany za przekroczenie o 114 km/h prędkości dozwolonej poza obszarem zabudowanym. Kierowca odmówił przyjęcia mandatu, więc sprawa trafiła do sądu. Ten uznał go winnym, jednocześnie wskazując jednak, że faktyczna prędkość samochodu w chwili wykroczenia była wyższa od dozwolonej „tylko” o 71 km/h. Różnica pomiędzy ustaleniami policji i sądu wynosi więc aż 43 km/h.

HFPC zwróciła się do komendanta głównego policji z prośbą o wyjaśnienie tych rozbieżności. Tak duża różnica w ustaleniach faktycznych niepokoi prawników fundacji zwłaszcza w kontekście nowych przepisów drogowych. Od 18 maja policja zatrzymuje bowiem prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Prawidłowy pomiar ma więc fundamentalne znaczenie.

– Nie wiemy, czy w tej konkretnej sprawie błędne były ustalenia policji, czy sądu. Jeśli jednak mogą się one tak skrajnie różnić, to znaczy, że może dochodzić do przypadków, w których prawo jazdy zostanie zatrzymane osobie, która w rzeczywistości nie przekroczyła dozwolonej prędkości o 50 km/h – mówi dr Piotr Kładoczny z HFPC.

Brak kontroli sądowej decyzji policjanta może więc powodować niesłuszne zatrzymanie dokumentu.

– Mogą zdarzyć się przecież sytuacje, w których policjant dokona pomiaru nieprawidłowo lub prędkość zostanie źle zmierzona na skutek awarii urządzenia. Kierowca powinien mieć wtedy możliwość odwołania się od decyzji funkcjonariusza – tłumaczy dr Kładoczny.

Od takiej decyzji policjanta przysługuje zaś jedynie odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Przy tym jest to tylko formalna kontrola, w trakcie której bada się jedynie legalność wydania decyzji administracyjnej. Nie bada się natomiast kwestii merytorycznych: czy pomiar został dokonany w odpowiedni sposób, za pomocą sprawnego urządzenia i czy droga była prawidłowo oznakowana.

Ograniczenie prawa do sądu było jedną z przyczyn zwrócenia się przez HFPC do rzecznika praw obywatelskich, by zaskarżył nowe regulacje do Trybunału Konstytucyjnego. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jednak przekonuje, że kontrowersyjne przepisy przynoszą pozytywne efekty w postaci większego bezpieczeństwa. Przez cały czerwiec na drogach zginęło o 76 osób mniej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Zdarzyło się też 645 wypadków mniej a rany odniosło o 690 mniej osób. 

prawie 5 tys. praw jazdy zatrzymała policja od 18 maja.