statystyki

Trybunał Konstytucyjny zbada przepisy o skardze na przewlekłość

autor: Małgorzata Kryszkiewicz19.06.2015, 07:35; Aktualizacja: 19.06.2015, 10:15
Prawo

Milczenie ustawodawcy nie powinno przesądzać o zamknięciu drogi sądowejźródło: ShutterStock

Czy brak możliwości zaskarżenia postanowienia sądu apelacyjnego oddalającego skargę na przewlekłość narusza konstytucyjną zasadę dwuinstancyjności postępowania? Na to pytanie odpowie Trybunał Konstytucyjny.

Reklama


Reklama


Skargę wniosła osoba, której sąd apelacyjny nie uwzględnił zażalenia na postanowienie o oddaleniu skargi na przewlekłość postępowania. Uznał, że jest ono niedopuszczalne. Sąd powołał się na art. 8 ust. 2 ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. z 2004 r. nr 179, poz. 1843 ze zm.). Przepis stanowi, że w sprawach nieuregulowanych w tej ustawie sąd stosuje odpowiednio przepisy o postępowaniu zażaleniowym. Tym samym skargę na przewlekłość należy traktować jak zażalenie, a zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego postanowienie o oddaleniu zażalenia jest niezaskarżalne.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • StAAbrA(2015-06-19 09:40) Odpowiedz 00

    Stały numer w cyrku pod tytułem III RP - badanie mafijnych przepisów pod kątem stopnia ich mafijności .
    Wesołe jest życie staruszka .
    W TK .

  • Malcolm(2015-06-19 13:23) Odpowiedz 00

    Jedną z ciekawszych stron tego postępowania jest to, że sąd obwiniony o przewlekłość nie jest stroną tego postępowania i nie może się w jakikolwiek sposób przed twierdzeniami skarżącego bronić... sąd kapturowy ze średniowiecza nad sądem po prostu...

  • jorry123(2015-06-19 16:13) Odpowiedz 00

    najśmieszniejsze z tego jet to, że to postępowanie jest wprost stworzone dla pieniaczy i zwykłych wariatów, którzy najpierw sami powodują przewlekłość, a potem jeszcze za to dostają odszkodowania. Gwoździem do trumny jest durne prawo, a polski ustawodawca i "prawnicze autprytety (nie)moralne" jak dotychczas pojęcia nie mają, jak tę patologię zlikwidować, więc przez takich bałwanów Polska musi potem płacić. Rzeczywiście mamy dziwny kraj.

  • sasanka(2015-06-20 18:57) Odpowiedz 00

    @ Malcolm

    Jak to sąd obwiniony o przewlekłość nie jest stroną tego postępowania? Jak najbardziej jest. Jest uczestnikiem i ma prawo wnieść odpowiedź na skargę. Robi to prezes sądu. Więc może się w tej odpowiedzi na skargę bronić przed twierdzeniami skarżącego.

    Jeśli chce to ma nawet możliwość (nie mylić z prawem) napisać nieprawdę. A co? Kto prezesowi zabroni?
    Tak było np. w przypadku mojej sprawy, której przewlekłość badał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Wiceprezes Sądu Okręgowego obwinionego o przewlekłość napisał nieprawdę, że na rozprawie w dniu 10.10.2013 r. - jak wynika z protokołów - brak było próby zamknięcia rozprawy. Co ciekawe przebieg rozprawy był rejestrowany elektronicznie (e-protokół !!!). W 49-tej minucie tego e-protokołu wyraźnie słychać słowa przewodniczącego: "zamykam rozprawę". No i co z tego???

    Można wydać grube miliony na system nagrywania i grube miliony na odszkodowania za przewlekłość, a i tak niewiele to zmieni. Przekręty jak były w sądach tak i będą. Bo nie sprzęt i nie procedury są winne patologii w sądownictwie, ale LUDZIE.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama