Kooperacja miałaby dotyczyć produktów, które są zdatne do spożycia, ale z uwagi na:
• względy gospodarcze,
• estetykę,
• zbliżającą się datę utraty przydatności
wycofywane są z obrotu.

Jak zauważa poseł Jaki, w tej chwili nie ma rozwiązań, które umożliwiłyby przekazanie tego typu produktów osobom potrzebującym bez obciążania przedsiębiorcy. Co prawda przedsiębiorcy mogą dobrowolnie oddawać swój asortyment, jednak kwestia ta nie jest uregulowana.

W uzasadnieniu czytamy, że „w Polsce rocznie marnowane jest 8.972.000 ton żywności. Oznacza to, iż na jednego mieszkańca kraju przypada powyżej 200 kilogramów marnowanej żywności”. W większości przypadkach jedzenie mogłoby trafić do osób, które go naprawdę potrzebują zamiast lądować na śmietniku.

Rozwiązaniem obecnej sytuacji miałoby być wprowadzenie obowiązkowej współpracy, potwierdzonej umową, dzięki której niepasujące do sklepowych półek towary nieodpłatnie trafiałyby do organizacji pożytku publicznego, zajmujących się pomocą osobom potrzebującym, które rozdawałyby je najuboższym.

Projekt zakłada, że podmioty biorące udział we współpracy korzystałyby z ulg podatkowych przewidzianych przez odpowiednie ustawy. Warunkiem skorzystania z preferencji jest posiadanie wszystkich niezbędnych dokumentów (między innymi umowy)

Na mocy prezentowanych przepisów przedsiębiorcy nie mogliby zrezygnować z przekazywania produktów, nie podjąć współpracy lub nie udokumentować jej odpowiednią umową. Gdyby uchylali się od powyższych obowiązków grozić im będzie kara grzywny.

Projekt ustawy został złożony w sejmie 5 czerwca.