statystyki

Konstytucja nie zabrania magistrom udzielania porad prawnych

autor: Anna Krzyżanowska05.06.2015, 17:00
Konstytucjonalista wskazał w niej, że projektowane brzmienie art. 12 ustawy, w myśl którego przedsądowych porad prawnych w punktach prowadzonych przez organizacje pozarządowe udzielać będą mogli magistrzy prawa – sprzeczne jest z dwoma przepisami ustawy zasadniczej.

Konstytucjonalista wskazał w niej, że projektowane brzmienie art. 12 ustawy, w myśl którego przedsądowych porad prawnych w punktach prowadzonych przez organizacje pozarządowe udzielać będą mogli magistrzy prawa – sprzeczne jest z dwoma przepisami ustawy zasadniczej.źródło: ShutterStock

Dopuszczenie do tworzonego właśnie systemu nieodpłatnej pomocy prawnej magistrów prawa nie uderzy w ustawę zasadniczą – twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości. To jego odpowiedź na wątpliwości formułowane w opinii profesora Marka Chmaja.

Reklama


Reklama


 Konstytucjonalista wskazał w niej, że projektowane brzmienie art. 12 ustawy, w myśl którego przedsądowych porad prawnych w punktach prowadzonych przez organizacje pozarządowe udzielać będą mogli magistrzy prawa – sprzeczne jest z dwoma przepisami ustawy zasadniczej. To bowiem adwokatom oraz radcom prawnym ustawodawca przyznał uprawnienie do świadczenia pomocy prawnej, a strzeżenie prawidłowości jej wykonywania powierzył samorządom zawodowym.

– W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości kwestionowane rozwiązania są zgodne z Konstytucją RP. Do wniosku takiego prowadzi analiza orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącego kwestii reglamentowania usług prawniczych – mówi Wioletta Olszewska z wydziału komunikacji MS.

Odwołuje się przy tym do stanowiska Trybunału Konstytucyjnego z wyroku z 26 listopada 2003 r. (sygn. akt SK 22/02). TK wskazał w nim, iż wprawdzie do istoty zawodu adwokata i radcy należą czynności z zakresu reprezentacji prawnej przed organami wymiaru sprawiedliwości – jedynie bowiem w ten sposób może być urzeczywistniona gwarancja należytej ochrony stron i uczestników postepowania – jednak „to do ustawodawcy należy określenie, jakie jeszcze działania z zakresu pomocy prawnej poza sferą szerzej rozumianej reprezentacji procesowej, wymagają posiadania najwyższych kwalifikacji zawodowych, a więc tych połączonych z tytułem adwokata lub radcy prawnego”.

– Przedstawione stanowisko TK przesądza wyraźnie, że pomoc prawna na etapie przedsądowym nie jest zastrzeżona do wyłącznej kompetencji osób wykonujących zawód adwokata i radcy prawnego. W konsekwencji ustawodawca może również powierzyć świadczenie pomocy prawnej innym podmiotom niż adwokaci i radcowie prawni – wskazuje Olszewska.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Nie dla amatorów(2015-06-06 00:26) Odpowiedz 00

    5 lat studiow 3 lata platnej aplikacji! Dlaczego moja praca ma być darmowa? Pani premier pracuje za darmo? a moze lekarze?

  • abc(2015-06-06 12:25) Odpowiedz 00

    Idea projektu "bezpłatnej pomocy prawnej" dla najuboższych obywateli nie oznacza, że podmioty świadczące tę pomoc będą wykonywały pracę za darmo, wynagrodzenie wypłacane będzie z budżetu Państwa. Na tę pomoc złożą się wszyscy podatnicy. Ma ona być urzeczywistnieniem obowiązującej w cywilizowanym świecie zasady wspierania słabszych obywateli przez Państwo. Zwłaszcza, że Państwo narzuca na obywatela obowiązek zapłaty za usługę prawną z góry pewnej kwoty, bez względu na jakość usługi oraz z faktu, że Państwo ma udział w dochodach z tych usług chociażby w postaci 23% podatku VAT.

  • ot co(2015-06-06 13:15) Odpowiedz 00

    Mecenas Chmaj - robi wrażenie, że interes grupy zawodowej, do której należy przesłanił mu chyba tekst ustawy zasadnicznej?

    Wystarczy spojrzeć na art. 17 konstytucji.

    "W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.

    W drodze ustawy można tworzyć również inne rodzaje samorządu. Samorządy te nie mogą naruszać wolności wykonywania zawodu ani ograniczać wolności podejmowania działalności gospodarczej."

    No i po kolei:
    1. Pełnomocnik strony - to nie jest zawód zaufania PUBLICZNEGO. Sędzia, notariusz - to są zawody zaufania publicznego, ponieważ zaufanie do tej funkcji musi mieć całe społeczeństwo.
    Spójrzmy na źródłosłów:
    ufać - to oznacza mieć nadzieję, być przekonanym, że na kims można polegać, spodziewać się spełnienia czegoś, dowierzać komuś.
    Istotą funkcji pełnomocnika jest reprezentowanie interesu mocodawcy. Więc zaufanie do pełnomocnika musiałoby być równocześnie zaufaniem do mocodawcy.
    Gdyby sama funkcja pełnomocnika przed organem państwa (sądem) dawała status zaufania publicznego, to taki status powinni uzyskać również reprezentujący za pieniadze przed organami władzy publicznej. A tutaj nie ma żadnego ograniczenia. Moge sobie przecież wynając hydraulika, żeby był moim pełnomocnikiem w sprawie administracyjnej przed dowolnym urzedem. A zatem pełnienie funkcji pełnomocnika przed organami władzy publicznej nie powoduje oczywiście nadania takiego statusu.
    Co wiecej zaufanie publiczne nie jest w żaden sposób potrzebne do wykonywania funkcji pełnomocnika. "Publiczność" nie musi ufać takiemu pełnomocnikowi. Wystarczy, że ufa mu klient. A do zaufania klienta nie jest niezbędne powszechne przekonanie o wiarygodności pełnomocnika.
    Nie jest również prawdą, że pełnomocnik prawny (procesowy) musi się cieszyć jakimś szczególnym rodzajem zaufania, które wyróżnia go wśród innych usługodawców. Każdy klient korzystając z jakichś usług ufa, że zostanie potraktowany profesjonalnie. Jeśli idę do szewca, to oznacza, że mam do niego zaufanie, że mi buta naprawi, a nie zepsuje. Jeśli idę do prawnika, to mam nadzieję, że mi pomoże a nie zaszkodzi. Jedyna różnica w materii, a nie w nastawieniu.
    Prawo natomiast nie zostało w konstytucji wyszczególnione jako jakiś nadzwyczajny rodzaj społecznej aktywności. To tyle w skrócie.
    2. W świetle powyższego sprawowanie pieczy w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony - to już sprawa wtórna. Uznanie zawodów pełnomocnika za zawody zaufania publicznego stałoby w sprzeczności z druga częscią zd. 1 tej normy konstytucyjnej. Monopol zawodowy nie leży w graniacach interesu publicznego i nie jest ustanawiany dla ochrony interesu publicznego - tylko dla ochrony ekonomicznych interesów monopolisty.
    3. Adwokaci i radcowie - kwalifikują się jako zawody objęte druga cześcia normy z art. 17. Czyli moga tworzyć samorządy, ale nie moga zabraniać czy ograniczac komukolwiek wolności gospodarczej, która dodaktowo wynika, z innej normy konstytucyjnej mówiącej, że podstawą ekonomii w Polsce jest społeczna gospodarka rynkowa. RYNKOWA, a nie reglamentowana czy rozdzielcza.

    Istnienie monopolów adwokackich i radcowskich - jest to oczywiste naruszenie konstytucji. No ale jako mieszkańcy tego postkomuszego "raju" ekonomicznego jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że w tym kraju prawo nic nie znaczy, a konstytucją to się już nikt nie przejmuje.

  • r.pr.(2015-06-06 13:39) Odpowiedz 00

    jak dla mnie super. na prostowaniu błędów mgrów po prawie będę miał dodatkowy zarobek;-) a teraz na serio: to tak samo jak wszelkiej maści firmy odszkodowawcze i windykacyjne. mam już kilku klientów, którzy korzystali z takich usług a teraz przyszli do mnie. szkoda tylko że tacy "doradcy prawni" psują opinię profesjonalnym prawnikom i trzeba potem naprawiać ich błędy. niestety nie zawsze się da. pozdrawiam myślących

  • anty-aaaa(2015-06-06 21:37) Odpowiedz 00

    Aaaa skąd wiesz ile chcę za poradę prawną i skąd wiesz, że to dużo? Aaaa pokaz swoją polisę od odpowiedzialności za błędy w sztuce prawniczej.

  • ŁKR(2015-06-05 18:25) Odpowiedz 00

    Pan Chmaj chyba ma urojenia, albo ma jakiś inny egzemplarz konstytucji niż reszta.
    W którym miejscu konstytucja, ta obowiązująca, przyznaje wam monopol na usługi prawne? No w którym panie Chmaj?
    Pewnie w art. 2. :))))).

  • Aaaa(2015-06-05 18:12) Odpowiedz 00

    Jak nie wiadomo o co chodzi to...
    Magistrowie prawa już dawno działają na rynku porad prawnych i radzą sobie czasem lepiej niż prawnicy uwikłani w samorządy zawodowe.
    Tylko uwolnienie zawodów prawniczych doprowadzi do tego, że każdy będzie miał dostęp do profesjonalnych porad prawnych za przystępną cenę.
    Prawnicy działający w samorządach zawodowych chcą bardzo dużo za poradę prawną, a jednocześnie nie chcą dopuścić do zawodu profesjonalistów, którzy pomogą także tym słabiej sytuowanym.
    To niemoralne !
    Żadna Wasza pokrętna argumentacja tego nie zmieni.
    Miałem do czynienia z prawnikami z samorządów zawodowych, którzy nie mając doświadczenia w zawodzie nie byli w stanie dorównać doświadczonym magistrom prawa.

    Życzę wszystkiego najlepszego Wszystkim prawnikom !

  • we wrześniu przyjdą zmiany(2015-06-05 19:12) Odpowiedz 00

    Największym złamaniem konstytucji jest istnienie zamkniętych korporacji adwokatów i radców prawnych.
    Ani jeden ani drugi zawód nie są zawodami zaufania publicznego. Uzurpowanie sobie tego przymiotu jest już po prostu żałosne, bo poparte absurdalnymi argumentami, ze klienci powinni im ufać. Ale każdemu usługodawcy klient ufa, bo jakby nie ufał, to by nie korzystał z jego usług. Natomiast zaufanie publiczne to zaufanie powszechne, którym powinny osobe nim obdażoną dażyć strony i osoby trzecie. A raczej nie spotyka się takich frajerów, którzy wierzą czy ufają czyjemus pełnomocnikowie. Szczególnie swojego przeciwnika procesowego.
    Pora przestać udawać że jest inaczej. Ograniczanie dostępu do świadczenia usług prawnych pozostałym obywatelom oraz ograniczanie możliwości odwoławczych - to ewidentne naruszenie konstytucji.
    Tyle, że postkomusza władza równie bardzo przejmuje sie tym naruszeniem jak i tym, że wysłała wojsko na wojnę w Iraku, łąmiąc zapisy konstytucji, którą sama tworzyła.
    Nie ma nic bardziej obmierzłego jak władza, która nie potrafi nawet przestrzegać prawa, które sama tworzy.

  • A ja chcę mieć bezpłatnego mechanika i fryzjera(2015-06-05 22:41) Odpowiedz 00

    Bezpłatna porady prawne to socjalizm i populizm rządu Kopacz... Chciałbym zwrócić uwagę na rozszerzanie się bardzo negatywnego dla nas zjawiska... Już od jakiegoś czasu termin "porada prawna" został immanentnie związany z przymiotnikiem "bezpłatna". Na skutek obietnic wyborczych pani Kopacz oraz nieustannego jazgotu mediów, które nieustannie powtarzają ten zbitek słów, dziś nieodłączną cechą porady prawnej w świadomości społeczeństwa stała się w ten sposób jej nieodpłatność... Do tego też na pewno przyczyniły się w jakiś sposób akcje typu Dzień bezpłatnych porad prawnych, które podcinają gałęzie na których siedzimy. Ostatnio nawet jeden z moich klientów zdziwił się, dlaczego niby ma mi zapłacić za poradę?? O ile 5 lat temu miałem całkiem sporo porad prawnych i stanowiły one wyraźny procent mojego przychodu to dziś stały się one rzadkością.. Jak ktoś ma iść do stomatologa wyrwać zęba to automatycznie myśli o prywatnej usłudze.. i nawet do głowy mu nie przyjdzie, aby iść w ramach pomocy państwa.. Moje hasło : BEZPŁATNA PORADA PRAWNA ZNACZY GORSZA...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama