statystyki

Niewinny, dopóki nie udowodni mu się winy

autor: Urszula Lawina05.06.2015, 07:32; Aktualizacja: 05.06.2015, 08:28
Gdyby nasz czytelnik bez schwycenia sprawcy dosłownie za rękę poszedł ze skargą do szefa, mógłby się narazić na to, że nowy pracownik oskarży go o naruszenie dóbr osobistych.

Gdyby nasz czytelnik bez schwycenia sprawcy dosłownie za rękę poszedł ze skargą do szefa, mógłby się narazić na to, że nowy pracownik oskarży go o naruszenie dóbr osobistych.źródło: ShutterStock

Pan Robert pracuje w pokoju z czterema kolegami, których zna od lat. Przed miesiącem dołączyła do ich zespołu nowa osoba. – Od tego czasu zaczęły ginąć moje rzeczy. Na początku były to drobiazgi z biurka: długopisy, ołówki, ramka na zdjęcie. Jednak, gdy z szuflady zniknęły dyżurny krawat i pieniądze, postanowiłem działać. Czy powinienem oskarżyć nowego pracownika w dyrekcji – zastanawia się czytelnik

Reklama


Reklama


W tym przypadku znajduje zastosowanie zasada praesumptio boni viri – czyli domniemania niewinności. Zgodnie z nią zakładamy, że osoba, którą podejrzewamy, jest niewinna, dopóki nie udowodnimy jej winy. Mówi o tym już prawo rzymskie, ale i nasza konstytucja. Poza faktem, że panu Robertowi zaczęły ginąć z biurka coraz bardziej wartościowe rzeczy, nie może on nic innego stwierdzić. Naturalnie sprawcą może być nowa osoba w zespole – czy jednak nie byłoby to za proste? A może kradnie jeden z dawnych kolegów, który zwyczajnie skorzystał z okazji?


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama