statystyki

Bezpłatna pomoc prawna: Projekt ustawy bez prawa do tajemnicy i odszkodowania

autor: Anna Krzyżanowska28.05.2015, 07:20; Aktualizacja: 28.05.2015, 08:05
Prawo

Dysproporcja pomiędzy zakresem ochrony, jaki gwarantuje korzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, a korzystaniem z usług magistra prawa jest więc znacznaźródło: ShutterStock

Klient prawnika musi mieć zagwarantowane prawo do tajemnicy i odszkodowania za błędy profesjonalisty. Ale projekt ustawy o bezpłatnej pomocy prawnej mu tego nie zapewnia.

Reklama


Reklama


Zapisy takie – zgodnie z ogólnymi regułami – będą obowiązywać wobec radców prawnych i adwokatów. Nie znajdą się natomiast w regulacji dopuszczającej do systemu organizacje pozarządowe prowadzące działalność pożytku publicznego. Jak czytamy w art. 12 projektu (druk sejmowy 3338), w ramach tej działalności porad prawnych będą mogli udzielać nie tylko adwokaci czy radcy prawni, lecz także magistrzy prawa legitymujący się stosownym doświadczeniem.

Zero dyskrecji

– Szkopuł w tym, że tych ostatnich przepisy nie obligują do zachowania w tajemnicy wszystkiego, czego dowiedzieli się w związku z udzieleniem pomocy prawnej, wykupienia ubezpieczenia OC, a w razie nieprofesjonalnego zachowania nie wisi nad nimi groźba postępowania dyscyplinarnego – wylicza adwokat dr Magdalena Matusiak-Frącczak.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • podatki płacimy wszyscy(2015-05-28 09:58) Odpowiedz 00

    To nie jest bezpłatna pomoc prawna. To jest pomoc za którą płacimy wszyscy.
    Pytanie czy lepiej ściągać podatki od jednych, żeby przelewać je na innych, czy może jednak otworzyć rynek usług prawnych i sprawić aby sposób świadczenia usług i cena dostosowała się do klienta.

  • Hene(2015-05-28 10:55) Odpowiedz 00

    Otworzyć rynek usług i sprawić by cena dostosowała się do klienta. To jakaś bzdura, rynek już się dostosował, w wielu sprawach wynagrodzenia są tak niskie, że nie opłata się po nie schylać, bo po uwzględnieniu nakładu pracy wychodzi ZNACZNIE poniżej minimalnej krajowej za godzinę lub nawet nie pokrywa się kosztów. Inna sprawa, że ci biedni ludzie w życiu nie pójdą do tańszego prawnika, wchodzącego na rynek, bo tani to zły, do tego łatwo im zrezygnować z prawnika, bo mało zapłacili na początek. Otwarcie rynku na prawników tylko po studiach zmieni rynek, że ci biedni ludzie zapłacą tak samo mało prawnikowi tylko po studiach, który napisze im jakieś pisemko za które nie bierze odpowiedzialności, a potem i tak pójdą do prawnika z samorządu, płacąc drugi raz, albo odejdą z kwitkiem.
    A naprawdę biednym prawnicy pomagają za darmo, ustawa daje prawo takim co już mają inną pomoc, czym się różni osoba, która ma 2 zł więcej dochodu niż wymaga ustawa - niczym.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama