statystyki

Omyłka sądu może obciążyć stronę

autor: Małgorzata Kryszkiewicz12.03.2015, 07:41; Aktualizacja: 12.03.2015, 08:12
prawo prawnik

Prof. Irena Lipowicz napisała w tej sprawie do ministra sprawiedliwości.źródło: ShutterStock

Jeżeli strona od razu, w trakcie rozprawy, nie zgłosi zastrzeżenia do protokołu, w dalszym toku postępowania nie może już poskarżyć się na uchybienia sądu. Zdaniem rzecznika praw obywatelskich takie rozwiązanie przyjęte w kodeksie postępowania cywilnego może naruszać zagwarantowane w konstytucji prawo do sprawiedliwego rozpoznania sprawy.

Reklama


Reklama


Prof. Irena Lipowicz napisała w tej sprawie do ministra sprawiedliwości. Jej zdaniem art. 162 k.p.c., który daje stronom postępowania możliwość zwrócenia uwagi sądu na uchybienia regułom postępowania, tylko pozornie chroni ich interesy.

„Zdanie drugie przywołanego przepisu stanowi bowiem, że stronie, która zastrzeżenia nie zgłosiła, nie przysługuje prawo powoływania się na takie uchybienia w dalszym toku postępowania, chyba że chodzi o przepisy postępowania, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu, albo że strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy”.


Pozostało jeszcze 45% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • dsf(2015-03-12 11:26) Odpowiedz 00

    Wniosek ?
    Przymus adwokacki w każdej sprawie. Pani RPO traci kontakt z rzeczywistością. A jak strona działa sama i napisze głupoty w pozwie albo apelacji, to też odpowiedzialność zrzuci na "złe sądy i układy". To tak jakby samodzielnie wyrżnąć sobie wyrostek robaczkowy i mieć pretensje do państwa, ze dopuściło do powstania szkody, bo przecież ma zagwarantować dostęp do służby zdrowia.

  • Irena Anna(2015-03-12 15:13) Odpowiedz 00

    Jestem przeciwna przymusowi adwokackiemu.Nie można z góry zakładać,że strona która działa sama napisze głupoty w pozwie.Potrafię udowodnić,że prawnik reprezentujący pewną firmę napisał takie głupoty w apelacji,że została oddalona.Otóż doświadczony prawnik w jednej apelacji odnosił się do dwóch spraw nie mających ze sobą związku i nie wiadomo było w czyjej to sprawie wnosi apelację.Moim zdaniem to nir Pani RPO traci kontakt z rzeczywistością ale prawnicy,którzy uważają że każda napisana przez nich bzdura powinna być uznana za prawdę.Popieram stanowisko Pani Rzecznik.Dobrze się stało że dostrzegła ten problem.Przecież na kolejnej rozprawie nie jest odczytywany protokoł z poprzedniej rozprawy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama