statystyki

Kamery działają nielegalnie. Monitoring wizyjny wciąż nieuregulowany

autor: Sławomir Wikariak28.10.2014, 07:31; Aktualizacja: 28.10.2014, 08:22
Większość systemów monitoringu wizyjnego powinna być więc zarejestrowana u GIODO

Większość systemów monitoringu wizyjnego powinna być więc zarejestrowana u GIODOźródło: ShutterStock

Nie ma szans, by szybko uchwalono przepisy o monitoringu wizyjnym. To oznacza, że dziesiątki tysięcy przedsiębiorców stosujących go w swoich sklepach i zakładach pracy łamią prawo

reklama


reklama


Przepisy, które mają uregulować działanie kamer, wciąż znajdują się w fazie założeń do projektu ustawy o monitoringu wizyjnym. Pytana przez posłów i generalnego inspektora ochrony danych osobowych o szanse na ich uchwalenie w tej kadencji Sejmu nowa minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska oświadczyła, że będzie dopingować departament prawny. W praktyce szanse są jednak równe zeru.

O potrzebie uregulowania ustawy mówi się od lat, mogłoby się więc wydawać, że jeden rok nie zrobi różnicy. Problem w tym, że jak wynika z najnowszego orzecznictwa, systemy monitoringu prawie w każdym zakładzie pracy, biurowcu czy sklepie mogą zostać uznane za przetwarzanie danych osobowych. Skoro zaś nie ma uregulowań szczególnych, to trzeba stosować ustawę o ochronie danych osobowych. A to oznacza konieczność nie tylko informowania o monitoringu, lecz także rejestracji zbioru danych u GIODO, czego prawie nikt dotychczas nie robił.

Ostatni wyrok dotyczył Urzędu Skarbowego w Rzeszowie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w orzeczeniu z 9 lipca 2014 r. (sygn. akt II SA/Wa 2393/13) uznał, że dochodzi do przetwarzania danych w związku z zainstalowanymi kamerami, które rejestrują ludzi. Wcześniej podobne orzeczenie dotyczyło monitoringu miejskiego (sygn. akt II SA/Wa 211/13).

– Sąd uznał, że już samo to, że ktoś może rozpoznać twarz znanej mu osoby, oznacza możliwość identyfikacji tożsamości, co jest elementem definicji danych osobowych – wyjaśniał znaczenie tego orzecznictwa dr Grzegorz Sibiga z Instytutu Nauk Prawnych PAN podczas odbywającego się w minionym tygodniu XVIII Kongresu Administratorów Bezpieczeństwa Informacji zorganizowanego przez firmę ENSI.

– Z kolei rejestrowanie nagrań prowadzi do tworzenia zbioru danych, gdyż można je później wyszukać, posługując się kryterium daty i godziny – dodał ekspert.

Orzeczenia te dotyczą administracji publicznej, jednak można je odnieść do przedsiębiorców. Skoro zdaniem sądu sama możliwość rozpoznania znanej osoby na nagraniu oznacza spełnienie definicji ustawowej, to z podobną sytuacją będziemy mieć do czynienia w hipermarkecie. W przypadku biurowca, w którym prowadzona jest księga wejść i wyjść, czy zakładu pracy z listą obecności, nie może już być żadnych wątpliwości – monitoring oznacza przetwarzanie danych osobowych.

Większość systemów monitoringu wizyjnego powinna być więc zarejestrowana u GIODO. Nie dotyczy to kamer, z których obraz nie jest rejestrowany i które służą do podglądu na żywo. Wówczas nie powstaje zbiór danych osobowych.

Jeszcze trudniej spełnić wymagania stawiane w art. 24 ustawy o ochronie danych osobowych. Nakazuje on podanie osobie, której dane są przetwarzane, wielu informacji, np. kto jest administratorem danych czy w jakim celu są zbierane. Zwykła tabliczka z napisem „obiekt monitorowany” czy rysunkiem kamery wymagań tych nie spełnia. Na pilną potrzebę uchwalenia przepisów o monitoringu zwracali wielokrotnie uwagę także rzecznik praw obywatelskich i Najwyższa Izba Kontroli, która w tym roku opublikowała wyniki kontroli systemów miejskich. Okazało się, że wszystkie miasta wojewódzkie i 85 proc. powiatowych stosują monitoring.

– A wszystko to bez prowadzenia analiz, jakie są społeczne skutki jego funkcjonowania czy jaka jest jego skuteczność w zwalczaniu przestępczości – zauważył podczas kongresu Mirosław Wróblewski, dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

– Warto się zastanowić, czy liczony w kilku procentach spadek przestępczości równoważy koszty przekraczające sto kilkadziesiąt tysięcy złotych. Może lepiej przeznaczyć te pieniądze na etat strażnika miejskiego – zastanawiał się.

Według założeń ustawy systemy monitoringu będą musiały zostać zgłoszone GIODO oraz w sposób widoczny oznaczone. Nagrania będą przechowywane nie dłużej niż 90 dni, a administrator zadba o to, by nie dostały się w niepowołane ręce, wyznaczając administratora bezpieczeństwa systemu monitoringu wizyjnego nadzorującego przestrzeganie zasad ochrony. Osoby przypadkowe, tak jak to często jest dzisiaj, nie będą już miały dostępu do nagrań z kamer.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • slalom(2014-10-28 19:44) Odpowiedz 10

    NIEUDOLNOŚĆ PO PO PO PORAŻAJĄCA ... !!!

  • Frugo(2014-10-28 20:21) Odpowiedz 00

    slalom- jesteś kiepem! Co ma piernik do wiatraka! Ważne dla ludzi jest np.czy dana wspólnota mieszkaniowa, ma prawo ich i ich gości nagrywać - jak wchodzą lub wjeżdżają do budynku?! Jak i gdzie przechowuje karty/płyty pamięci monitoringu ?! Kto za to odpowiada i jakie za to może ponieść konsekwencje! Podobnie się dzieje na ulicy/drodze, w sklepie, w miejscu pracy, w szpitalu, w urzędzie, etc.

  • NER(2014-10-28 23:26) Odpowiedz 00

    Pozakładajcie maski na ryje, baby burki i zachowacie swoją anonimowość. To chore. Mnie nie przeszkadza kto mnie nagra w sklepie czy gdziekolwiek? Nie czynię złych ani gorszących rzeczy. A to kto mnie odwiedza i tak sąsiadka obserwuje za firaną i co? .. i nic mi to nie przeszkadza, bo nie odwiedza mnie ktoś kogo bym się wstydził. Skretynienie w tym kraju sięga szczytu. Przykład. Sąd I instancji orzeka wyrok i w tv wypikuje się nazwisko skazanego którego wszyscy zainteresowani znają. To co sąd kapturowy orzeka, czy organ państwa prawa i staje przed nim przestępca który na podstawie procesu zostaje skazany. Chore to i absurdalne.

  • gosc123(2015-08-02 16:12) Odpowiedz 00

    Fajny artykuł. Sam posiadam monitoring na terenie swojej posiadłości od firmy http://www.sprint.pl/ i nie wyobrażam sobei by ich nie było. Jest to podstawa bezpieczeństwa jeśli mamy dużą posiadłość i chcemy się chronić przed niepożądanymi gośćmi.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama