statystyki

Przywrócenie instytucji asesora sądowego dyskryminuje prawników

autor: Małgorzata Kryszkiewicz28.08.2014, 07:40; Aktualizacja: 28.08.2014, 10:09
Krajowa Rada Sądownictwa w opinii do prezydenckiego projektu podnosi również, że o urząd asesora nie będą mogły starać się osoby, które ukończyły aplikację prawniczą inną niż ta prowadzona przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury

Krajowa Rada Sądownictwa w opinii do prezydenckiego projektu podnosi również, że o urząd asesora nie będą mogły starać się osoby, które ukończyły aplikację prawniczą inną niż ta prowadzona przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuraturyźródło: ShutterStock

Zgodnie z prezydenckim projektem przywracającym instytucję asesora sądowego urzędu tego nie będą pełnić przedstawiciele wolnych zawodów prawniczych. To uderzy w radców prawnych, adwokatów czy notariuszy

reklama


reklama


Asesorem nie zostaną też osoby, które ukończyły aplikacje korporacyjne oraz aplikację sądową na starych zasadach (prowadzoną przez utworzeniem Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury). Projekt ponadto wyklucza taką możliwość wobec asesorów prokuratorskich, profesorów oraz doktorów habilitowanych prawa. Zgodnie z nim o asesurę sądową będą mogli ubiegać się absolwenci Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury posiadający odpowiedni staż wykonywania czynności związanych m.in. ze stosowaniem prawa.

– Te wyłączenia należy ocenić jako niekonstytucyjne i niezgodne z zasadą swobodnego przepływu między zawodami prawniczymi. Wprowadzają one niczym nieuzasadnioną nierówność obywateli – twierdzi adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.

Zawody prawnicze w liczbach

Zawody prawnicze w liczbach

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Dyskryminacja

Z kręgu osób mogących ubiegać się o asesurę zostali wykluczeni m.in. adwokaci, radcy prawni, notariusze, prokuratorzy. Tymczasem – jak zauważa Krajowa Rada Sądownictwa – „wszystkie z tych pominiętych kategorii potencjalnych kandydatów do powołania na stanowisko asesora mogłyby stanowić wartościowy krąg zainteresowanych objęciem tego stanowiska, z korzyścią dla polskiego wymiaru sprawiedliwości, wynikającą z otwarcia procedury nominacji na stanowisko sędziowskie dla doświadczonych w orzekaniu prawników pierwotnie wykonujących zawody prawnicze”.

Prezydencki projekt w tym zakresie nie podoba się również adwokatom.

– Zamyka się adwokatom, czy radcom prawnym dostęp do nowego zawodu prawniczego, jakim będzie asesor sądowy. Jak to się ma w takim razie do prowadzonej cały czas przez rząd deregulacji – pyta retorycznie mec. Dębowski.

Jego zdaniem to zupełnie nieracjonalne posunięcie w czasach, kiedy rynek usług prawniczych jest już bardzo nasycony, a przedstawiciele wolnych zawodów prawniczych szukają alternatywy dla prowadzenia własnej praktyki.

Ponadto zdaniem przedstawicieli palestry to rozwiązanie spowoduje, że adwokatom i radcom będzie jeszcze trudniej niż obecnie ubiegać się o urząd sędziego.

– Pojawi się nowa kategoria osób, z którymi będą musieli stawać w szranki podczas konkursu przed Krajową Radą Sądownictwa. I chyba nikt nie ma wątpliwości, że to asesorzy będą te konkursy wygrywali, gdyż będą mogli wylegitymować się doświadczeniem w orzekaniu. A zgodnie z prezydenckim projektem adwokaci zostaną pozbawieni możliwości zdobycia takiego doświadczenia – wskazuje Rafał Dębowski.

Jego zdaniem prezydencki projekt kłóci się z koncepcją sędziego jako korony zawodów prawniczych.

Dzielenie aplikantów

Krajowa Rada Sądownictwa w opinii do prezydenckiego projektu podnosi również, że o urząd asesora nie będą mogły starać się osoby, które ukończyły aplikację prawniczą inną niż ta prowadzona przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury. I to nawet gdy będą w stanie wylegitymować się 18-miesięcznym stażem wykonywania czynności wymagających wiedzy prawniczej, bezpośrednio związanych ze świadczeniem pomocy prawnej, stosowaniem lub tworzeniem prawa. A taki właśnie wymóg wobec absolwentów KSSiP stawia prezydencki projekt. Zdaniem sędziów to niczym nieuzasadnione dzielenie aplikantów na gorszych i lepszych.

– A co z tymi osobami, które ukończyły starą aplikację? – pyta Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Chodzi o tych, którzy w latach 2007–2010 przeszli szkolenie w ośrodkach apelacyjnych i zdali egzamin sędziowski na starych zasadach. Im – w związku z usunięciem asesury – zamknięto praktycznie ścieżkę kariery sędziowskiej.

– Wówczas państwo pozostawiło tych ludzi na lodzie i nadal nie chce tego naprawić – twierdzi prezes Strączyński.

Jeżeli będą oni chcieli starać się o asesurę, będą musieli – zgodnie z projektem – przez pięć lat pracować na stanowisku referendarza sądowego lub asystenta sędziego. Tymczasem Iustitia przypomina, że stara aplikacja też kończyła się złożeniem egzaminu sędziowskiego, który nie był ani gorszy, ani lepszy od tego, który obecnie muszą zdawać aplikanci KSSiP.

Brak spójności

Zastrzeżeń do projektu jest jednak więcej. Ma je m.in. prof. Antoni Bojańczyk z Uniwersytetu Warszawskiego, który przygotował opinię na zlecenie Biura Analiz Sejmowych. Zwraca uwagę, że projekt jest niespójny w zakresie, w którym modyfikuje drogi dostępu do zawodu sędziego. Chodzi o to, że zgodnie z prezydencką koncepcją o urząd sędziego nie będą się już mogli ubiegać asystenci sędziego i referendarze. Będą oni musieli, po pięciu latach wykonywania zawodu, przejść ścieżkę asesury.

Zdaniem prof. Bojańczyka „należałoby albo przyjąć założenie o dywersyfikacji tych dróg [dostępu do funkcji sędziego – red.] (a wtedy nie powinno się eliminować ścieżek dostępu do zawodu sędziego przewidzianych dla asystentów sędziego i referendarzy sądowych), albo – równie konsekwentnie – odrzucić »założenie dywersyfikacyjne«, pozostawiając jednak w takim układzie asesurę (i tylko asesurę) jako jedyną prawnie dopuszczalną drogę prowadzącą do urzędu sędziego”.

Etap legislacyjny

Projekt w pracach komisji sejmowej

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Gość(2014-08-28 13:31) Odpowiedz 00

    Pominięci zostali także asystenci sędziego z 5 letnim stażem na tym stanowisku i ze zdanym państwowym egzaminem adwokackim lub radcowskim.
    Dobrze, że po 3 latach wykonywania zawodu adwokata/radcy można ubiegać się bezpośrednio o urząd sędziego SR.

  • qwerty(2014-08-28 18:17) Odpowiedz 00

    Ta ustawa to dokończenie działań wynikających z ustawy o KSSiP. Sukces "szkoły" został odtrąbiony i byłoby głupio, gdyby "przyszłe gwiazdy sądownictwa" zaczęły masowo przegrywać konkursy na stanowiska sędziowskie. A przecież w KRS zasiadają rozsądni ludzie i powołania otrzymałaby tylko niewielka część tych "mistrzów". A tak zostaną powołani na asesorów, a później będą przepychani na sędziów. Myślę, że we właściwym czasie zostanie dopisana kolejna część tej reformy, która spowoduje, że sędziami zostawać będą osoby tylko z jednej grupy, a w każdym wypadku zostanie im zagwarantowane pierwszeństwo w dostępie do stanowisk. Właściwie wystarczy skopiować rozwiązania z ustawy o KSSiP dotyczące asesorów prokuratorskich albo referendarzy..

  • Raf(2014-08-28 15:50) Odpowiedz 00

    Dalej z uporem maniaka próbuje się wprowadzić instytucję uznaną już za niekonstytucyjną (wyrok TK, sygn. SK 7/06). W obliczu tego dyskusja nt. dyskryminacji w dostępie to tego "zawodu" jest dyskusją o niczym.

  • abc(2014-08-28 08:49) Odpowiedz 00

    Ciekawe czy tym razem lobbing KSSiP będzie równie skuteczny jak w przypadku zawłaszczenia dla "najlepszych z najlepszych" (to oczywiście ironia) stanowisk referendarzy. A może cala ustawa o KSSiP i obecny projekt Prezydenta są niezgodne m. in. z art. 2 i 60 Konstytucji RP. Tym razem przeciwnik jest poważniejszy niż aplikanci starej aplikacji będący obecnie asystentami. Skoro RPO nie chce działać to może zrobią to adwokaci.

  • zatroskany(2014-08-28 08:54) Odpowiedz 00

    Chwała M. Strączyńskiemu za to, że dostrzegł dyskryminację aplikantów z lat 2007 - 2010. Dodam tylko, że osoby te dyskryminowane są również w ten sposób, iż brak do nich odniesienia w przepisach przejściowych, uprawniających do ubiegania się o stanowisko sędziego, choć art. 65 ust. 3 ustawy o KSSiP od dawna umożliwia im takie starania. To naruszenie zasady ochrony praw nabytych.
    A co do tego, że projekt ogólnie rzecz biorąc jest kiepski chyba już każdy powoli zaczyna zdawać sobie sprawę. Nawet Prezydent i KRS. Powinien wylądować w koszu, tam gdzie jego miejsce.

  • irena anna(2014-08-28 09:27) Odpowiedz 00

    cZY ASESORA PODOBNIE JAK SĘDZIEGO CHRONI IMMUNITET.To jest ważna kwestia ponieważ asesorzy niejednokrotnie pozostają poza wszelką kontrolą i piszą to,co im aktualnie przyjdzie do głowy. Podam przykład.Pewna rencistka znająca swoje prawa bez udziału adwokata wniosła do Sądu pozew o podwyższenie renty alimentacyjnej wypłacanej przez ubezpieczyciela.Wystąpiła również o zwolnienie z obowiązku wniesienia nieokreślonych przepisami prawa kosztów sądowych.Otrzymała odpowiedż.Została pouczona przez referendarza,żo skoro zamierzała wnieść sprawę do Sądu to powinna wcześniej poczynić oszczędności/ z renty/ .Asesor określił koszty wbiesienia spawy na 600 zł,zwolnił z kosztów częściowo i kazał wnieśćopłatę 200 zł.ociekliwa rencistka sprawdziła w internecie przepisy dot opłat.Nie było przepisu określającego że wniesienie sprawy o podwyższenie renty kosztuje 600 zł.Taka opłata odnosi się do rozwodu,seperacji.Natomiast rencistka nie jest głupcem aby rozwodzić się z niżyjącym mężem.Nie wniosła kwoty 200 zł i sprawa się nie odbyła.Mam pytanie, dlaczego ktś kto sam reprezentuje swoje interesy w prostej precież sprawie,nie angażuje adwokata, ni daje mu zarobić jest właśnie w taki sposób traktowany .Rencistka nie wiedziała czy asespra chroni immunitet z więc nie poszła do Sądu aby powiedzieć co muśli o takim traktowaniu.Pozostało poczucie krzywdy.

  • irena anna(2014-08-28 09:49) Odpowiedz 00

    przepraszam pmyliłam sie.Chodzi o referendarza sądowego a nie o asesora.W tej sytuacji poprawiam pierwsze pytanie.Czy referendarza sądowego chroni immunitet.Jeśli chodzi o asesorów to powi nni być doświadczonymi prawnikami.Moim zdaniem młodzi prawnicy,mający jedynie wiedzę książkową przy braku doświadczenia życiowego nie powinni być asesorami.Uważam rów nież że marny prawnik nie powinien być asesorem, bo asesorem również będzie marnym.

  • Sajgon(2014-08-28 11:08) Odpowiedz 00

    Do Anny
    "Moim zdaniem młodzi prawnicy,mający jedynie wiedzę książkową przy braku doświadczenia życiowego nie powinni być asesorami".
    Asesor ma właśnie być od tego, żeby na tej asesurze miał się nauczyć roboty, kosztem ludzi.

  • adwokat(2014-08-28 11:20) Odpowiedz 00

    Chciałbym zauważyć, że podobna sytuacja ma miejsce w przypadku asesorów prokuratorskich. Takim asesorem nie może zostać ani adwokat ani profesor prawa.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama