statystyki

Najstarszy człowiek świata żyje w Polsce. W bazie PESEL

autor: Michał Kuc04.06.2014, 07:00; Aktualizacja: 04.06.2014, 09:31
W bazie PESEL można znaleźć wiele błędów

W bazie PESEL można znaleźć wiele błędówźródło: ShutterStock

Wszystko wskazuje na to, że najstarszy człowiek świata żyje… w Polsce. W tym roku skończy równo 120 lat i oprócz tego, że jest mężczyzną, nic więcej o nim nie wiadomo. Jedynym śladem jego istnienia jest wpis w bazie ewidencji ludności PESEL.

reklama


reklama


Z informacji zgromadzonych w bazie PESEL wynika, że w Polsce żyje obecnie 5831 ludzi, którzy przekroczyli 100 lat, z czego 4329 to kobiety, a 1502 - mężczyźni. Najstarszy Polak – jeśli wierzyć ewidencji - urodził się w 1894 r. Według danych z bazy PESEL żyją też w Polsce dwie osoby urodzone w 1895 r., siedem w 1896 r. i aż 34 w 1900 r. Z przedstawionych danych wynika więc niezbicie, że jesteśmy społeczeństwem ludzi długowiecznych. Tak byłoby w istocie, gdyby nie fakt, że rejestr zarządzany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zawiera dużo pomyłek.

Jak lekarze mieli leczyć zmarłych

Część pomyłek udało się wychwycić przy uruchomieniu systemu Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców (eWUŚ), który podpowiada lekarzom czy dany pacjent jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym. System ten pobiera dane wprost z bazy PESEL – i, jak się okazało, na tym polega jego słabość. Lekarze przecierali oczy ze zdziwienia, gdy zaczęli zgłaszać się do nich ludzie oznaczeni w systemie jako zmarli. Zdarzały się też sytuacje odwrotne. W 2013 r. urzędnicy NFZ porównali liczbę wypłaconych zasiłków pogrzebowych z danymi systemu PESEL. Efekt? 19 tys. zmarłych wciąż – według danych z bazy PESEL – wcale nie umarło.

- Pracownicy gmin rejestrują dane na podstawie dokumentów, np. aktów stanu cywilnego lub informacji z dowodów osobistych. W efekcie wprowadzone ręcznie dane są wtórne do samego źródła zdarzenia, co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia pomyłki – wyjaśnia przyczyny pomyłek MSW.

Ministerstwo i urzędy wojewódzkie starają się wyłapywać niezgodności. W takich przypadkach są przygotowane protokoły rozbieżności, które trafiają do gminnych wydziałów ewidencji ludności z prośbą o wyjaśnienie.

Doczekamy się 200-letnich Polaków?

- Prawdziwy problem jest z osobami, które wyjechały za granicę i tam zmarły. Jeśli bliscy nie poinformują o zgonie polskiego urzędu, w systemie dożyją nawet 200 lat – mówi Teodozja Jaworska z Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. 

Wszystko ma zmienić się 1 stycznia 2015 r., gdy w życie wejdą nowe przepisy o ewidencji ludności. Najważniejsza zmiana polega na tym, że dane do bazy PESEL będą wprowadzane i aktualizowane w miejscu ich gromadzenia. Adres zameldowania wpisze więc urzędnik z referatu dowodów osobistych, a informację o dacie zgonu ktoś z urzędu stanu cywilnego. Dane trafią do wspólnego zbioru (tj. bazy PESEL), skoordynowanej z innymi rejestrami w tzw. systemie rejestrów państwowych (SRP). 

Takie rozwiązanie ma zapobiegać nowym wpadkom, ale nie zlikwiduje już istniejących błędów. Do tego potrzebna będzie urzędnicza czujność lub pomoc ze strony obywateli. Gdy zabraknie jednego i drugiego, za rok będziemy mieć w Polsce wirtualnego 121-latka.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło: gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • Jasińska(2014-06-04 11:16) Odpowiedz 00

    gadanie..ja dostałam tak sobie drugi PESEL i miałam drugi... poprzedni był podobno zły..ale gdy okazało się, że i nazwisko mi zmienili..to się wkurzyłam i kazałam sobie oddać moje dane...zaznaczam, że nie umarłam ani nie zmieniałam adresu...oddano mi stary PESEL i NAZWISKO...a co z tą drugą osobą??? czy umarła??? może to z polecenia SB, by chronić bolka..???sama nie wiem, choć...zastraszanie..podsłuchy..

  • EWA(2014-06-04 12:40) Odpowiedz 00

    spotkalam sie z tym, ze w komualnym mieszkaniu moi sublokatorzy niezyjacy "wyrobili sobie" dowody osobiste w Warszawskim Biurze Spraw Obywatelskich! na moje podanie aby sprostowac pomylke i wypisac z rejestru mieszkancow, biuro odpowiedzialo mi, ze nie jestem strona w sprawie!!!

    nie wiem czy nie jestem jesli do tej czesci mieszkania chcialo wejsc 2-ch panow jako nastepcow prawnych (mieszkanie komunalne - popanstwowe) tego malzenstwa!!!wnioskuje po to byly te manipulacje robione!
    To tlumaczy dlaczego w Ministerstwie Spraw Wewnetrznych dzieja sie tak zaskakujace daty urodzin i zgonow Polakow! moze by tez popatrzec na ZUS bo emerytury rowniez moga byc wyplacane zainteresowanym nimi czlonkom rodziny - jako tym ktozy je rzeczywiscie wypracowali , a tym samym jeden placi a dwoch korzysta z renty?
    W polskich urzedach jest duzo przekretow, pisze o tym prasa, mowia ludzie my doswiadczamy roznych dziwnych szokow i stresow - ale nikt nigdy nie sprawdzi i nie zapyta tych NIEBEDACYCH "STRONA" - bo moze sie wyda?

  • cd(2014-06-04 12:40) Odpowiedz 00

    ... i na pewno urodził się na wschodzie ówczesnej Polski. Metryka zaginęła w czasie wojny.

  • JKa(2014-06-04 14:10) Odpowiedz 00

    ZUS na pewno bardzo ucieszył ten artykuł ;)

  • cienias(2014-06-07 07:51) Odpowiedz 00

    Witam Filut,ten człowiek już dawno nie żyje, ale emeryturka przyda się!!!Polak to zdolna szelma, do tego jest zdolny ,jak tu zarobić i nie narobić się, oczywiście nie wszyscy !!!

  • W.M.S(2014-06-04 19:17) Odpowiedz 00

    Mój tata zmarł za granicą 20 lat temu a mama 6 lat temu, też za granicą. Będąc z wizytą w Polsce w 2009 r. próbowałem zgłosić ich zgon w USC. No i się zaczęło. Z Mokotowa odesłano mnie do USC w Śródmieściu, a tam zażądano tłumaczeń aktów zgonu z obcego języka oraz tłumaczń ze szpitala oraz podpisanych oświadczeń moich braci, że wyrażają zgodę na wpis informacji o zgonie do akt USC - ten ostatni warunek był nie do zrealizowania wobec faktu, że jestem w konflikcie z jednym z braci.
    Podsumowując : koszty tłumaczeń przysięgłych i opłat skarbowych
    w USC to jakeś 500-600 zł. Plus mój czas. Wobec powyższego rodzice nadal żyją w wirtualnym świecie polskich urzędów. Dla porównania - w kraju gdzie mieszkam urząd ewidencji ludności przyjmuje dokumenty po polsku i zmiany są dokonywane w dwa-trzy dni, bezpłatnie.

  • robert(2014-06-04 20:50) Odpowiedz 02

    Przezyl sporo, ale obecne czasy raczej nikogo nie rozpieszczaja, ja aby miec pieniazki na przyszlosc zaczalem oszczedzac na lokatach w Getin

  • Sandra(2015-07-22 11:35) Odpowiedz 00

    Najstarszą żyjącą obecnie osobą na świecie jest Susannah Mushatt Jones, która skończyła 116 lat - http://biurorekordow.pl/najstarszy-czlowiek-swiata/

  • dr.(2014-06-07 21:43) Odpowiedz 01

    Większość starych ludzi ma sfałszowane daty urodzenia. W czasie wojny ginęły dokumenty a część z nich nie pamięta swoich dat urodzenia. Część ludzi odmładzała się, inni postarzali się. W mojej rodzinie był przypadek, że między rodzeństwem były cztery miesiące różnicy.

  • Filut(2014-06-05 18:10) Odpowiedz 01

    znając burdel w polskich dokumentach niektórzy pewnie i po 200 lat będą mieli

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama