statystyki

Sąd otwiera nielegalnym imigrantom drzwi do palestry

15.05.2014, 08:20; Aktualizacja: 15.05.2014, 08:24

Przy rozpatrywaniu wniosków o przyznanie licencji na wykonywanie zawodu prawnika nie należy traktować niezalegalizowanego pobytu kandydata jako bariery uniemożliwiającej mu praktykowanie prawa. Samorząd powinien patrzeć na status imigracyjny aplikantów podobnie jak na ich wyznanie religijne, rasę czy płeć – uznał w precedensowym wyroku Sąd Najwyższy stanu Kalifornia.

Reklama


Podstawą tego kontrowersyjnego rozstrzygnięcia była sprawa 36-letniego imigranta z Meksyku Sergia Garcii, który dzięki ambicji i uporowi porzucił w końcu pracę na plantacji migdałów, a za oszczędzone pieniądze poszedł na studia prawnicze. Już za pierwszym podejściem zdał egzamin zawodowy i gdyby nie brak odpowiednich dokumentów zezwalających mu na stały pobyt, uzyskanie prawa do posługiwania się tytułem „attorney at law” byłoby czystą formalnością. Kiedy jednak Garcia wystąpił do stanowego samorządu o przyznanie licencji, komisja kierująca do sądu wnioski o nadanie uprawnień zawodowych zwróciła uwagę, że status imigracyjny mężczyzny nie jest uregulowany. Garcia po raz pierwszy przyjechał do północnej Kalifornii, kiedy miał półtora roku, a na dobre osiedlił się tam w wieku 17 lat. Po tym, jak jego ojciec otrzymał status rezydenta, mógł w końcu wystąpić do sądu o wizę, ale postępowanie w tej sprawie trwa już od 19 lat.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama