statystyki

Krótsze uzasadnienia w procesie karnym. Senacki projekt

autor: Ewa Maria Radlińska03.03.2014, 08:41; Aktualizacja: 03.03.2014, 09:06

Senatorowie proponują rewolucyjny przepis, który ma sprawić, że sądy sporządzając pisemne uzasadnienia orzeczeń przestaną drobiazgowo opisywać stan faktyczny.

Reklama


Dyskusja dotycząca pisemnych uzasadnień orzeczeń sądowych w ostatnich latach zaostrza się. Po jednej stronie stoją zwolennicy króciutkich, syntetycznych wywodów sędziów. Wskazują, że sędziowie niepotrzebnie tracą czas na opisywanie stanu faktycznego i przeszłości procesowej z zegarmistrzowską wręcz dokładnością. Tym bardziej, że strony postępowania sądowego znają przecież przebieg sprawy na pamięć. W drugiej grupie są przeciwnicy ingerowania w treść uzasadnień. Przestrzegają, że nie wolno ograniczać sądu.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Jacek G-W(2014-03-09 18:54) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem absolutnie, za! Skoro strony nie kwestionują okoliczności czynu i winy, a rzeczą sporną jest tylko kara, to po co "marnować" kilkanaście (kilkadziesiąt) dni na pisanie obszernego uzasadnienia, kiedy w tym czasie można wykonać dziesiątki innych, koniecznych czynności sędziowskich przyspieszających bieg innych spraw. Codzienność jest taka, że sędzia pisze 80 stronicowe uzasadnienie, po czym oskarżony składa 1 stronicową apelację w zakresie kary i tym tylko zajmuje się sąd odwoławczy. Sędzia praktyk - 40 letni

    Odpowiedz
  • Bogusław Wantoła(2014-03-09 22:02) Zgłoś naruszenie 00

    W mojej opinii brak szczegółowego uzasadnienia zawsze poskutkuje naruszeniem prawa. Bo tylko szczegółowy opis stanu tu ustalonego przez sąd może być opinią wiążącą. Bo jak uznać za wiarygodną nie opartą na faktach i dowodach, a tylko na prywatnej opinii sędziego. Ja już spotkałem się z wyrokiem opartym na prywatnej opinii sędzi, tzn. wyrokiem opartym na prywatnej opinii przeczącej dowodom w sprawie. A brzmiało to tak, "co prawda dowody przeczą ustaleniom, ale moim zdaniem prokurator ma rację". Czyli z wyrokiem opartym tylko na zarozumiałości kretynki będącej sędzią w RP. Niestety zbyt często stykam się z takim kretynizmem tych mniemających o tym ich szczególnym statusie społecznym. Wszystkich nas bez wyjątku obowiązuje prawo wynikające z konstytucji RP. Bo prywatna opinia sędziego nie jest opinią obowiązującego prawa, interpretacja może być stronnicza, czyli fałszywa, bo jest i bezprawna i bezpodstawna.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama