statystyki

Staż referendarski zniknie. Wymóg zdobycia doświadczenia w tym zawodzie pozostanie

autor: Małgorzata Kryszkiewicz20.02.2014, 07:47; Aktualizacja: 20.02.2014, 09:07
prawo

208 osób szkoliło się na przełomie lat 2013/2014 w KSSiP na aplikacji sędziowskiejźródło: ShutterStock

Kandydat na sędziego nie będzie już odbywać w ramach aplikacji sędziowskiej osiemnastomiesięcznego stażu referendarskiego. Zamiast tego po ukończeniu szkolenia w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP) oraz zdaniu egzaminu będzie musiał... przepracować w charakterze referendarza sądowego co najmniej trzy lata.

reklama


reklama


Taką wewnętrzną sprzeczność zawiera projekt posłów PO nowelizujący ustawę o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury oraz prawo o ustroju sądów powszechnych. Zwrócił na to uwagę prof. Uniwersytetu Warszawskiego Antoni Bojańczyk, członek zespołu konsultacji poselskich w Biurze Analiz Sejmowych (BAS).

Przesłanki ekonomiczne

Negatywnie zaopiniowany projekt zakłada przede wszystkim likwidację aplikacji ogólnej trwającej 12 miesięcy, skrócenie aplikacji sędziowskiej z 54 do 48 miesięcy i rezygnację z odbywanego w jej ramach osiemnastomiesięcznego stażu referendarskiego. Jak tłumaczą autorzy, jest to podyktowane brakiem możliwości zagwarantowania wszystkim aplikantom sędziowskim zatrudnienia na stanowiskach referendarskich. To uzasadnienie nie przekonuje jednak prof. Bojańczyka.

„O ile oczywiście nie powinno się ignorować czynników ekonomicznych jako motoru zmian normatywnych, to nader wątpliwy wydaje się demontaż (co czyni opiniowany projekt ustawy) pewnej spójnej w założeniu koncepcji szkolenia zawodowego aplikantów sędziowskich podyktowany wyłącznie czynnikami natury ekonomicznej” – czytamy w opinii eksperta BAS.

Wytyka on, że na dodatek argument ten ma „nader gołosłowny charakter – projektodawcy nie przedstawili jakichkolwiek konkretnych liczb dotyczących obsadzonych i nieobsadzonych etatów referendarskich, przepływów osobowych pomiędzy etatami referendarskimi i wakatami w sądownictwie czy egzaminowanych aplikantów sędziowskich ubiegających się o etaty referendarskie (...)”.

Ponadto prof. Bojańczyk zwraca uwagę na to, że „projekt wpada w nieusuwalną wewnętrzną sprzeczność”. I wskazuje, że likwidacja stażu ma jedynie charakter formalny, gdyż „warunek legitymowania się przez egzaminowanego aplikanta sędziowskiego doświadczeniem na stanowisku referendarza sądowego w identycznym wymiarze czasowym nie ulega jakiejś zasadniczej zmianie”.

Bez gwarancji etatu

Projekt nie przypadł do gustu również dyrektorowi KSSiP. Nie spodobał mu się przede wszystkim pomysł pozbawienia absolwentów aplikacji sędziowskiej gwarancji zatrudnienia w wymiarze sprawiedliwości: nie będą mieli oni pewności uzyskania etatu referendarza. Jego zdaniem może to m.in. zniechęcić uzdolnionych absolwentów uczelni prawniczych do kształcenia się w ramach tej aplikacji. „(...) model kształcenia wstępnego kadr wymiaru sprawiedliwości wprowadzony w 2009 r. zakładał, że aplikanci aplikacji sędziowskiej, którzy odbywają wieloletnie szkolenie (łącznie z aplikacją ogólną i stażem trwające 5 lat) i pobierają w tym czasie stypendium lub wynagrodzenie wypłacane z budżetu państwa, są »inwestycją« w przyszłość polskiego sądownictwa” – przypomina dyrektor szkoły. I w celu uniknięcia negatywnych dla wymiaru sprawiedliwości skutków proponuje wprowadzenie do projektu przepisów, zgodnie z którymi minister sprawiedliwości przedstawiałby każdemu egzaminowanemu aplikantowi aplikacji sędziowskiej propozycję pracy na stanowisku referendarza sądowego lub asystenta sędziego według kolejności miejsca zajmowanego na liście klasyfikacyjnej.

208 osób szkoliło się na przełomie lat 2013/2014 w KSSiP na aplikacji sędziowskiej

Etap legislacyjny

Projekt w komisji sejmowej

Delegacja wyklucza niezawisłość. KSSiP pod ścisłym nadzorem ministra >>

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Głos rozsądku(2014-02-20 08:11) Odpowiedz 10

    Nie ma się czemu dziwić. W końcu to polski parlament...

  • Ad. 8(2014-03-26 11:23) Odpowiedz 00

    Nie zapominajmy, że początkowo mieliście pracować w charakterze asystentów sędziów , a nie referendarzy, więc to nie do końca nie jest tak z tym zmienianiem zasad w trakcie gry jak piszesz

  • fijara(2014-02-20 09:11) Odpowiedz 00

    prawda jest taka, że gwarancja etatu referendarskeigo dla absolwentów kssip jest niekonstytucyjny, bo po pierwsze ogranicza prawo ubiegania sie o to stanowisko tzw. starym aplikantom sędziowskim, a po drugie - istnieje sprzeczność pomiędzy charakterem pracy referendarza a podległością dyrektorowi kssip. ot co.

  • prawnik(2014-02-20 10:21) Odpowiedz 00

    dobry projekt, absolwenci kssip nie mogą mieć żadnych specjalnych gwarancji pracy czy pierwszeństwa przed innymi osobami które mają odpowiednie kwalifikacje, bo to w oczywisty sposób narusza konstytucję. Jeśli chcą pracować powinni ubiegać się o etat na równi z innymi kandydatami.

    3-letni staż na stanowisku referendarza w drodze do etaty sędziego to rozwiązanie podobnie do sytemu niemieckiego, skoro od lat sprawdza się za Odrą to sprawdzi się i nad Wisłą.

  • minimek(2014-02-21 09:54) Odpowiedz 00

    Zapomina się też o jeszcze dwóch ważnych sprawach: wszystkie projekty z uporem nie przewidują przepisów przejściowych. Zmienianie zasad w trakcie gry jest po prostu nie w porządku i tyle. A wchodzi tu jeszcze jedna istotna kwestia: jeżeli absolwent kssip nie podejmie się pracy w wymiarze sprawiedliwości musi oddać całe otrzymane przez lata stypendium. Nie jest to kwota mała jak na kogoś, kto ma po szkole status absolwenta, praktycznie zerowy staż pracy i absolutnie żadnej zdolności kredytowej, a do tego często już rodzinę na utrzymaniu. Wyobrażacie sobie zwrot stypendium nie dlatego, że nie chcecie podjąć pracy, ale dlatego, że jej dla was po prostu nie ma w sądownictwie?

  • marta(2014-02-20 13:06) Odpowiedz 00

    "Projekt nie przypadł do gustu również dyrektorowi KSSiP. Nie spodobał mu się przede wszystkim pomysł pozbawienia absolwentów aplikacji sędziowskiej gwarancji zatrudnienia w wymiarze sprawiedliwości: nie będą mieli oni pewności uzyskania etatu referendarz"
    to jest kpina. jestem po starej aplikacji sądowej, zdałam ezgmian sędziowksi. nikt niczego mi nie obiecał i nie dał. pracuję jako asystent sędziego za 2.500 zł netto

  • kaka(2014-02-20 18:24) Odpowiedz 00

    @marta, Ty pracujesz w wymiarze sprawiedliwości, ale powiedz szczerze, ilu Twoich kolegów i koleżanek z aplikacji pracuje w korporacjach? Jeżeli ministerstwo chce zatrzymać absolwentow KSSiP w sądownictwie to musi im dać gwarancję zatrudnienia. Inaczej nie da się wyegzekwować obowiązku pracy (bo jak ktoś nie będzie chciał wygrać w konkursie na asystenta albo referendarza, to go nie wygra) a jak już raz przejdzie do korporacji, to nie wróci.

  • qwerty(2014-02-20 21:14) Odpowiedz 00

    @ kaka - Obecni aplikanci krakowskiej szkoły są przekonani o swej doskonałości. Wątpię, czy byliby tacy znakomici w otwartych konkursach na referendarza. Ostatnio, aby wygrać konkurs na etat referendarski do SR dla Warszawy Woli trzeba było zdobyć komplet - 48 punktów.
    Znam osobę, która jest wykładowcą w KSSiP - twierdzi ona, że jedyną zaletą tej szkoły jest to, że gwarantuje ona swoim absolwentom dobre etaty - referendarzy sądowych i asesorów prokuratorskich.
    Według BRPO, jeżeli obecny projekt wejdzie w życie z zachowaniem art. 35 ust. 6 - będzie to podstawą do wywiedzenia skargi konstytucyjnej o naruszenie art. 60 Konstytucji RP - brak dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach.
    Jak aplikanci KSSiP odejdą do korporacji, nikt w sądach ani prokuraturze, płakał po nich nie będzie.
    Na koniec jeszcze jedna uwaga - przepraszam, że tak oczywista, ale niektórzy zdają się tego nie dostrzegać - KSSiP najbardziej potrzebny jest ludziom, którzy w nim pracują - bo daje im dobrą pracę

  • kaka(2014-02-20 23:35) Odpowiedz 00

    @qwerty. Jasne, szkolenie wstępne w ogóle nie jest potrzebne. Tylko czym je zastąpić? Tylko nie kpij mówiąc, że sędzia powinien być ukoronowaniem zawodu prawnika, bo każdy wie, że żaden rozsądny mecenas nie zrezygnuje ze swojej kancelarii, żeby iść do sądzić sprawy o 200 zł albo rozkładać ludziom grzywny na raty.

  • ccc(2014-03-25 13:37) Odpowiedz 00

    Gdyby aplikant KSSiP podjął pracę jako asystent sędziego to nie musiałby zwracać stypendium .

  • czytnik(2014-08-25 11:39) Odpowiedz 00

    jest na to jeden sposób stare pryki muszą odejść na emeryturę lub rentę i zwolnić stanowiska pracy dla młodych

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama