W Dzienniku Gazecie Prawnej (65/2014) ukazał się artykuł „Krakowska szkoła chce bajońskich sum za informację”. Poruszono w nim problem dostępu do informacji publicznej z punktu widzenia stowarzyszenia, które zażądało takiej informacji od Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Ponieważ jednak w artykule bardziej zajęto się oceną działań Krajowej Szkoły w tym zakresie, i to na poziomie dość emocjonalnie brzmiących zarzutów, aniżeli problemami związanymi z udostępnieniem informacji, warto to zagadnienie przybliżyć opinii publicznej od strony instytucji państwowej.



Krajowa Szkoła opowiada się za jawnością wydatkowania środków publicznych, w tym również przeznaczonych na szkolenia kadr sądownictwa i prokuratury. Zasada ta doznaje jednak ograniczeń ze względu na ochronę prywatności wykładowców i ich danych osobowych. Niezależnie od tego wnioskodawca musi liczyć się z koniecznością poniesienia kosztów związanych z przygotowaniem informacji w formie przez siebie określonej.