Krajowa Szkoła opowiada się za jawnością wydatkowania środków publicznych, w tym również przeznaczonych na szkolenia kadr sądownictwa i prokuratury. Zasada ta doznaje jednak ograniczeń ze względu na ochronę prywatności wykładowców i ich danych osobowych. Niezależnie od tego wnioskodawca musi liczyć się z koniecznością poniesienia kosztów związanych z przygotowaniem informacji w formie przez siebie określonej.

Czytaj: Krakowska szkoła żąda 11,5 tys. zł za ujawnienie nazwisk wykładowców >>

Stowarzyszenie wystąpiło o przekazanie skanów umów z wykładowcami, którzy prowadzili zajęcia z aplikantami w latach 2010–2014. Zastrzegło przy tym, że nie domaga się informacji wrażliwych, tj. danych o adresach wykładowców, ich numerach PESEL i rachunków bankowych. Realizacja tego wniosku przez Krajową Szkołę wymaga: wyłączenia z akt księgowych aż 3060 umów zawartych z wykładowcami, sporządzenia ich kserokopii (ponad 9000 stron) i usunięcia z nich danych wrażliwych, a następnie zeskanowania i zapisania ich na nośniku informatycznym. Tych czynności nie da się wykonać w ustawowym terminie w ramach zwykłego czasu pracy administracji Krajowej Szkoły. W związku z tym zadanie to wykonuje specjalnie powołany do tego zespół, z którego członkami zostały w tym celu zawarte umowy cywilnoprawne.

Stosownie do art. 15 ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. nr 112, poz. 1198 ze zm.) koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia informacji obciążają wnioskodawcę. Krajowa Szkoła zgodnie z tym przepisem zobligowana była do zapoznania stowarzyszenia z tymi kosztami przed przystąpieniem do realizacji wniosku. Podkreślić należy, że niezależnie od ich uiszczenia przez wnioskodawcę Krajowa Szkoła opracuje i udostępni informację publiczną. Powyższe zasady powinny być znane stowarzyszeniu, które występowało już do różnych instytucji o udostępnienie informacji publicznej.

Zestawienie kosztów ma charakter szacunkowy, uwzględniający wydatki osobowe i rzeczowe. Koszt sporządzenia skanu jednej strony umowy w zanonimizowanej postaci został oszacowany na kwotę zaledwie 1,29 zł. Suma 11 578,71 zł jest zaś efektem konieczności przygotowania ponad 9000 skanów. W tej sytuacji trudno się zgodzić ze stwierdzeniem, że Krajowa Szkoła zażądała bajońskich sum. Zauważyć należy, że jeżeli po zakończeniu prac zespołu koszty okażą się niższe od założonych, to nadwyżka, którą uiści stowarzyszenie, zostanie mu zwrócona. Co więcej, zarówno obciążenie wnioskodawcy opłatą, jak i sposób jej obliczenia podlega kontroli sądowej.

Dlaczego zatem w sytuacji, gdy Krajowa Szkoła realizuje wniosek stowarzyszenia zgodnie z przepisami ustawy, jego prezes wyraża na łamach prasy opinię o rzekomej próbie „wystraszenia przed chęcią uzyskania umów i sprawdzenia wydatków KSSiP”? Gdyby rzeczywistym celem wniosku stowarzyszenia było – jak twierdzi jego prezes – uzyskanie informacji o sumie wydatków ponoszonych na szkolenie aplikantów, to wnioskodawca mógłby je uzyskać niezwłocznie i bez generowania jakichkolwiek kosztów. Informacje o wydatkach na szkolenie aplikantów są bowiem jawne i systematycznie gromadzone. Łączne wypłaty z budżetu Ośrodka Szkolenia Wstępnego na wynagrodzenia wykładowców za przeprowadzenie zajęć szkoleniowych na aplikacji ogólnej, sędziowskiej i prokuratorskiej, sprawdzianów wiedzy i umiejętności aplikantów oraz wynagrodzenia członków zespołów i komisji, które przygotowały i przeprowadziły nabór na aplikację ogólną, egzamin sędziowski i egzamin prokuratorski, w omawianym okresie wyniosły: w 2010 r. – 811 685,43 zł, w 2011 r. – 2 457 027,45 zł, w 2012 r. – 2 650 729,76 zł, w 2013 r. – 3 428 550,08, i w I kwartale br. – 805 766 zł.

Rafał Dzyr, zastępca dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury ds. aplikacji