statystyki

Krajowa Rada Notarialna: zlikwidujmy instytucję odrzucenia spadku

autor: Anna Krzyżanowska17.02.2014, 07:51; Aktualizacja: 17.02.2014, 09:45
książki, prawo, sprawiedliwość

Spadkiźródło: ShutterStock

Dobrze, że ustawodawca chce zmienić zasady odpowiedzialności za długi spadkowe i wprowadzić jako zasadę odpowiedzialność z dobrodziejstwem inwentarza (tj. do wysokości aktywów spadkowych). Takie stanowisko wyraziła Krajowa Rada Notarialna w uchwale oceniającej resortowy projekt zmian w prawie cywilnym. Przedstawiła także własne pomysły zmian.

reklama


reklama


„Pozytywnie należy odnieść się do propozycji (...) uznania braku oświadczenia spadkobiercy (...) o przyjęciu lub odrzuceniu spadku jako jednoznacznego z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza” – czytamy w uchwale KRN. Zdaniem rady przy zaproponowanej konstrukcji warto też zastanowić się nad dalszymi modyfikacjami w zakresie innych możliwych form aktywności spadkobiercy. W tym nad najdalej idącą – ograniczeniem lub nawet całkowitą likwidacją instytucji odrzucenia spadku. „Konstrukcja swobodnego odrzucenia spadku powoduje wikłanie w taki spadek wszystkich ustawowych spadkobierców, począwszy od kręgu najbliższego, aż (poprzez kolejne odrzucenia) do ustalenia spadkobiercy koniecznego (art. 935 k.c. – jest nim zazwyczaj gmina – red.)” – akcentuje KRN.

Rada przypomina jednocześnie, że wskazana procedura nie należy też do najkrótszych – nierzadko trwa bowiem wiele lat. Wszystko dlatego, że każdy z następnych spadkobierców po odrzuceniu przez poprzednika zachowuje sześciomiesięczny termin na decyzję o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. A przy małoletnich czy też ubezwłasnowolnionych w takich sprawach wymagana jest jeszcze uprzednia zgoda sądu rodzinnego i opiekuńczego. „Niezachowanie terminu przez kolejnego spadkobiercę może spowodować sytuacje, w których spadkobiercą staje się osoba z dalszego kręgu uprawnionych (obecnie bardzo rozszerzonego), niemająca w istocie poza tym żadnego związku ze spadkodawcą” – zauważają rejenci.

Taki stan rzeczy to też duży problem dla wierzycieli spadkowych, którzy przez wiele lat nie mogą dochodzić zaspokojenia swoich roszczeń. „W czasie, gdy wiele osób pozostawia po śmierci długi bez pokrycia w aktywach, odrzucanie spadku przez kolejnych spadkobierców prowadzi w konsekwencji do nabycia spadku przez właściwą gminę lub Skarb Państwa. (...) Ani gmina, ani Skarb Państwa nie powinny być zaś swoistym »śmietnikiem« dla takich spadków i w ślad za tym angażować środki publiczne w związane z takimi spadkami problemy. Wypacza to istotę spadkobiercy koniecznego” – uważa KRN.

Etap legislacyjny

Projekt w trakcie uzgodnień

Nowe zasady zabezpieczania spadku >>

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • bobo(2014-02-18 08:58) Odpowiedz 00

    Zasadą powinno być w braku oświadczenia co do przyjęcia albo odrzucenia spadku uznanie jego przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza z ograniczeniem możliwości egzekucji przez wierzycieli spadku jedynie do rzeczy i praw odziedziczonych. W przeciwnym razie taka "ochrona' spadkobiercy będzie często iluzoryczna bowiem jeżeli we własnym majątku będzie on miał rzeczy z których łatwiej egzekwować a odziedziczy jakieś "duperele" nominalnie tylko wartościowe to będzie miał potem i tak problem z ingerencją we własny dorobek. Z powyższych względów też nie można pozbawiać ludzi do prawa zadecydowania czy chcą przyjąć spadek czy nie. Może docelowo także niechcianą darowiznę trzeba będzie przyjąć ?

  • macgiwer(2014-02-17 13:03) Odpowiedz 00

    Jakoś nikogo do tej pory nie dziwi skąd biorą się po 100 latach spadkobiercy odbierający kamienice bez żadnych dokumentów spadkowych tylko na "gębę).
    Całe armie oszustów buszują w wydziałach ksiąg wieczystych i szukają okazji na przejęcie jakiejkolwiek nieruchomości.
    A gdyby takiego spadkobiercę obciążyć podatkami za niepłacenie podatku od nieruchomości, podatku gruntowego,oraz wszelkich zaległości, odsetek karnych za zwłokę??? Wtedy na pewno cwaniaczki musieli by dopłacić do tego interesu i nie byłoby tylu chętnych na łatwy,lewy interes.

  • wynalazca(2014-02-18 00:44) Odpowiedz 00

    Nie no,KRN odbija równo

  • WAL(2014-02-18 00:42) Odpowiedz 00

    Czy InPost ma zdolność do zakończenia ogłupiania Obywatela z dostarczaniem listów poleconych.
    To co wyprawia z nimi InPost, to się w głowie nie mieści. To jest skandal, to kpina, to jest jawne szydzenie, naigrywanie się z Obywatela Rzeczypospolitej Polskiej.
    W dniu 10 miesiąca biega kobieta po klatkach schodowych w bloku z kartkami w ręce zwanymi zawiadomieniem o liście poleconym, nie ma przy sobie żadnego listu i wrzuca te zawiadomienia ludziom do skrzynek pocztowych, ale z zawiadomień wynika, że zrobiła to w dniu6, 7 albo 9.
    InPost wpisuje sobie że zostawiło ponowne zawiadomienie (awizo), ale żadnego 2 (powtórnego) zawiadomienia (awiza) nie było.
    Na zawiadomieniach są wpisywane ręcznie błędne numery oznaczenia listów poleconych.
    W jaki sposób Obywatel ma odebrać list polecony gdy InPost nie zostawił dla niego ani 1 (pierwszego) zawiadomienia ani 2 (drugiego) zawiadomienia i zwrócił list Nadawcy z wpisami o pozostawieniu dla Odbiory 1 zawiadomienia oraz 2 (powtórnego) zawiadomienie pomimo, że nie zostawił Obywatelowi ani pierwszego zawiadomienia ani drugiego zawiadomienia o przesyłce do odebrania.
    Czy naprawdę nie można podejść do punktów odbioru przesyłek aby zobaczyć, że ludzie odchodzą z niczym bo nie ma dla nich listu ani nie ma go w systemie, czy nie można się zapytać, czy dostali 2 awizo. Tu nie ma i nie będzie innej odpowiedzi.
    To jest przekręt jaki trudno sobie wyobrazić. To, że pomimo obowiązku dostarczenia, gdy jest potrzeba - 2 awiza, InPost swą samowolą zdecydował, że Obywatel nie ma do tego prawa !!! TO JEST SKANDAL.
    O nieprawidłowościach InPost i jego listach poleconych którymi zajmuje się w praworządnym Państwie prawa można pisać i pisać. Można by o tym książkę napisać, tylko pytanie kto to wszystko przeczyta.
    Czy naprawdę w Państwie prawa nie ma żadnej kary za to co wyprawia z listami poleconymi ten InPost.
    Czy gorszego partacza już nie było, że wybrano InPost.
    Zadziwia też że wszyscy ponoszą surowe konsekwencje za najmniejsze uchybienia a InPost żadnych za to wszystko.
    To co wyprawia z tym InPost urąga jakimkolwiek standardom. Jakim prawem jego roznosicielom wolno zabierać listy których nie doręczyli do ich prywatnych mieszkań.
    Czy wyznaczone przez InPost punkty odbioru listów mogą być dowolne i urągać podstawowym standardom.
    Czy Obywatele naszego Państwa mogą być traktowani przez InPost jak … i być zmuszani do pójścia wszędzie gdzie tylko zechce InPost i każe Im pójść.
    Czy nie może się tym zajmować instytucja która się na tym zna i potrafi się listami poleconymi rzetelnie zajmować.
    Czy ktoś zainteresował się tym aby odbiór listów mógł odbywać się w przyzwoitych i odpowiednich warunkach.

  • wizzy(2014-02-17 22:07) Odpowiedz 00

    a to już jest totalny idiotyzm w przypadku braku możliwości odrzucenia spadku (pomijam fakt, że przy przyjęciu z dobrodziejstwem inwentarza odpowiada się do wysokości czynnej spadku ale całym majątkiem), to dochodzą koszty postępowania sądowego dotyczące spadku, których z dobrodziejstwem inwentarza przyjąć nie można. Komuś w KRN odwaliło kompletnie...

  • Anna(2014-02-18 22:24) Odpowiedz 00

    A dla mnie idiotyzmem jest, że w przypadku śmierci małżonka bezdzietnego spadek dziedziczy drugi małżonek i rodzice zmarłego, czy rodzeństwo. To jest chore! Majątek małżonków powinien należeć tylko do nich i tylko oni powinni po sobie dziedziczyć z ustawy (ewentualnie wspólnie z dziećmi), a nie inni, którzy nie przyczynili się do powstania tego majątku. Poza tym, gdyby jednak zmarła osoba chciała coś przekazać komu innemu, niż małżonek, to sporządziłaby za życia testament, czy dokonała darowizny. Skoro tego nie zrobiła to znaczy, że chciała, aby jej spadkobiercą był pozostały przy życiu małżonek.

  • pawel383(2014-02-17 21:38) Odpowiedz 00

    Dla ścisłości: zachowek, rozumiany jako roszczenie najbliższej rodziny do spadkobierców testamentowych o wypłatę określonej części spadku, to instytucja wywodząca się z prawa rzymskiego. Francuskim wynalazkiem jest natomiast prawo rezerwy, czyli przyjęcie że częścią spadku nie można rozrządzać poprzez testament.

    Więc jeśli już kogoś małpowaliśmy przy polskiej regulacji zachowku, to nie Francuzów tylko Rzymian ;].

  • graża(2014-02-17 17:46) Odpowiedz 00

    Nie podoba mi się , że mim majątkiem z ,,przymusu,, obdziela Państwo tych co na to nie zasługują . Moje pieniądze to moja decyzja, bez obowiązków z racji prawa dzielenia się z ,,kimś,. Dzieci miały utrzymanie i ukończone szkoły więc niech liczą na swoje dochody-sępią !

  • gfgf(2014-02-17 14:18) Odpowiedz 00

    Zachowek wam się nie podoba ? Jak zdecydowałeś się na dzieci to i na zachowek dla nich.

  • StAAbrA(2014-02-17 13:04) Odpowiedz 00

    Najpierw robi się ogólnokrajowy cyrk z tragedią kilkulatka , który został obciążony długiem przodka , a później już gładko przechodzi się do akcji "pomocowej" różnych "notariuszy" i innych prawników .
    Więc informuję : w razie braku oświadczenia - winno być przyjęte dorozumiane odrzucenie spadku ( jeśli byłby on obciążony windykacją ) , a nie "przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza . A likwidacja instytucji odrzucenia spadku ,
    to żadna pomoc spadkobiercom , tylko woda na młyn elementu bankierskiego , poresortowego pomiotu , mafii generalnie i ścierwojadów przeróżnych - póki oczywiście prywatnymi majątkami zarządzają - nie ich właściciele , tylko tzw. ustawodawca do spółki z łańcuchowymi przebierańcami .

  • art(2014-02-17 12:51) Odpowiedz 00

    Czy zlikwidowanie instytucji odrzucenia spadku spowoduje, że będzie trzeba przyjąć spadek także niekorzystny? Nawet przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza nie pomoże, jeśli wierzyciele będą mogli domagać się spłaty długu z całego majątku spadkobiorcy, a nie tylko z masy spadkowej. Wystarczy jak spadek z długiem będzie zawierał coś drogiego, ale trudno sprzedawalnego, by stracić swój majątek na takim (już obowiązkowym!) spadku.

  • Luk(2014-02-17 09:51) Odpowiedz 00

    Ustawodawca powinien rozważyć jeszcze likwidację idiotycznej instytucji recypowanej do naszego porządku prawnego z prawa francuskiego, a mianowicie zachowku. Gdyby nie zachowek ilość spraw spadkowych znacząco by się zmniejszyła, a i wola spadkodawcy byłaby bardziej respektowana.

  • ume(2014-02-18 12:08) Odpowiedz 00

    taki zapis ustawowy to ograniczenie mojej wolności, a jak ja nie chcę ani majątku spadkodawcy, ani jego długów i przez całe życie nie chciałem go znać

  • Luk(2014-02-17 12:30) Odpowiedz 00

    bruk
    I to jest właśnie najgorsze. Przecież spadkodawca sporządzając testament ma jakiś powód dla którego chce przekazać majątek określonej osobie. Instytucji wydziedziczenia nie zawsze można zastosować, bo art. 1008 k.c. wymienia tylko 3 przesłanki.

  • bruk(2014-02-17 12:14) Odpowiedz 00

    Ojciec zapisał mi w testamencie (sporządzonym przez notariusza) swoją część mieszkania. Okazało się, że pomimo iż jest testament, to należy się zachowek moim siostrom. Doszłam do wniosku, że testament mogę zużyć w toalecie, bo jak zapłacę zachowek (i tak nie mam z czego) to wyląduję z rodziną na ulicy. Tak to jest z testamentami.

  • Lolek.(2014-02-17 11:17) Odpowiedz 00

    W chorym państwie ,chore ustawy.

  • trab49(2014-02-17 10:57) Odpowiedz 00

    A co za mądrale to wcześniej wprowadziły. Ich należy ukarać za potężne straty moralne i psychiczne wielu ludzi.

  • Michał(2014-02-17 10:46) Odpowiedz 00

    @1

    Tak jest. Dla mnie też zachowek to jakaś paranoja. Kompletnie nie rozumiem po co to zmałpowaliśmy.

  • StAAbrA(2014-02-18 09:48) Odpowiedz 00

    Dopiero co , klepnięto kwit , który pozwoli wierzycielom (wszyscy wiedzą , co to za wierzyciele) położyć łapę na majątku potencjalnych spadkodawców -
    za zgodą "sądu" , a jakże ( gdzie można nakraść , tam i sąd ) . Teraz złodzieje kombinują , żeby spadkobierca-dłużnik nie mógł zrzec się tego przyszłego spadku - na rzecz reszty rodziny nie obciążonej długiem , na przykład .
    Rzecz oczywiście dotyczy pospólstwa pozamafijnego , bo element poresortowy i zmikoryzowany kryminał , co do zasady , to kasta wierzycieli
    de facto . A biorąc pod uwagę , że w każdej normalnej rodzinie jest jakiś dłużnik - a jak nie , to nie problem go wykreować - mafia będzie miała wszystkich pod butem . W razie czego , to jeszcze w odwodzie są ruskie bandziory , gotowe do niesienia "bratniej pomocy" - na podstawie jeszcze innego kwitu , a jakże . I dziwię się tylko , że notariusze dają się używać do tej złodziejskiej ustawki .

  • wjw(2014-02-17 10:19) Odpowiedz 00

    Najpierw należy zlikwidować testamenty ustne bo tu jest największe pole do przekrętów.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama