Największe emocje wywołała oczywiście propozycja głowy państwa. Posłowie zgłosili wiele wątpliwości. Jedna z nich dotyczyła art. 2 prezydenckiego projektu, w efekcie którego 41 reaktywowanych sądów rejonowych odda swoje sprawy sądom macierzystym, w skład których wchodzą obecnie jako wydziały zamiejscowe. Ponadto posłowie zgłosili poprawkę, zgodnie z którą sądy rejonowe miałyby być tworzone w każdym powiecie. Do tej propozycji odniósł się Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości. Jego zdaniem takie rozwiązanie byłoby nieracjonalne i prowadziłoby do nadmiernego rozdrobnienia struktury sądownictwa. Przypomniał, że istnieje 36 powiatów, w których nigdy nie było sądów. Wiceminister zadeklarował również, że minister sprawiedliwości po wejściu w życie noweli przywracając sądy będzie się odnosił do struktury sądownictwa z 2012 r.

– Nie ma więc niebezpieczeństwa, że minister będzie tak manipulował obszarami właściwości, aby nie powołać jakichś sądów – zapewniał Wojciech Hajduk.

Marszałek Sejmu zdecydował, że projekt powinien ponownie trafić do prac w komisji. Poseł sprawozdawca Robert Kropiwnicki (PSL) zapowiedział, że komisja wypracuje takie rozwiązanie, które pozwoli na równomierne rozłożenie pracy między sądami macierzystymi a przywróconymi jednostkami. Wyraził również przekonanie, że sądy uda się reaktywować jeszcze w tym roku.

Pozostałe projekty dotyczące sądownictwa będą głosowane jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu. Szczególnie oczekiwane są zmiany dotyczące procedury powoływania kandydatów na sędziów. W tym celu w projekcie przewidziano, że procedura będzie przeprowadzana w systemie teleinformatycznym. Ponadto projekt wprowadza zasadę, że kandydat nie będzie mógł się zgłaszać na kilka wolnych stanowisk jednocześnie.

Koniec samowoli ministra w odwoływaniu dyrektorów sądów >>