statystyki

Nadchodzi rewolucja w prawie drogowym: Straż miejska bez fotoradarów

autor: Piotr Szymaniak23.01.2014, 07:18; Aktualizacja: 23.01.2014, 08:45
Ile za przekroczenie prędkości

Ile za przekroczenie prędkościźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju oraz Spraw Wewnętrznych zgadzają się na podniesienie sankcji za przekroczenie prędkości na drodze. Projekt lada dzień powinien trafić do laski marszałkowskiej

Reklama


Reklama


Poselski projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym i niektórych innych ustaw może się okazać prawdziwą rewolucją. Przewiduje nie tylko zwiększenie kar za nadmierną prędkość w obszarze zabudowanym (szczególnie dla recydywistów), zastąpienie mandatów karami administracyjnymi, ale także odebranie uprawnień do używania fotoradarów przez straże miejskie.

Jak udało się nam dowiedzieć, projekt zyskał już akceptację wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, szefującej resortowi infrastruktury i rozwoju. Zanim trafi do Sejmu, ma być jeszcze uzgodniony z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych.

– Ministerstwo popiera kierunek zmian zaproponowanych przez autorów projektu ustawy, tym bardziej że jest on zbieżny z działaniami resortu w zakresie uporządkowania spraw związanych z kontrolą ruchu drogowego – mówi Marcin Jabłoński, podsekretarz stanu w MSW.

Recydywiści zapłacą najwięcej

Zgodnie z propozycją kary za wykroczenie stanowiłyby odsetek średniego wynagrodzenia. Przykładowo przekroczenie prędkości o 10 km/h będzie skutkowało nałożeniem grzywny stanowiącej 1,5 proc. średniej pensji w roku poprzednim. Kary będą więc rosły tylko wtedy, gdy zwiększał się będzie poziom zarobków Polaków. Jak podkreśla Stanisław Żmijan (PO), wprowadzenie nowych przepisów nie będzie oznaczało od razu drastycznej podwyżki kar.

Ale poselski projekt nowelizacji kodeksu drogowego zakłada też dwa razy wyższe kary za przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym. Co więcej, jeśli kierowca zostanie złapany na przekroczeniu prędkości po raz czwarty, to wysokość mandatu wzrośnie o kolejne 50 proc. I tak pirat drogowy, który przekroczy o ponad 50 km/h dopuszczalną prędkość na terenie zabudowanym, będzie musiał zapłacić ponad 2 tys. zł (jeśli będzie to jego czwarte wykroczenie). Zgodnie z obecnie obowiązującym taryfikatorem grozi mu za to jedynie mandat w wysokości od 400 do 500 zł.

– Samo podwyższanie kar nie przynosi żadnego rezultatu i nie prowadzi do zmniejszenia liczby przypadków przekraczania prędkości, a co za tym idzie zwiększenia poziomu bezpieczeństwa na drogach. Funkcja prewencyjna kary nie zależy od jej wysokości, tylko nieuchronności – mówi Maciej Wroński, prawnik ze Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego.

– I odwrotnie. Nawet niska kara w sytuacji, gdy prawdopodobieństwo ukarania jest bardzo wysokie, powoduje, że przepisy są przestrzegane. Klucz leży więc nie w zaostrzaniu przepisów za przekraczanie prędkości, lecz w zwiększeniu liczby policyjnych kontroli drogowych – dodaje prawnik.

Za mało mandatów dla kierowców. NIK karci straż miejską

Raz mandat, raz kara administracyjna

Ale to nie koniec zmian. Proponowana nowelizacja przewiduje dwie ścieżki karania za wykroczenia drogowe: karną i administracyjną. Rodzaj odpowiedzialności będzie uzależniony od tego, w jaki sposób zostanie stwierdzone naruszenie przepisów. Jeśli stwierdzi to policja podczas kontroli drogowej, to wszystko zostaje po staremu: sprawca wykroczenia dostaje grzywnę w formie mandatu karnego i punkty karne według taryfikatora. Jeśli zaś jazda z nadmierną prędkością zostanie zarejestrowana przez fotoradar stacjonarny, wówczas odpowie nie sprawca, lecz posiadacz pojazdu, i to nie karnie, lecz administracyjnie. Oprócz kary finansowej nie będzie w tym przypadku można nałożyć punktów karnych.

Różnica pomiędzy tymi dwoma trybami polega na tym, że w przypadku odpowiedzialności karnej (wykroczeniowej) odpowiada sprawca wykroczenia, natomiast w przypadku odpowiedzialności administracyjnej, co do zasady, odpowiadał będzie posiadacz pojazdu, który nie musiał być sprawcą. Co więcej: właścicielem pojazdu może być osoba nawet niemająca prawa jazdy.

– Stosowanie odpowiedzialności administracyjnej w przypadku przewinień ujawnianych za pomocą fotoradarów ma sens. Zwłaszcza że powinno się to przyczynić do zwiększenia efektywności karania, czyli tej nieuchronności sankcji. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób w szczegółowych regulacjach uda się zabezpieczyć interesy posiadaczy aut, by nie odpowiadali za działania użytkowników samochodów, jeśli nie mają na nie wpływu – zastrzega Maciej Wroński.

Straże miejskie bez fotoradarów

Bardzo wiele emocji wzbudza też uporządkowanie systemu kontroli fotoradarowej. Dziś do obsługi tych urządzeń upoważnione są aż trzy służby: policja (tylko urządzenia przenośne), Inspekcja Transportu Drogowego oraz straże miejskie i gminne (zarówno fotoradary stacjonarne, jak i mobilne). Jeśli uda się przeforsować nowelizację, wówczas ITD straci prawo do korzystania z urządzeń mobilnych (na rzecz policji), natomiast straże miejskie zostaną pozbawione prawa do korzystania z fotoradarów w ogóle (przenośne przejmie policja, a stacjonarne zostaną przekazane ITD).

– Nie znam dokładnie mechanizmów zawartych w tym projekcie, a bardzo jestem ciekaw, jak projektodawcy wyobrażają sobie pod względem prawnym przymusowe przekazywanie policji i ITD mienia sfinansowanego przez wspólnotę lokalną. Realna możliwość wdrożenia w życie takich przepisów może się rozbić właśnie o takie kwestie – mówi Piotr Ichniowski, rzecznik Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnych.

– Liczba fotoradarów się nie zmieni, skala kontroli też, ale pytanie, czy nie pogorszy się ich jakość. Przynajmniej w przejściowym okresie. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę doniesienia na temat sprawności działania ITD w obsłudze Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, liczne problemy policji z legalnością używanych przez nią fotoradarów i małą liczbę funkcjonariuszy przeszkolonych do pracy w drogówce – zaznacza Ichniowski.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • mac(2014-01-30 14:31) Odpowiedz 00

    Czy wiecie gdzie można znaleźć tekst tego projektu?

  • Cynik(2014-01-23 12:39) Odpowiedz 00

    Paranoja, że państwo i gminy zarabiają na tym, że mają niebezpieczne drogi. Teraz gminie finansowo opłaca się utrzymywać niebezpieczne drogi z np. ostrymi zakrętami, obstawić je zakazami i fotoradarami.

    Właściciel drogi, gdzie regularnie dochodzi do wypadków lub przekroczenia prędkości, powinien być finansowo karany, np. dopłacać do budżetu na leczenie ofiar wypadków. Wtedy gminy zadbają o nowe drogi, zamiast stawiać kolejne zakazy i fotoradary.

  • do (p)osłów i senatorów(2014-01-23 22:21) Odpowiedz 00

    To nie ma znaczenia kto jest właścicielem fotoradaru. Jaki sens ma zabieranie tego sprzętu Strażom Miejskim ? Płaci tylko ten kto łamie prawo o Ruchu Drogowym. Im więcej instytucji ma takie przenośne urządzenia tym bezpieczniej na drogach. Odpowiedzialnego kierowcy to nie powinno obchodzić, bo ...po prostu go to nie dotyczy.

  • PiS da(2014-01-23 21:20) Odpowiedz 00

    Kara administracyjna? Bez punktów? A więc jednak nie o bezpieczeństwo chodzi ale o kasiurę dla kolesi.

  • PiS da(2014-01-23 21:17) Odpowiedz 00

    No to teraz najlepiej bedzie jezdzic autem dziadka. Moze renty mu wystarczy na mandaty :)

  • mirko(2014-01-23 19:09) Odpowiedz 00

    W maju 2013 nie oznakowany radiowóz GITG zrobił mi zdjęcie. Pomijam już to że stali jak się okazało na parkingu między 20 innymi autami kilka metrów za tablicą teren zabudowany gdzie nie ma nic a na dodatek nie mogę zobaczyć zdjęcie. Dopiero w połowie sierpnia dostałem pismo o zdjęciu gdzie nie mam prawa pamiętać czy faktycznie tam byłem czy nie. Odesłałem formularz że przyjmuję mandat (tylko czy to faktycznie byłem ja skoro nie mam zdjęcia) i do tej pory mandatu do zapłaty nie dostałem a jest 23.I.2014. Czekam kiedy przyślą mandat może w maju?

  • Sołtys(2014-01-28 07:05) Odpowiedz 00

    ta Bieńkowska chyba nie czyta co podpisuje

  • zuza(2014-01-26 23:23) Odpowiedz 00

    Do pana jacka.To nie Niemcy są smiertelnym zagrożeniem na naszych drogach tylko durni Polacy!

  • notojak(2014-01-23 16:38) Odpowiedz 00

    ok ale jak będzie wyglądała kara administracyjna? Bo w przypadku policji dostajesz mandat, punkty i tyle. A tutaj co będzie wszczęte postępowanie administracyjne i dopiero czekanie na wydanie decyzji?

  • ul90(2014-01-27 07:32) Odpowiedz 00

    Ale obciach to jest kicz prawny pirata i pijaka karac od razu a nie za 4 razem. Polacy i ich sposób myslenia !!!

  • guzik(2014-01-23 13:25) Odpowiedz 00

    Do odpowiedzialności administracyjnej dołączyć jaszcze producenta samochodu i sprzedawcę, oni mają wysokie zarobki.

  • podat_NIK(2014-01-23 12:48) Odpowiedz 00

    znowu nie chodzi o Obywatela, a o cwaniaków. Dlaczego nie od zarobku faktycznego Obywatela, a od średniej krajowej? A co z tymi którzy zarabiają taką średnią krajowa razy x znowu święte krowy. A ten co jej (średniej krajowej) nie zarabia będzie płacił nie adekwatnie do zarobków. Co z równością obywatela wobec prawa? Dlaczego pozostaje w ogóle struktura straży miejsko- gminnej, a nie ulega całkowitej likwidacji na rzecz Policji?

  • Lubicz(2014-01-23 12:48) Odpowiedz 00

    I dobrze, niech zajmą się czymś bardziej pożytecznym od dublowania kompetencji innych służb. Swoją drogą to w kwestiach unikania mandatów polecam yanosika. Sporo kierowców już z tego korzysta

  • Styx(2014-01-23 12:40) Odpowiedz 00

    Idiotyczny pomysł. Policja i "krokodyle" pojawiają się tylko na drogach krajowych i wojewódzkich. Na drogach lokalnych ze świeczką ich szukać. To rozwiązanie otworzy szanse dla lokalnych piratów, a ludzi w małych miasteczkach i na wioskach skaże na ogromne niebezpieczeństwo.

    Wbrew pozorom, na drogach lokalnych działają przede wszystkim straże i tak powinno być. Kto jedzie prawidłowo nie musi się obawiać fotoradarów.

    Problemem jest co innego - idiotyczne przepisy nakazujące strażom działać "wysyłkowo", a nie doraźnie. Cóż da mandat czy inna kara, choćby i 100 tysięcy złotych, nałożona po tygodniu albo miesiącu, gdy taki szalejący idiota jedzie dalej i cały czas istnieje niebezpieczeństwo, że kogoś zabije lub uczyni kaleką? Nie tędy droga, państwo politycy, cały czas idziecie w kierunku działania po fakcie, gdy skutków już nie da się cofnąć.

    Moim zdaniem straże nie powinny obsługiwać fotoradarów stacjonarnych, tymi niech zajmuje się ITD ze swoim CANARDEM. Straże powinny posługiwać się wyłącznie urządzeniami przenośnymi ale doraźnie - delikwent "namierzony" powinien być natychmiast "zdjęty" z drogi, bo tylko przerwanie takiej jazdy gwarantuje, że nikomu nie zrobi krzywdy i na miejscu ukarany. Kara "po czasie" nie działa wychowawczo, a człowiek ukarany "na miejscu" na 99% dalej pojedzie już wolniej, bo nie będzie pewny, czy dalej nie napotka kolejnej kontroli.

    Prawda jest taka, że to własnie dzięki kontrolom na drogach lokalnych znacząco spadła w ostatnich 2 - 3 latach liczba wypadków, a w konsekwencji ich ofiar. A na tych właśnie drogach najwięcej kontroli przeprowadzają straże i chwała im za to.

    Populistyczne jęki pokrzywdzonych przez los, ojczyznę i straże miejskie piratów drogowych dobre są do "Pudelka" czy innych tego rodzaju portali ale nie powinny wpływać na polityków i ludzi odpowiedzialnych za stanowienie i kształtowanie prawa, bo ono ma chronić ludzi przed bezprawnym działaniem sprawców, a nie drogowych zabójców przed konsekwencjami.

    Spójrzmy na zimno prawdzie w oczy - to nie fotoradary zabijają na drogach, tylko ci, którzy za nic mają bezpieczeństwo innych. Im więcej ludzi będzie zaangażowanych w zwalczanie potencjalnych zabójców, tym lepiej.

  • No i wreszcie...(2014-01-23 12:20) Odpowiedz 00

    ...ktoś zmądrzał i zabrał tym półgłówkom uprawnienia policyjne.

  • Ja(2014-03-26 23:07) Odpowiedz 00

    Ten kraj jest głupi. Szkoda ,że człowiek musi tutaj żyć. Niech delegację rządowe tez jeżdzą przepisowo i znieść immunitety tym debilą

  • AAA(2014-01-23 12:04) Odpowiedz 00

    dyskryminacja ludzi zarabiających więcej niż pozostali.. to jakiś absurd!! karać kogoś, że jest pracowity.. i tak wyższe podatki płaci niż ci którzy zarabiają mniej.. skandal!

  • xyz(2014-01-23 11:48) Odpowiedz 00

    do navmax
    Zauważ ze nie jest napisane ze 1,5%, 3% pensji obywatela tylko średniej krajowej. To znaczy ze tak naprawdę kwota mandatu zwiększy się 2 krotnie względem aktualnej niezależnie od Twoich zarobków. I tak naprawdę to jest kluczowe w tym rozwiązaniu.

    Jest to kolejne obciążenie jakie ostatnio nam fundują. Jak było z ustawa śmieciowa? Ja nie zauważyłem różnicy miedzy stanem poprzednim poza tym ze place kilkukrotnie więcej.
    Co planują zrobić z abonamentem? Ja nie mam tv i radia od kilku lat a mimo to będę ZMUSZONY płacić, nic nie szkodzi ze to jest "tylko" 10 pln. Sumując kolejne obciążenia okaże się ze rocznie dodatkowych opłat będzie 200-400 pln rocznie. W skali państwa są to porządne "przychody".

  • Wisiek(2014-01-23 11:41) Odpowiedz 00

    Liczę, liczę i za cholery nie chce mi wyjść te 2000 zł z 1,5% średniej krajowej.

  • taka jest prawda(2014-01-23 10:53) Odpowiedz 00

    to trzeba będzie tych nierobów ze strazy miejskiej pozwalniac

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama