statystyki

Sądownictwo: prywatność ważniejsza od jawności płac

autor: Ewa Ivanova03.01.2014, 09:43; Aktualizacja: 03.01.2014, 13:27
  • Wyślij
  • Drukuj
Prawo

Prawoźródło: ShutterStock

Solidarność Pracowników Sądownictwa wystąpiła do prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie o informację publiczną dot. wysokości najniższego i najwyższego wynagrodzenia protokolantów, sekretarzy sądowych, inspektorów i starszych inspektorów.



Prezes podał m.in., ile wynosi najniższe i najwyższe wynagrodzenie sekretarzy sądowych, inspektora, starszego inspektora. Odmówił danych o wynagrodzeniu np. protokolantów czy inspektorów. Wskazał, że udzielenie tych danych prowadziłoby do ujawnienia zarobków konkretnych pracowników. A to naruszałoby ich prywatność. Związek się odwołał do prezesa sądu apelacyjnego. Ten uchylił decyzję, gdyż prezes SO nie odebrał od pracowników oświadczeń o zgodzie na ujawnienie wysokości ich wynagrodzenia.

Rzeszowski prezes udzielił informacji o płacach tych osób, które wyraziły zgodę. W pozostałym zakresie odmówił. Solidarność się odwołała. Dowodziła, że nie narusza to prywatności, bo nie chodzi o podanie pełnej wysokości płacy z nazwiskami, ale o wynagrodzenie zasadnicze na danym stanowisku. Przekonywała, że chodzi o funkcjonariuszy publicznych. Odwołanie okazało się nieskutecznie.

Związek zaskarżył rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie (sygn. akt II SA/Rz 993/12). Sąd nie uznał jego racji. Analizując przepisy o pracownikach sądów i prokuratury, stwierdził, że ustawodawca traktuje te stanowiska jako wspomagające pion orzeczniczy, ale nie jako funkcjonariuszy publicznych. Zgodnie z par. 19 art. 115 k.k. nie jest osobą pełniącą funkcję publiczną osoba wykonująca wyłącznie czynności usługowe. A z rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie stanowisk i szczegółowych zasad wynagradzania urzędników i innych pracowników sądów i prokuratury wynika, że stanowiska objęte wnioskiem są zaliczone do stanowisk wspomagających pion orzeczniczy.

Związkowcy wnieśli skargę kasacyjną. NSA uwzględnił ją i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sąd zauważył, że dysponując informacją o wysokości najniższego i najwyższego wynagrodzenia na tym samym stanowisku, można jedynie w sposób losowy i bez gwarancji pewności próbować przyporządkować te dane do określonych osób. WSA w Rzeszowie rozpozna sprawę ponownie 10 stycznia.

ORZECZNICTWO

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 września 2013 r., sygn. akt I OSK 822/13.



  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 16

  • 1: z z IP: 79.185.252.* (2014-01-03 10:28)

    Idąc tym tropem myślenia to strach spytać się np. o pensje przydupników kierowników bez wykształcenia i doświadczenia,ale bmw wobec kierownika urzędu miasta. W końcu prywatność jest najważniejsza a nie jakaś tam przejrzystość i zasadność wydatkowania funduszy publicznych.

  • 2: marta z IP: 89.73.202.* (2014-01-03 11:56)

    Przede wszystkim powinny być jawne majątki sędziów , prokuratorów i ich rodzin. Ich zachowania są bardzo stronnicze i istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo korupcji . Są bezkarni . Z rozprawy zrobili ogromny bałagan ciągnący się w nieskończoność . Biznes dla siebie , adwokatów , biegłych . Działają na szkodę społeczną. Dzięki systemowi wzajemnej ochrony-są sędziami we własnej sprawie- bezkarnie łamią prawo i Konstytucję.

  • 3: SR z IP: 80.53.75.* (2014-01-03 12:19)

    @2
    ech... szkoda Ci odpowiadać. Zdziwiłabyś się gdybyś zobaczyła jakimi "majątkami" dysponują sędziowie i pewnie dalej plułabyś, że to wszystko nieprawda i że majątek mają ukryty za granicą. Dla Twej wygody napisze więc tylko, że mam rezydencję przepisaną na matkę rencistkę, Ferrari i Porshe ukryte w garażu sąsiada oraz daczę niedaleko Cannes i domek w Alpach. Dzieci studiują w Yale, a ja codziennie z rozkoszą fałszuję protokoły rozpraw bacząc tylko na to, gdzie można podziałać na szkodę społeczną.

  • 4: marta z IP: 89.73.202.* (2014-01-03 12:59)

    @3- to dlaczego jesteście stronniczy? Co się z Wami dzieje? Macie władzę i wszystko możecie , chronicie się nawzajem . Żyjecie na koszt społeczeństwa a jednocześnie działacie na jego niekorzyść choćby chroniąc bandytów. Jakaś musi być przyczyna . Nawet akt sprawy nie czytacie- czy taka "praca" jest cokolwiek warta? Za taką "pracę" to żadne wynagrodzenie się nie należy. Mówię z własnych doświadczeń . Poszkodowanych przez sądy i prokuratury jest coraz więcej. Zacznijcie uczciwie pracować a żadnych podejrzeń nie będzie- ba , zachwycone społeczeństwo będzie za podwyżkami i wygodnym życiem dla Was bo uczciwe i sprawiedliwe sądy i prokuratury to podstawa.

  • 5: SR z IP: 80.53.75.* (2014-01-03 14:09)

    ależ ja nie pracuję uczciwie, celem mojego istnienia jest nachapać się jak najwięcej. Ja przecież robię wszytsko aby chronić bandytów i naginac prawo - taki już mój spaczony charakter. Stronniczość mam we krwi, a łajdactwo w oczach. Akt sprawy nie czytam, patrzę sobie rano za okno i na tej podstawie feruję w myślach wyrok, który potem na papier przeleje mój umęczony asystent, w czasie, gdy ja będę popijał kawę i zajadał się szarlotką. Sumienia nie mam żadnego. Za tydzień lecę z mafią do Aspen na narty (oni fundują ;) a asystent napisze mi wszystkie wyroki. Czy lepiej się czujesz po tym moim wyznaniu, czy dorzucić coś jeszcze na poprawę humoru i potwierdzenie przyjętych z góry założeń ?
    P.S. Społeczęństwo nigdy nie będzie zachwycone moimi poborami, na poziomie przeciętnego hydraulika, bo społeczeństwo to w znaczącej części zbiór osobników o mentalności psa ogrodnika i braku elementarnego pojecia o sprawiedliwości jako takiej. I choćbym napisał jeszcz 10.000 słów i podał 1000 przykładów mądrych i sprawiedliwych orzeczeń sądów to i tak Tobie podobnych nie przekonam. Życzę więc miłego weekendu - ja spędze go nad aktami, aby choć trochę podgonić z robotą, choć pewnie w Twoim mniemaniu sprawy będę analizwoał w spośób pobiezny, stronniczy, czekając na łapówkę.

  • 6: GAGI z IP: 62.21.127.* (2014-01-03 16:39)

    do SR ( 5 ) . Na forum nie dyskutuje się merytorycznie. A zawsze się znajdzie ktoś kto nie jest zadowolony z wyroku bo w jego mniemaniu sprawiedliwość jest wtedy gdy przyzna jemu rację, a nie drugiej stronie. Przecież w innym wypadku by nie wnosił sprawy. A już jak adwokat mu powiedział, że "wygramy" to każdy inny wyrok jest " kupiony". A teraz co do hydraulika. Byś się zdziwił ile taki hydraulik zarobi np. w spółdzielni mieszkaniowej gdzie nadszedł czas wymiany urządzeń. Za kibelek - ok. godz. pracy - 150- 200 złotych. Cieknący kranik 30-50 zł. i 15 minut pracy. Od zamówienia go do realizacji często 2-3 dni tyle zleceń. Nie chcę i nie będę liczył cudzych pieniędzy ale tylko te przykłady.Tyle o przeciętnym hydrauliku. Niestety, nie jestem ani nim ( klientem tak ) ani sędzią. Pozdrawiam.

  • 7: zarekp z IP: 164.126.2.* (2014-01-03 16:53)

    @SR
    Szanowny Kolego, tłumaczenie nic nie da. Przy tej całej nagonce medialnej zawsze to my sędziowie będziemy wszystkiemu winni. Politykom i mediom to bardzo odpowiada - mają swojego "czarnego luda", który nawet nie może się bronić przed idiotycznymi i bezpodstawnymi zarzutami. Wiadomo, jesteśmy najgorsi z najgorszych, sam egoistyczny, głupi , leniwy i skorumpowany element, aż dziw jak nas dobrze dobierają do tej "sędziowsko-prokuratorskiej mafii". Jest wszak oczywista oczywistością, że jak strona przegra sprawę, to tylko dlatego, że sąd był głupi, wredny albo "wziął w łapę" - a na pewno wszystko razem. Też siadam nad uzasadnieniem i pozdrawiam.

  • 8: marta z IP: 89.73.202.* (2014-01-03 18:10)

    "Drodzy" sędziowie jeśli na was się pluje a wy mówicie , że deszcz pada to nie najlepiej już o was świadczy . Proszę , możecie mnie przecież oskarżyć , że piszę nieprawdę . Czekam. Jestem oskarżycielem posiłkowym przed sądem w Wołominie. "Moi" oszuści są chronieni przez sąd i prokuraturę od minimum 23 lat jak wynika za akt sprawy . Do tej pory nie udało mi się zmusić ani sądu ani prokuratury , biegłych do przeczytania akt sprawy . Nagradzają potwierdzających nieprawdę biegłych , przyjmują usprawiedliwienia niestawiennictwa oskarżonych pisanych sobie nawzajem , zupełnie nie słuchają nas jako oskarżycieli posiłkowych , podpisują się pod kompletnymi bzdurami typu "ślepy widzi , głuchy słyszy". To , że jednego z poszkodowanych potraktowano siekierą nikogo nie obchodzi . Oskarżeni , tak jak i sędziowie i prokuratorzy są zupełnie bezkarni.Życzę miłego pisania uzasadnień które często są bez sensu . Żeby choć SR miał jakiś szacunek do orzeczeń SO. Ale nie . Tak trzeba nachachmęcić żeby decyzja SO traciła swe znaczenie . Tak, kontroli nie ma , więc" po nas choćby potop". "Kontrola" to koledzy sędziów i prokuratorów więc nic nie widzą , nic nie słyszą i nic nie mówią . Zapewniam , że jak uczy historia , ludzie przestaną być tak mili dla sędziów i prokuratorów jak teraz.

  • 9: Slavcek z IP: 188.252.27.* (2014-01-03 19:16)

    To ile kto zarabia jest jego prywatną sprawą. I to tym bardziej dotyczy Sędziego, czy każdego innego z pracowników sądownictwa!
    Po co komu wiedza o pracownikach sądowych i ich wynagrodzeniach? Chyba tylko po to żeby czynić bezsensowne zarzuty.

  • 10: współczujący z IP: 62.21.127.* (2014-01-03 19:33)

    Ale ta Marta miała pecha. Trafiła na samych skorumpowanych świadków, biegłych, adwokatów, prokuratorów i sędziów wszystkich szczebli, jak się domyślam nawet ministerstwa. A przecież jej sprawa jest prosta. Ona powinna wygrać i nie ma innej obcji. Te 23 lata walki ze skorumpowaną prawie całą Polską toż to heroizm godny Goliata. Taka niesprawiedliwość jaka ją spotkała i to wszystko za judaszowe srebrniki za które aż tylu się sprzedało. współczujcie Marii. A może do lekarza ? Ale jak już to do dobrego, nie jakiegoś skorumpowanego. a znajdzie się taki ?

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie