statystyki

Sprawiedliwość ręcznie sterowana: państwo miesza się do prawa, cierpią na tym obywatele

autor: Mira Suchodolska08.11.2013, 06:55; Aktualizacja: 08.11.2013, 14:28
Jaka jest kondycja naszego wymiaru sprawiedliwości?

Jaka jest kondycja naszego wymiaru sprawiedliwości?źródło: ShutterStock

Im bardziej państwo miesza się do wymiaru sprawiedliwości pod pretekstem reform, tym dla nas wszystkich gorzej. Zmian zapowiadanych przez kolejnych ministrów sprawiedliwości nie widać. Mamy za to narastający bałagan. Frustrację środowiska sędziowskiego. Brak stabilizacji.

Reklama


Na początek nieco statystyki. Od 1989 r., kiedy to z czasów komunizmu kroczyliśmy na drogę demokracji, fotel ministra sprawiedliwości był najgorętszym ze wszystkich. Minister Marek Biernacki jest 23. osobą na tym stanowisku. Wychodzi imponująca średnia 0,9 ministra na rok. A każdy z nich ma duże ambicje. Chce uchodzić za zbawcę wymiaru sprawiedliwości. Ale ledwie coś wymyśli, puści machinę w ruch, już musi odchodzić. Na jego miejsce przychodzi następny, który marzy o zdobyciu popularności i zrobieniu kariery politycznej. Bo prawo, wymiar sprawiedliwości to są sprawy, o których się mówi – dużo i głośno. Więc nowy szef robi głęboki wdech i też zaczyna zmieniać. Co gorsza, choć na początku transformacji ministrami zostawali najczęściej wybitni prawnicy, sławy i autorytety, to w miarę upływu czasu jakość prawniczego wykształcenia kierujących resortem słabła. Podobnie jak orientacja w temacie. Efekt?


Pozostało jeszcze 93% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (53)

  • bordyb(2013-11-08 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    "państwo się miesza do wymiaru sprawiedliwości" to stwierdzenie to chyba jakiś żart to znaczy, że obywatele nie mogą (bo są za głupi ?) mieć wpływu na prawo w tym na kształt wymiaru sprawiedliwości. Wymiar sprawiedliwości może tylko sam o sobie decydować bo inaczej wściekły atak ? należy oczyścić wymiar sprawiedliwości z prl owskich sędziów którzy do dzisiaj decydują o awansach młodszych kolegów a im większa szuja tym szybciej awansuje. Wymiar sprawiedliwości w Polsce to kontynuacja tego z okresu stalinowskiego - tzn. nikogo za to nie rozliczono. Poza tym jeżeli to ma być i jest trzecia władza to ja chcę mieć realny wpływ na wybór sędziów a nie że sami się wybierają i trąbią gdy chce się coś zmieniać, że to zamach na niezawisłość i niewiedza. Rzucają się, że nieprawnie ich przenoszono do innych sądów ale kolesi, którzy skazywali opozycjonistów za komuny na podstawie nie obowiązujących przepisów bronią - chore. Sędziowie muszą być wybierani przez obywateli a nie przez siebie !!!

    Odpowiedz
  • KRUK(2013-11-12 12:41) Zgłoś naruszenie 00

    do blu
    Typowa linia obrony stosowana przez sędziów. Wciskanie komuś tego czego nie powiedział/ nie napisał. Wciskanie, że wyroki krytykują - jako oczywiście głupie i oczywiście niesprawiedliwe - tylko osoby, które przegrały sprawę.
    Wcale tak nie jest. Często społeczeństwo słusznie oburza się na głupi, niesprawiedliwy wyrok dotyczący zupełnie obcej osoby. Mnie osobiście oburzył wyrok, którym sąd wsadził do więzienia chorą umysłowo osobę - niedorozwiniętą, opierając się wyłącznie na opinii biegłego, która to opinia powinna wzbudzić wątpliwości sądu i zostać zweryfikowana. Albo wyrok, na podstawie którego zabierano ludziom mieszkanie warte kilkaset tysięcy zł z powodu podżyrowania pożyczki wynoszącej 700 zł.

    Na szczęście jest jeszcze tzw. czwarta władza, bywają niezależne media, jest internet i coraz trudniej jest sędziom ukrywać przed opinią publiczną swoją radosną twórczość orzeczniczą i wmawiać, że wyroki są ok. tylko głupi ludzie tego nie rozumieją albo krytykują je tylko ci co przegrali sprawę.

    Odpowiedz
  • KRUK(2013-11-10 13:02) Zgłoś naruszenie 00

    Do bobo i Lokomotywa

    Zgadzam się z bobo prawie we wszystkim. Świetne stanowisko i argumentacja. Zwłaszcza stwierdzenie, że pozostawienie sędziów poza wszelką kontrolą daje im władzę absolutną, która zawsze deprawuje i pozwala na nie liczenie się z wolą suwerena (obywateli).

    Ale jest jeden wyjątek, gdzie przyznaję rację Lokomotywie. Dotyczy on zasadności wyłączenia się wszystkich sędziów SO od orzekania w sprawie dotyczącej syna ich wizytatorki. Moim zdaniem sędziowie jak najbardziej mieli podstawę do wyłączenia się od orzekania w tej sprawie. Gdyby się nie wyłączyli to ja, jako postronny obserwator, miałbym poważne wątpliwości co do bezstronności sędziów w tej sprawie i żadna Lokomotywa nie zmusiłaby mnie do szanowania takiego wyroku.

    Odpowiedz
  • Jaa(2013-11-10 21:04) Zgłoś naruszenie 00

    Czemu treści uznawane są za spam? Jakie są zasady uznawania za spam, kiedy nikt przecież nie przeczyta treści w momencie naciśnięcia przycisku wyślij. Jest jakieś ograniczenie długości czy po prostu znajdują się tam jakieś słowa z czarnej listy?

    Odpowiedz
  • Jaaa(2013-11-10 21:05) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego moje komentarze uznawane są za spam?

    Odpowiedz
  • Witalis(2013-11-10 23:52) Zgłoś naruszenie 00

    Nie byłoby dyskusji ani problemu, gdyby zarzuty o niskich standardach orzeczniczych były sporadyczne i mogłyby być rzeczywiście naprawiane w toku instancyjnym.
    Coś jest na rzeczy, skoro sędziowie nader często de facto negują stanowione prawo, albo przekłamują fakty, a odpowiedzialności nie ponoszą. Co gorsza wyroki utrzymują się w obu instancjach.
    Oczywiście, że sędziowie powinni być i niezależni i niezawiśli. Ale doświadczenie pokazuje, że do sądów trafili w znacznej mierze ludzie, którzy tam trafić nie powinni. Bez wystarczającej inteligencji, bez samodzielności (przeklejenia z lexa), bez woli do wyciągania odpowiedzialności w toku dyscyplinarnym, bez pokory wobec słusznej krytyki. Podatni na wytyczne szkoleniowe (okólniki) wskazujące określone rozwiązania wykładni, mimo braku odpowiednich podstaw w systemie źródeł prawa - od tego jakoś nie są niezależni.
    Powtórzę - nie byłoby dyskusji o potrzebie większej odpowiedzialności (a raczej w ogóle jej ponoszenia), gdyby było tak dobrze, jak uważają sami zainteresowani sędziowie.
    Ale też jednak sędziowie nie mogą być poddani władzy ministra, rządu, czy parlamentu. Czy jednak zapoznawanie się z aktami narusza niezależność albo niezawisłość? Uważam, że nie narusza. Podobnie, jak nie narusza krytyka.
    System ocen, a następnie eliminacji okresowej lub całkowitej złych sędziów, jest konieczny. Tak, jak dzieje się to z sędziami sportowymi. Abstrahując od złej, czy dobrej woli w orzecznictwie - sama psycho-somatyczna zdolność do wykonywania zawodu może się przecież zmieniać.
    A sędziowie, zamiast się burzyć i pokazywać tym samym, że krytyka wobec nich jest zasadna, powinni zdecydować się na znalezienie rozwiązania poprawy standardów. Bo nie ludzie są dla sędziów lecz sędziowie są po to by służyć zwykłym ludziom.
    Ale dobrej woli, dostrzegania problemu i pokory nie spodziewam się ze str. tych, którzy popadli w samozadowolenie, albo nieźle się czują w systemie zupełnej nieodpowiedzialności.

    Odpowiedz
  • Witalis(2013-11-11 20:19) Zgłoś naruszenie 00

    Tekst w DGP napisany w listopadzie wskazuje na wiele mankamentów rozwiązań ustawowych, uwypuklonych przez sędziego Przymusińskiego, czy Żurka.
    Ale nie ma słowa o absurdalnym sposobie "naprawienia" skutków doręczeń fikcyjnych, obowiązującym od lipca, że sąd na żądanie wydaje zaświadczenie o doręczeniu zastępczym, co spowoduje zawieszenie egzekucji. Trzeba było być nieźle stukniętym wprowadzając takie rozwiązanie problemu fikcji doręczniowej, albo mieć cel sabotażu państwa. A jeśli ktoś nie podziela mojej krytyki tego rozwiązania ustawowego, niech poczeka jeszcze kilka miesięcy, bo skutki będą narastać z czasem.
    Czemu nie ma słowa o zanegowaniu zasad rzetelności po wprowadzeniu e-nakazów zapłaty przy nadaniu takim nakazom takich samych skutków, jak przy postępowaniu zachowującym materiał dowodowy. Sądzę, że chodzi tu tylko o interes firm windykacyjnych, funkcjonujących często na naciąganiu.
    Czemu nie ma słowa o nonsensie powielania istnienia biur informacji gospodarczych, chociaż powinna być jednolita baza, obowiązująca mocą ustawy o KRS. Tu chodzi o interes właścicieli takich biur, nic innego (co zresztą znajduje potwierdzenie w poprzednich tekstach w DGP, wychwalających te biura).

    Nie ma szansy na poprawienie stanowionego prawa w obecnym systemie polityczno-ustrojowym, w którym co 4 lata wybieranych jest kolejne gremium niekompetentnych parlamentarzystów, którzy przecież w większości nie rozumieją (lub nawet nie wiedzą) nad czym głosują. Jaki jest sens pracy kompetentnych przedstawicieli komisji ustawodawczych (piszę o założeniach), jeśli decydujący głos mają ludzie niekompetentni. Problem stanowionego prawa jest natury ustrojowej, a pomysły o perspektywicznym podejściu do reform kodeksów są naiwnością, jeśli obecny sposób stanowienia pawa i doboru ustawodawców się nie zmieni.

    Prawidłowe rozumienie demokracji powinno polegać na publicznym kontrolowaniu i szanowaniu praw wszystkich obywateli, ale już nie na oddawaniu władzy stanowienia prawa w ręce demagogów i ignorantów, jak to ma miejsce obecnie.

    Odpowiedz
  • bobo(2013-11-12 06:22) Zgłoś naruszenie 00

    Do Witalis
    Od demokracji jeszcze nic lepszego nie wymyślono a wszystkie kraje wysoko rozwinięte są tego potwierdzeniem. Zwalanie przez ciebie całej winy za "psucie prawa" na posłów jest co najmniej ignorancją. Posłowie zawsze posiłkują się fachowcami przy tworzeniu prawa od tego zresztą jest biuro legislacyjne Sejmu. W tym miejscu warto podkreślić, że największym fachowcem, doradcą i orędownikiem e-nakazów był niejaki podsekretarz stanu - zdaje się sędzia z Lublina, który zdaje się miał ostrzegać sędziego na telefon z Gdańska o niezapowiedzianej kontroli. Ta sama piąta kolumna w MS chciała przekazać notariatowi możliwość wydawania nakazów zapłaty czyli dalej prywatyzować wymiar sprawiedliwości i stąd najpewniej kuriozalny pomysł, zrealizowany zresztą, likwidacji trybu gospodarczego w kpc co czkawką się dzisiaj odbija przedsiębiorcom a niedługo pewnie obstrukcją. Właśnie brak myślenia o państwie i jego dobru zwłaszcza przez tych, od których najbardziej się tego oczekuje, a myślenie jedynie w kategoriach partykularnych interesów określonych środowisk powoduje że mamy to co mamy. Wzorce z prl jeszcze głęboko tkwią w wymiarze sprawiedliwości.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2013-11-11 22:49) Zgłoś naruszenie 00

    Tzw. państwo - czyli element kryminalny (i agentura) nie tylko się nie miesza
    do geszeftu uskutecznianego przez łańcuchowych , ale , w zamian za ochronę , zapewnia tzw. sędziom i ich pociotkom pełną swobodę i dostęp do
    procederu zawłaszczania majątku narodowego i okradania pospólstwa - łapka w łapkę , jak to mówią - i jak to w rodzinie . A co do tzw. ministrów sprawiedliwości , to kilku z nich tyrało tylko i wyłącznie po to , by nie wtrącać się w debilne i złodziejskie wyroki , a jeszcze inni , by hurtem doić hołotę przy pomocy tzw. e-sądów . Itd , itp.

    Odpowiedz
  • KRUK(2013-11-12 09:06) Zgłoś naruszenie 00

    Państwo to MY – Obywatele (suweren). Państwo nie tylko może, ale MUSI mieszać się do prawa. Państwo NIE MOŻE NIE MIESZAĆ SIĘ do prawa – do stanowienia prawa przez organy władzy ustawodawczej i też do stosowania prawa przez organy władzy wykonawczej (decyzje administracyjne) i sądowniczej (orzeczenia sądów).
    Władza sądownicza nie może być poza wszelką kontrolą, bo oznaczałoby to, że władza nie należy do suwerena, do Narodu. A przecież zgodnie z art. 4 Konstytucji władza ZWIERZCHNIA w RP należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

    Hańbą dla Narodu, dla Państwa jest sytuacja, gdy nie może usunąć sędziego (orzekającego przecież w jego imieniu), do którego Naród stracił zaufanie, albo gdy Państwo nie może uchylić oczywiście głupiego albo oczywiście niesprawiedliwego wyroku, bo jest prawomocny.

    Polacy to widzą, że Naród nie ma nic do powiedzenia i buntują się przeciwko temu.

    Odpowiedz
  • blu(2013-11-12 11:31) Zgłoś naruszenie 00

    do 37
    przy czym oczywiście głupi albo oczywiście niesprawiedliwy wyrok to znaczy niezgodny z oczekiwaniami danej strony.

    Odpowiedz
  • mart(2013-11-12 12:37) Zgłoś naruszenie 00

    Jak zwykle, blu: przyszedłem do sądu, bo mam rację. jakbym nie miał racji to bym przecież nie przychodził...

    Odpowiedz
  • Vesemir(2013-11-12 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    @40
    czwarta władza to najczęściej grupa ludzi żerujących na taniej sensacji i napuszczaniu na siebie jednych na drugich. Niewielu jest dziennikarzy np. w typie Pana Podemskiego, który rzetelnie i bez zacietrzewienia jest w stanie opisać nawet najtrudniejsze przypadki. Czwarta władza nie ma wglądu w akta i nie ma najczęściej pojęcia o przepisach. I powiedz mi jeszcze jedno, czy kiedykolwiek, jakikolwiek dziennikarz, pisząc o wyroku głupim, niesłusznym niesprawiedliwym, napisał zarazem, że w tym konkretnym dniu zapadło jeszcze 852 trafne orzeczenia, sprawiedliwe i odpowiadajace prawu ? Najłatwiej jest dostrzeć negatywy.
    Napisz mi jeszcze co oznacza utrata zaufania Narodu do Sędziego ??? I jak, Twoim zdaniem, nalezy tego sędziego odwołać a powołać innego ? Zorganizować referendum ? Wybory ???

    Odpowiedz
  • bobo(2013-11-11 09:24) Zgłoś naruszenie 00

    do KRUK
    Nie trzeba zmieniać konstytucji żeby można było usunąć z zawodu bo to mogą już dziś sądy dyscyplinarne ale wiadomo kruk krukowi (nomen men) oka nie wykole. Rozwiązaniem mogło by być np. rozpoznawanie spraw dyscyplinarnych przez sądy dyscyplinarne pochodzące zawsze z innej apelacji niż podsądny ale jak powiadam klu sprawy to wypracowanie mechanizmu wyborów trzeciej władzy

    Odpowiedz
  • KRUK(2013-11-12 14:40) Zgłoś naruszenie 00

    Nie tak dawno został wydany prawomocny wyrok NSA, którym ten sąd utrzymał w mocy decyzję nadzoru budowlanego odmawiającą nakazania opróżnienia lokali mieszkalnych przez lokatorów kamienicy grożącej zawaleniem. Sąd nie kwestionował opinii rzeczoznawców budowlanych, że kamienica grozi zawaleniem. Tylko uznał, że zawarty w przepisie zwrot „BEZPOŚREDNIO grożący zawaleniem” oznacza, że kamienica ma się zawalić NATYCHMIAST. I jeżeli rzeczoznawcy nie napisali, że kamienica zawali się natychmiast i w dodatku jeszcze się nie zawaliła, to ludzie mogą dalej tam mieszkać.
    Przecież to jest absurd.
    To dlaczego, gdy zostanie znaleziony niewybuch, wszystkich ludzi natychmiast ewakuuje się z danej okolicy, mimo że ten niewybuch leżał tam nawet kilkadziesiąt lat i żaden rzeczoznawca nie jest w stanie podać daty, kiedy wybuchnie.
    Trudno oprzeć się wrażeniu, że ten wyrok został wydany tak, żeby przypodobać się Gminie. Żeby uchronić Gminę od obowiązku zapewnienia lokatorom lokali socjalnych, zamiennych, tymczasowych. A ludzie? Co tam ludzie!. Jak zginą pod gruzami, to najwyżej odpowiedzialnością obarczy się prywatnego właściciela budynku.
    Proszę mnie przekonać, że ten wyrok NSA jest logiczny.

    Odpowiedz
  • Witalis(2013-11-12 15:17) Zgłoś naruszenie 00

    Zwróciłem uwagę zarówno na patologię w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości (@30) jak i podstaw ustrojowych (@34). Jedna patologia i druga są faktem i się nie wykluczają. Podkreślam, że w obecnym ustroju liczenie na poprawę prawa jest naiwnością.

    Z tym, że władza demokratyczna jest głupia niejako z założenia. Bo jak może być mądra władza ustawodawcza, która jest wybierana przez większość ludzi po prostu miernych intelektualnie, żulików, przestępców, chorych psychicznie, w konfrontacji z mniejszością ludzi na poziomie profesora, czy choćby inżyniera (siła ich głosów jest równa).
    W przeciwieństwie do definitywnej miernoty parlamentu (z niewielkimi wyjątkami), od sędziów mam prawo wymagać więcej, bo sędziowie to nie są ludzie pochodzący z powszechnych wyborów, lecz mają być z założenia mądrą elitą (mają być, ale niestety nie są).

    Nie widzę sensu w oczekiwaniach, że demokratycznie wybierany sejm będzie tworzył mądre prawo. To, że na Zachodzie tak podobno jest, nie znajduje potwierdzenia. Kto tak twierdzi nie poznał tamtejszych ustaw. Tam jest tak samo dużo idiotycznych rozwiązań, jak u nas. A to, że na Zachodzie żyje się lepiej ma swoje inne podstawy niż kształt prawa. Tam w większym stopniu niż u nas demokrację rozumie się, jako poszanowanie każdego człowieka, ale erozja twórczości demokratycznego prawodawstwa też jest coraz bardziej widoczna.

    Liczę na demokrację rozumianą, jako wszechobecna kontrola społeczna i poszanowanie praw, jako powszechną odpowiedzialność wszelkiej władzy, ale już nie, jako podstawowy system źródeł prawa.

    Do Kruk. To że władza zwierzchnia należy do Narodu (pisanego dużą literą) oznacza zasadę suwerenności państwa polskiego względem innych państw i narodów. Ale nie oznacza to anarchii, jaką nieświadomie proponujesz. Sugerując, że państwo miałoby usunąć zły wyrok, negujesz sądownictwo w ogóle. Negujesz tak naprawdę wszelką organizację, stanowiącą o podstawach państwowości.
    Państwo tworzy się na skutek długotrwałej i stopniowej organizacji jednego lub kilku narodów, a w mniejszej skali mogą to być nawet małe społeczności. Państwo to nic innego, jak zorganizowany system relacji międzyludzkich na określonym historycznie (niekiedy zdobytym militarnie) obszarze.

    Proponuję ograniczyć się do kwestii sensownej kontroli sprawowania wymiaru sprawiedliwości, bo tu zgadzamy się, że dzieje się niedobrze (tylko tej myśli nie dopuszczają sędziowie), zamiast tak oględnie politykować.

    Odpowiedz
  • Witalis(2013-11-12 15:38) Zgłoś naruszenie 00

    Do bobo @36.
    Piszesz o realizowaniu partykularnych interesów, a sam bronisz interesów duopolu korporacyjnego adwokacko-radcowskiego, co wnioskuję z zobrony odrębności trybu gospodarczego w kpc, wymuszającego restrykcyjne wymogi, którym nie mogli podołać przedsiębiorcy.
    Jeśli zrozumiesz systemowo kpc to będziesz musiał przyznać, że obecnie z mądrym sędzią, jako przewodnicczącym, żaden dążący do przewlekłości przedsiębiorca efektu zwłoki nie może osiągnąć. A przynajmniej jest w stanie poradzić sobie sam, nawet nie mając wykształcenia zbliżonego do prawniczego. I bardzo dobrze.

    Jednak pewne właściwe rozwiązanie nie oznacza jeszcze w całości perfektu.
    Nowelizacja wchodząca w życie w lipcu br. jest nonsensowna, bo niczego nie naprawia w fikcji doręczeniowej, a wywoła gigantyczny zator w sądach, które będą musiały rozpoznawać zaskarżenia zawieszeń egzekucji.

    Nie wykazałeś, że tworzenie prawa przez demokratycznie wybierany w powszechnych wyborach pralament jest dobre. Wręcz nawet podałeś przykłady przeczące własnej tezie.

    Odpowiedz
  • KRUK(2013-11-12 16:01) Zgłoś naruszenie 00

    @ Vesemir

    Nie twierdzę, że czwarta władza jest idealna. Ale cieszę się, że mogę uzyskać informacje inne niż tylko oficjalne stanowiska I, II i III władzy. Nie obawiaj się, że bezkrytycznie przyjmuję wszystko co podaje IV władza. Potrafię dokonywać własnych ocen.
    Oceniając wyroki sądów staram się sam zapoznawać z ich uzasadnieniami - o ile oczywiście mam taką możliwość, np. na portalu internetowym sądowym. Czytam też przepisy i wiem jak często potrafią być niejasne. Wiem i rozumiem, że sędziowie mogą mieć problemy z ich interpretacją i wyroki wydawane w oparciu o takie przepisy mogą być kontrowersyjne. Ale nie potrafię w żaden sposób usprawiedliwić wyroków nielogicznych, pozbawionych sensu. Gdy widzę taki wyrok, to tracę całkowicie zaufanie do sędziów, którzy go wydali (może nawet bez własnej winy - np. choroba). Tacy sędziowie nie powinni orzekać.
    Pytasz co oznacza utrata zaufania Narodu do Sędziego. Wg mnie, jeżeli OGÓŁ społeczeństwa nie ufa sędziemu, nie darzy go szacunkiem, to taki sędzia nie powinien orzekać w imieniu Narodu. To tak jak z pełnomocnikiem. Pełnomocnik działa w moim imieniu do czasu, gdy mam do niego zaufanie. Gdy stracę zaufanie - odbieram mu pełnomocnictwo, nawet jeśli on uważa, że nie dał podstaw do utraty zaufania.
    W jaki sposób powoływać i odwoływać sędziów? Nie mam jednoznacznej recepty. Może rzeczywiście wybory lokalne na kadencję, a następnie wotum zaufania w głosowaniu powszechnym w danym okręgu? Nie uzyskałeś wotum zaufania - odpadasz! A może Ty masz inny pomysł – chętnie się zapoznam, bo wiem, że mój nie jest idealny, a wręcz ma wiele mankamentów. Ale wiem też, że obecny system nie daje gwarancji sprawiedliwego wyrokowania, a sędziowie czują się bezkarni i nic sobie nie robią z krytyki społecznej.

    Odpowiedz
  • Witalis(2013-11-12 18:16) Zgłoś naruszenie 00

    Stowarzyszenie Niepokonani 2012 ma listę propozycji (w/g Państwo w Państwie, emisja w Polsacie 10.11.2013 r.). M.in., żeby wprowadzić generalną zasadę orzekania przez ławników. Proponuje też, żeby sędziowie byli okresowo badani pod względem psychiatrycznym.
    Nie skomentuję. Ale na pewno jest konieczność poważnych zmian, które doprowadzą do realnej odpowiedzialności sędziowskiej, z odrębnym systemem postępowań dyscyplinarnych opartym na zasadach surowszych, niż odpowiedzialność szarego człowieka, i wykluczenia sędziów słabych merytorycznie i moralnie.
    To sędziowie, niechcący, zainicjowali podważenie swej dotąd niekwestionowanej pozycji niezależności i niezawisłości, bo im z tego poczucia bezkarności zabrakło wizji skutków, jakie wywoła wiedza społeczeństwa o ich nader często wadliwym sposobie sprawowania funkcji.

    Odpowiedz
  • KRUK(2013-11-12 19:10) Zgłoś naruszenie 00

    Do Witalis @ 43

    Zarzucasz mi, że: "Sugerując, że państwo miałoby usunąć zły wyrok, negujesz sądownictwo w ogóle. Negujesz tak naprawdę wszelką organizację, stanowiącą o podstawach państwowości."

    A jeżeli nieusunięcie wadliwego wyroku zagraża życiu i zdrowiu ludzi, to co? Przykład takiego wyroku NSA podałem we wpisie @ 42. Budynek, w którym mieszkają ludzie grozi zawaleniem. Rzeczoznawcy budowlani dokładnie opisali na jakiej podstawie wydali taką opinię (przede wszystkim wyboczenie ściany konstrukcyjnej zewnętrznej - 5 cm). Nikt tego nie zanegował, więc przyjmuję, że rzeczoznawcy budowlani poczynili ustalenia zgodne ze stanem faktycznym i wyciągnęli z tego wnioski zgodne z wiedzą techniczną. Ale organy nadzoru budowlanego obu instancji i sąd administracyjny obu instancji "doczepili się" do słowa "bezpośrednio", zawartego w przepisie ustawy Prawo budowlane, błędnie i nielogicznie go interpretując. I z tego wyszło im, że nie ma podstaw do opróżnienia kamienicy z lokatorów, mimo że budynek grozi zawaleniem.

    No i co teraz? W imię poszanowania sądownictwa w ogóle, poszanowania organizacji, stanowiącej o podstawach państwowości, wszystkie organy państwa mają siedzieć z założonymi rękami i czekać aż dojdzie do tragedii? Cicho mają siedzieć: Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, Minister Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Prokuratura, Rzecznik Praw Obywatelskich, Polska Izba Inżynierów i Techników Budownictwa? Nic nie da się zrobić, bo zapadł prawomocny wyrok NSA utrzymujący w mocy bezsensowną decyzję Nadzoru Budowlanego? Ludzie mają stracić zdrowie i życie, żeby tylko nie urazić majestatu sądu?

    Jeżeli tak, to ja wstydzę się za takie Państwo, które nie jest w stanie obronić swoich obywateli przed grożącym im niebezpieczeństwem, zasłaniając się prawomocnością wyroku sądu.

    P.S. Sprawa ta w żaden sposób mnie nie dotyczy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama