statystyki

Sądy wydają się reliktem ubiegłego stulecia. Czas na wersję 2.0

26.06.2013, 09:23; Aktualizacja: 30.09.2013, 14:38
prof. dr hab. Jacek Gołaczyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości odpowiedzialny za informatyzację resortu

prof. dr hab. Jacek Gołaczyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości odpowiedzialny za informatyzację resortuźródło: DGP

Przewlekłość postępowania oraz utrudniony dostęp do sądu i informacji o sprawie wciąż należą do najistotniejszych bolączek wymiaru sprawiedliwości. Powód? Brak nowoczesnych narzędzi zarządzania sprawami w jednostkach wymiaru sprawiedliwości oraz problemy z przepływem informacji pomiędzy odbiorcami wewnętrznymi i zewnętrznymi.

Reklama


Reklama



Pozostało jeszcze 95% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • zarekp(2013-06-26 13:44) Odpowiedz 00

    bufonowy gośc

  • wjw(2013-06-26 13:45) Odpowiedz 00

    Bo nasze sądy mimo komputerów to nadal manufaktury.
    Kompletny brak koncepcji w ich wykorzystaniu.
    A do tego zupełnie poroniony pomysł z nagrywaniem video rozpraw. Ciekawe jak sądy apelacyjne przeglądają takie "akta". Trzeba było od razu wprowadzić apelacje też na video.
    A w USA od dawna stosuje się stenografię nawet do protokołu elektronicznego. Protokół jest od razu gotowy.
    Tylko, że nasi geniusze z MS pewnie o czymś takim jak stenografia to w życiu nie słyszeli.

  • klooi(2013-06-26 14:25) Odpowiedz 00

    Też uważam że to bufonowy gość.
    A jedyne dobre pomysły to te które mu inni wymyślili. Nawet ten sąd 2.0 to ewidentnie zaczerpnięte.

  • Sajgon(2013-06-26 12:08) Odpowiedz 00

    "Przewlekłość postępowania oraz utrudniony dostęp do sądu i informacji o sprawie (...). Powód?"
    Odpowiadam z pierwszej linii frontu:
    Po prostu: Za dużo roboty. I tyle.

    ORMO. Przepraszam. Dziękuje.

  • gość(2013-06-26 13:13) Odpowiedz 00

    Bufonowe sądy

  • ,,,(2013-06-26 16:43) Odpowiedz 00

    Realnie tylko oplaty sa zaporowe,w szczegolnosci w sprawach cywilnych.Nalezaloby wprowadzic wymog ich pokrycia po procesie,a nie przed.Poza tym sady w Polsce dzialaja sprawnie i szybko,Prokuratura też.
    W Polsce jest paradoksalna sytuacja:to co bezplatne badz bardzo tanie dziala nadzwyczaj dobrze,to co platne wiecej lub wysoko dziala zle.Czyli im taniej ,tym lepiej!

  • młody(2013-06-26 20:12) Odpowiedz 00

    ad 6
    Poszedłbym dalej. Państwo powinno dopłacać stronom za wszczynane przez nie postępowania.

  • rudolf(2013-06-26 20:37) Odpowiedz 00

    Mam pytanie z innej beczki. Na czym polega reforma wymiaru sprawiedliwości Pana Gowina? Próbuję pojąć, zrozumieć, ale jakoś nie mogę. Wszyscy o tej reformie mówią, ale ja nie wiem na czym ona polega.

  • Edyta(2013-06-27 12:45) Odpowiedz 00

    Pusty śmiech człowieka ogarnia, gdy słyszy gadkę rządzących o przyspieszaniu postępowania sądowego - to frazesy dla ludu, nijak mające się do faktycznych działań zmierzających do zniszczenia polskiego wymiaru sprawiedliwości. Z jednej strony jakieś propozycje niedorzecznych reform, a z drugiej rosnąca na potęgę biurokracja, nie pozwalająca na faktyczne zwiększenie wydajności. Prosty przykład - Kodeks karny wykonawczy został zmieniony tak, że jeśli skazany przez sąd zamieszkuje na terenie innego sądu, należy przekazać orzeczenie do wykonania do tego właśnie, innego sądu. Wiąże się to oczywiście ze stworzeniem nowej sprawy w wykazie "Ko", dla której trzeba wyznaczyć termin a potem porozsyłać postanowienia do stron. W międzyczasie należy jeszcze ustalić sąd właściwy do wykonania takiego orzeczenie, przy pomocy Internetu, bowiem Ministerstwo nie pokusiło się o stworzenie jakiejś aplikacji, która by to ułatwiła. Może i lepiej, bo pewnie kosztowałaby olbrzymie pieniądze i była równie niefunkcjonalna jak program Currenda, na którym pracują sekretarze, a który nie przystaje do miana programu komputerowego, bowiem nie automatyzuje żadnych czynności, a jedynie zamienia długopis na klawiaturę i monitor. Takie przykłady można byłoby mnożyć i zastanawiam się tylko, czy jest to celowe zamierzenie władz, które chcą zniszczyć sądy, zapychając jej bezsensowną robota, żeby kiedy przyjdzie im odpowiadać w końcu za swoje matactwa, nie doczekać procesu na skutek przedawnienia orzekania, czy tylko zwykła głupota i krótkowzroczność.

    Każda pseudo reforma to tylko okazja do zbudowania nowej fortuny dla kogoś z rządu lub członków jego rodziny czy znajomych.

  • Kiedy rejonówki?(2013-06-29 15:35) Odpowiedz 00

    Kiedy będzie elektroniczny dostęp do rejonówek? Przecież to tam jest największy bałagan i stagnacja (3 tys. spraw na referat!).

  • mm(2013-06-27 01:46) Odpowiedz 00

    No na tym, żeby móc do małych sądów wcisnąć dyrektorów podległych ms.

  • ...(2013-06-27 19:53) Odpowiedz 00

    Pozdrawiam system gliwicki w referatach 900 spraw. Cały czas zastanawiam się czy da się wytworzyć przegrodę na 860 akt, może będzie to jeden cały pokój sędziowski...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama