statystyki

GITD: Nasz system fotoradarów może się wkrótce zatkać

autor: Tomasz Żółciak24.06.2013, 10:20; Aktualizacja: 24.06.2013, 12:29
Tomasz Połeć, GITD

Tomasz Połeć, GITDźródło: Materiały Prasowe

Trzeba przejść z obecnego trybu wykroczeniowego do postępowania administracyjnego - uważa Tomasz Połeć, główny inspektor transportu drogowego.

Reklama


Reklama


Wraz z kilkoma pracownikami odwiedził pan Jordanię. Teraz musi się pan wytłumaczyć rządowi, jaki był cel tej wizyty. Inspekcja zafundowała sobie egzotyczne wczasy?

Celem wizyty była siódma już euroazjatycka konferencja organizowana przez Unię Transportu Drogowego (IRU), na której omawiana była m.in. koncepcja nowego Jedwabnego Szlaku, który otworzy drzwi do transportu towarów z i do Chin. Fakt – miejsca konferencji IRU bywają egzotyczne, np. Dubaj, Pekin czy Jokohama. Ale na to nie mamy wpływu, możemy albo jeździć, albo nie. To nie była jakaś mała konferencja, uczestniczyły w niej 44 delegacje państw i organizacji międzynarodowych, w sumie ponad 400 osób. Transport w Polsce generuje ok. 10 proc. naszego PKB, jesteśmy liderami w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o daleki tranzyt. Dziwi mnie krytyka ze strony byłego ministra transportu Jerzego Polaczka i jego brak wiedzy o Jedwabnym Szlaku, zwłaszcza że w 2007 r. jeden z kongresów IRU odbywał się w Warszawie, a pan Polaczek osobiście podkreślał, jak istotne dla Polski będzie otwarcie tego szlaku w kontekście dwóch korytarzy, które były wówczas planowane [na razie otwarty będzie korytarz omijający Polskę – red.]. Moim zdaniem należy zadać sobie pytanie, czy stać nas na to, by w tego typu wydarzeniach nie uczestniczyć?

Wyprawa do Jordanii to niejedyny temat, o jakim jest głośno w kontekście GITD. Kontrowersje budzą wezwania, jakie wysyłacie do kierowców złapanych przez fotoradar. Opisaliśmy niedawno przykład kierowcy, który otrzymał propozycję: 300 zł i 6 pkt karnych albo 250 zł bez punktów za niewskazanie osoby kierującej. Tymczasem GITD przekonuje, że w każdym przypadku za niewskazanie osoby kierującej nakłada mandat 500 zł, by nie zachęcało to do nadużyć. Jak to w końcu jest?

Jest dokładnie tak, jak informowaliśmy wcześniej. Kierując do właścicieli pojazdów wezwania dotyczące naruszeń, które zostały zarejestrowane na początku roku (styczeń–luty), rzeczywiście za niewskazanie kierującego pojazdem, czyli za wykroczenie z art. 96 par. 3, była grzywna w wysokości 250 zł. Po analizie dokonaliśmy zmiany i teraz grzywna za niewskazanie kierującego wynosi 500 zł. Pamiętajmy, wykroczenie to nie jest objęte taryfikatorem mandatów karnych [grzywna może wynieść od 20 do 500 zł – red.].

W dalszym ciągu jeżeli komuś za przyznanie się do wykroczenia grozi 500 zł i 10 pkt karnych (za przekroczenie prędkości powyżej 51 km/h), to i tak wybierze opcję „niewskazywania osoby kierującej”, by uniknąć punktów karnych.

Ale to jest od nas całkowicie niezależne. Poruszamy się w granicach obowiązujących przepisów. Dlatego zwracamy uwagę na konieczność zmiany, aby tego rodzaju wątpliwości wyeliminować.

GITD miesięcznie wysyła 25 tys. wezwań do kierowców złapanych przez fotoradar. Zaraz dojdzie kolejnych sto urządzeń i odcinkowy pomiar prędkości. Czy system się nie zatka, skoro już są problemy z jego automatyzacją?

Obawiam się takiej sytuacji. Co panu po dobrych głośnikach, skoro kable doprowadzające do nich muzykę są kiepskiej jakości? Opracowaliśmy już dwa lata temu projekty, które usprawniałyby system np. dzięki przejściu z obecnego trybu wykroczeniowego do postępowania administracyjnego. Dlaczego prace nad tym projektem trwają tak długo? To już pytanie nie do mnie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • czytrelnik(2013-06-25 09:07) Odpowiedz 00

    A ile fotoradarów może zastąpić dochód ze stoczni Gdańskiej czy też fabryki samochodów.

  • 013(2013-06-25 12:18) Odpowiedz 00

    Dlaczego na zdjęciu brakuje buławy heymańskiej?

  • Bolek(2013-06-24 11:45) Odpowiedz 00

    Tryb administracyjny już raz Trybunał Konstytucyjny wykluczył. Próba ponownego przepchania niekonstytucyjnych przepisów to wyraz kompletnej ignorancji państwa prawa.

  • pol anka(2013-06-24 11:45) Odpowiedz 00

    prawda, że ładny kolejny GENERAŁ. W dobie internetu, wręcz nieograniczonych możliwości przesyłu informacji, musieli się spotkać. Odpowiedź jest prosta, żaden z nich za to nie płacił, zapłacili podatnicy, a historię można dorobić. Tak jak do faktu, tego mundurka dla stanowiska cywilnego.

  • Kuszelas(2013-06-24 13:21) Odpowiedz 00

    Juz niedługo kazdego urzędasa ubiorą w mundur - najlepiej gienierała - inspektora; rzecz jasna z odpowiednią kasą... Coś mi to za bardzo śmierdzi Rosją; a jak Państwu???

  • Roman(2013-06-24 13:44) Odpowiedz 00

    Połeć został generałem policji nie pracując w Policji. Cuda wianki tylko w Pomrocznej...

  • stopitd(2013-06-24 14:10) Odpowiedz 00

    STOP - Mobilnym Fotoradarom ITD AKCJA na FACEBOOKU

  • kacperek(2013-06-24 18:05) Odpowiedz 00

    Coś mi się widzi,że z tego Połcia zrobią niebawem marszałka polnego.

  • rjaw(2013-07-04 09:31) Odpowiedz 00

    A tak co do samej zasady. jedną z głównych przyczyn nieprzestrzegania ograniczeń predkości sa nieracjonalne często ograniczenia (ostatni przegląd w istocie rewolucji nie zrobił). Gorsze dla bezpieczeństwa są inne naruszeni (wyprzedzanie na ciągłe, na trzeciego) i to powinno być tępione.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama