Nawet jeśli najemca zalega z płatnościami, właściciel nie ma prawa odciąć dostawy wody do mieszkania. Takich uprawnień nie ma również zarządca budynku, spółdzielnia i wspólnota mieszkaniowa. Nie mogą też zwrócić się do sądu o zezwolenie na dokonanie odcięcia, mogą jedynie wystąpić z roszczeniem przeciwko lokatorowi o zapłatę zaległych należności wraz z odsetkami, a nawet o eksmisję.

Gdy sąd orzeknie o zapłacie zaległości wraz z odsetkami, zasądzi również zwrot kosztów sądowych od pozwanego lokatora na rzecz powoda, które poniósł on w związku z toczącym się procesem.

Samowolne działanie mogłoby spowodować, że lokator – mimo że sam zalega z czynszem – wystąpiłby w stosunku do właściciela z roszczeniem cywilnoprawnym o odszkodowanie za poniesione straty spowodowane brakiem wody. Musiałby oczywiście udowodnić, że takie straty poniósł.

Dostawę wody może natomiast odciąć lokatorowi przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne, jeśli ten nie uregulował opłat za pełne dwa okresy obrachunkowe, następujące po dniu, w którym dostał upomnienie w związku z zaleganiem z zapłatą.

O zamiarze odcięcia dostawy wody lub zamknięcia przyłącza kanalizacyjnego oraz o miejscach i sposobie udostępniania zastępczych punktów poboru wody musi powiadomić państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, wójta (burmistrza, prezydenta miasta) oraz odbiorcę usługi. Powiadomienie powinno nastąpić na co najmniej 20 dni wcześniej.

W razie odcięcia wody przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne musi udostępnić lokatorowi zastępczy punkt poboru wody pitnej i poinformować go o możliwościach skorzystania z niego.

Podstawa prawna
Art. 6, 8 ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz.U. z 2001 r. nr 72, poz. 747 z późn. zm.).