Aplikantka notarialna chciała w trakcie aplikacji pracować jako windykator w biurze obsługi szkód zagranicznych. Zwróciła się więc do Rady Izby Notarialnej (RIN) w Warszawie o zgodę na takie zatrudnienie.

Artykuł 19 ustawy – Prawo o notariacie (Dz.U. z 2008 r. nr 189, poz. 1158 z późn. zm.) zastrzega bowiem, że o zamiarze podjęcia pracy aplikant musi zawiadomić prezesa rady izby notarialnej. A rada rozstrzyga, czy konkretna praca nie uchybia powadze zawodu. Przepisy wskazują tylko, że nie wolno pracować w handlu, przemyśle, pośrednictwie i doradztwie w interesach.

Korporacja: nie

RIN zgody nie wydała, lecz aplikantka odwołała się od tej decyzji. Krajowa Rada Notarialna (KRN) podtrzymała decyzję odmowną.

Wskazała, że z przedstawionego przez aplikantkę zakresu jej obowiązków wynika, że praca obejmowałaby windykację należności, wystawianie obciążeń w szkodach, a także współpracę z policją i prokuraturą w procesie windykacji. Zdaniem KRN współpraca z przedsiębiorcami zajmującymi się windykacją długów nie da się zaś pogodzić z powagą wykonywanego w przyszłości zawodu notariusza.

Aplikantka wniosła więc skargę do sądu. Przekonywała, że jej praca ma charakter biurowy. Z kolei współpraca z organami policji i prokuratury polega jedynie na zdobywaniu dokumentacji niezbędnej do ustalenia odpowiedzialności cywilnej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę. Stwierdził, że odmowa zgody na zatrudnienie, choć nie może być wydana dowolnie, zależy od uznania samorządu notarialnego. Aplikantka wniosła zatem skargę kasacyjną.

„Organ nie uzasadnił, w czym wyinterpretowany przez niego obowiązek współpracy z przedsiębiorcami zajmującymi się windykacją długów uchybia powadze wykonywanego w przyszłości zawodowi notariusza” – podnosiła.

NSA: dlaczego nie

NSA uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Orzekł, że korporacja nie może dowolnie wydawać decyzji krzywdzących aplikantów. „Nie wystarczy samo stwierdzenie, że występuje kolizja między zatrudnieniem a obowiązkami notariusza lub powagą zawodu notariusza” – podkreślił skład orzekający.

Sędziowie zauważyli, że w przypadku gdy podstawą odmowy jest uchybienie powadze zawodu, trudno ustalić, co tak naprawdę się za tym kryje. Nawet kodeks etyki zawodowej tego nie precyzuje. Dlatego korporacja powinna ostrożnie posługiwać się tym argumentem.

„W czasie kryzysu gospodarczego i postępującego bezrobocia, w szczególności wśród ludzi młodych, odmowa udzielenia obywatelowi zgody na zarobkowanie wymaga ważkich argumentów, a decyzja nie może być podejmowana pochopnie ani rutynowo” – stwierdził sąd.

NSA wskazał, że oprócz aplikacji etatowej, w czasie której aplikant jest zatrudniony u swojego patrona, jest też szkolenie pozaetatowe, za które aplikant musi jednak zapłacić. Jest więc oczywiste – zdaniem NSA – że jeśli nie pracuje u patrona, podejmuje zatrudnienie gdzie indziej. Odmowa zgody podważa więc możliwość realizowana aplikacji pozaetatowej.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 września 2012 r., sygn. akt II GSK 1089/11.