statystyki

Prawo rodzinne: Dziadkowie mają prawo do kontaktu z wnukami

autor: Mariusz Mosiołek23.11.2012, 07:26; Aktualizacja: 23.11.2012, 11:08
  • Wyślij
  • Drukuj
Dziadków i wnuki łączy szczególna, bardzo silna więź.

Dziadków i wnuki łączy szczególna, bardzo silna więź.źródło: ShutterStock

Państwo Teresa i Witold Z. mają sześcioletnią wnuczkę Anię. Niestety, decyzją sądu rodzicom małej Ani odebrano prawa rodzicielskie, a dziecko znalazło się w rodzinie zastępczej. Starsi państwo nie mogli przejąć opieki nad dziewczynką z uwagi na podeszły wiek i zły stan zdrowia.



Pan Witold cierpi na astmę oskrzelową, pani Teresa ma chore serce. – Jesteśmy zrozpaczeni, wnuczka jest naszą jedyną radością, a teraz straciliśmy z nią kontakt – piszą dziadkowie. Sąd powierzając opiekę nad dzieckiem rodzinie zastępczej, ograniczył kontakty z wnuczką do listownych i telefonicznych. – O listownych z sześcioletnim dzieckiem trudno mówić, a telefoniczne są utrudniane lub wręcz uniemożliwiane. Matka zastępcza stwierdziła, że najlepiej byłoby, gdyby Anusia o nas zapomniała, że nie powinna się z nami kontaktować, bo to źle na nią wpływa. Czy to oznacza, że utraciliśmy wnuczkę na zawsze? Czy naprawdę nie możemy jej widywać? – pytają zdruzgotani.

Przepisy odnoszące się do kontaktów dzieci z rodzicami mają zastosowanie również do kontaktów rodzeństwa, dziadków, powinowatych w linii prostej, a także innych osób, jeżeli sprawowały one przez dłuższy czas pieczę nad dzieckiem. Prawo stanowi również, że rodzice, w tym rodzice zastępczy, obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka. Powinni umożliwić mu kontaktowanie się z jego krewnymi (dziadkami) przy właściwej ich postawie i korzystnym wpływie na dziecko. Kontakty te, wynikające często z silnych związków emocjonalnych, zwłaszcza dziadków z wnukami, mogą wpływać na lepszy rozwój dziecka, sprzyjają też kontynuowaniu więzów wielopokoleniowej rodziny.

Prawo dziadków do kontaktów z wnukami jest niezależne od tego, komu przysługuje władza rodzicielska nad dzieckiem. Zatem dziadkowie Ani muszą wystąpić z odpowiednim wnioskiem do sądu rodzinnego właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka. We wniosku jako uczestników postępowania powinni wskazać biologicznych rodziców dziecka, nawet jeśli utracili oni władzę rodzicielską oraz rodziców zastępczych. Wniosek powinien też określać, w jaki sposób mają być uregulowane kontakty dziadków z wnuczką. Szczególnie ważne jest określenie terminów kontaktów (np. każda sobota od godz. 10 do 16) oraz ich miejsce (np. mieszkanie dziadków).

Do wniosku trzeba dołączyć odpis aktu urodzenia dziecka, a także dodatkowy odpis dla uczestników postępowania. Warto również zostawić sobie dodatkowy egzemplarz wniosku, aby uzyskać na nim prezentatę sądu (pieczęć z oznaczeniem sądu, na której zamieszcza się adnotację zawierającą datę i godzinę wpływu pisma, liczbę załączników, a także podpis przyjmującego pismo). Do sądu składa się dwa egzemplarze wniosku (opłata wynosi 40 zł). W uzasadnieniu dziadkowie powinni wskazać przyczyny braku możliwości kontaktu z wnuczką, a także okoliczności, które przemawiają za ich uregulowaniem. Rozpatrując sprawę, sąd będzie się kierował przede wszystkim interesem dziecka i jego dobrem, a nie osobistymi interesami rodziców zastępczych lub dziadków, ale fakt, że rodzice biologiczni mają sądowy zakaz kontaktów z dzieckiem, nie spowoduje, że wniosek dziadków zostanie przez sąd oddalony.

Podstawa prawna

Art. 1136 i art. 109 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. 2012 r., poz. 788).

PORADA EKSPERTA

Karolina Służewska-Woźnicka, Adwokat z Kancelarii Celichowski Spółka Partnerska Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych

Dziadkowie, którym rodzice lub też rodzice zastępczy utrudniają kontakt z wnukami mimo orzeczenia przez sąd sposobu takiego kontaktu, mają prawo żądać zabezpieczenia wykonania orzeczenia. Zabezpieczenie może zostać wydane jedynie wraz z orzeczeniem określającym kontakty z wnukami. Może polegać na zobowiązaniu osoby, pod której pieczą pozostaje dziecko, do pokrycia kosztów podróży i pobytu u dziadków albo na odebraniu od osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje, przyrzeczeniu określonego zachowania, np. dopuszczania dziadków do kontaktów z wnukami, nieutrudniania rozmów telefonicznych lub wręcz zachęcania dziecka do kontaktów z dziadkami. W razie uzasadnionej obawy naruszenia przez osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, obowiązków wynikających z postanowienia o kontaktach, sąd opiekuńczy może zagrozić jej nakazaniem zapłaty oznaczonej kwoty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem.

Trzeba powiedzieć, że przyjęte w ustawie zabezpieczenia nie gwarantują obecnie skutecznej realizacji wykonania postanowień o kontaktach z dziećmi, w związku z czym postulowane są kolejne zmiany kodeksu postępowania cywilnego. Ponadto warto dodać, że istotnym powinno być wykorzystanie możliwości, jakie stwarza instytucja mediacji. Jedną z naczelnych zasad kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest bowiem dobro dziecka. Instytucja mediacji pozwala na minimalizację eskalacji konfliktu, co przyniesie korzyść nie tylko stronom, ale przede wszystkim dziecku, które nie będzie narażone na negatywne emocje uczestników. Efektem może być porozumienie stron obejmujące nie tylko zgodne ustalenia co do wykonywania kontaktów, lecz także zabezpieczenie realizacji ustalonych w ten sposób uprawnień.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 4

  • 1: JJ z IP: 81.190.165.* (2012-11-24 06:54)

    Co z tego, że prawo rodzinę dopuszcza możliwość kontaktów rodzica po rozwodzie z dzieckiem, a także dziadkom, skoro te przepisy nie są respektowane przez sądy rodzinne. Ja jako rodzic dziecka zabiegałem o kontakty z dzieckiem przez 6 lat i nic nie wskórałem, pomimo posiadanych kilku postanowień sądowych określających nowe zasady kontaktów. Nic nie wskórałem, aby matkę dziecka ukarano za nieprzestrzeganie prawomocnych postanowień. Jest to tzw. walka z wiatrakami. Sądy rodzinne w takich przypadkach zachowują się w sposób lekceważący, przyjmując postawę przewlekłości prowadzonego postępowania sądowego. Po mimo możliwości karania za utrudnianie kontaktów, żaden Sąd rodzinny w Polsce tego nie czyni, co powoduje, że tych spraw jest coraz więcej, bo wszystkie matki wiedzą, że sąd im nic nie zrobi utrudniając kontakty z dzieckiem. W moim przypadku utrudniany brak kontaktów z dzieckiem doprowadził do tego, że dla dziecka obecnie liczącego 25 lat jestem człowiekiem obcym, tym który nic nie robił, tylko mamę bił, a dla matki, osobą od której można w łatwy sposób pozyskać coraz to wyższe alimenty, które są zasądzane nawet w sytuacji, gdy dziecko liczące obecnie 25 lat posiada ukończone zaoczne studia prawnicze i pracuje w Kancelarii Komorniczej, jeżdżąc własnym samochodem. Takie mamy sądy w Polsce, które rzekomo stoją na straży przestrzegania prawa i sprawiedliwości społecznej (art.2 Konstytucji RP).

  • 2: Aga z IP: 79.185.49.* (2012-11-24 12:16)

    Jezeli ma pełne 25 lat , proponuję wnieś do Sądu Rodzinnego o zniesienie alimentów. Powodzenia

  • 3: biuro@forummatek.pl z IP: 80.48.164.* (2012-11-24 16:08)

    O takiej sprawie powinien dowiedzieć się Rzecznik Praw Dziecka To dziecko zostało pozbawione kontaktu z dziadkami- najbliższymi krewnymi,Więzy krwi są silne. Rodzina zastępcza nie byla jak widać dobrze poinstruowana przez tych którzy powierzyli jej opiekę nad Anusią. Nie dziala system wiedzy tych instytucji.Starzy dziadkowie nie poradzą sobie z sądem, Adwokat KS Woźnicka daje rady zdrowym wytrawnym graczom na ringu sadowym,Tak nie mozna.Trzeba dawać rady do sytuacji.

  • 4: Luiza z IP: 89.69.216.* (2013-03-11 22:36)

    Proponuję przyjrzeć się faktom : (oboje) rodzice Ani zostali POZBAWIENI PRAW RODZICIELSKICH, a co za tym idzie, dziecko jest wolne prawnie i może zostać adoptowane przez rodzinę która mogłaby dać jemu to, czego trzeba, czyli miłość i opiekę. W artykule wskazano, że dziadków nie ustanowiono rodziną zastępczą ze względu na wiek i zły stan zdrowia. A ja dodałabym, że prawdopodobnie także dlatego, że zostali uznani za nieodpowienich opiekunów jeszcze z innych powodów (podobno tak im zależy na wnuczce, a nie dostrzegli drastycznych zaniedbań, które doprowadziły do odebrania władzy rodzicielskiej rodzicom dziecka ; tylko drastyczne zaniedbania ze strony rodziców mogły spowodować odebranie im władzy, gdyż inaczej byłaby im tylko w określony sposób ograniczona). Jeżeli dziecko może zostać adoptowane i mieć normalny dom i rodzinę, to dziadkowie nie powinni się dziwić, że ich ewentualne kontakty z wnuczką mogą zostać ograniczone, zaś z w przypadku adopcji - zniesione. Dziadkowie mieli swój czas na to, by mieć kontakt z wnuczką i mogli czuwać nad tym, by dobro dziecko nie było zagrożone. Przede wszystkim zaś ważna jest kwestia, czy sama dziewczynka czuje się emocjonalnie związana z dziadkami, czy pełnili oni dotychczas w jej życiu ważną rolę, czy też więzi te są luźne, gdyż dziadkowie tak naprawdę mało się angażowali w opiekę nad nią i w jej wychowanie.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie