Inicjatorem pomysłu jest Ministerstwo Gospodarki (MG), które organizuje właśnie przetarg w trybie zapytania ofertowego. Termin składania ofert mija 26 września. Zwycięzca przygotuje wzorcowe umowy z wariantami klauzul. Potem, jak dowiedział się DGP, opracowania będą opublikowane w internecie i dostępne dla wszystkich zainteresowanych – samorządów i firm.

– W zależności od zainteresowania i potrzeb Ministerstwo Gospodarki rozważy opracowanie kolejnych tego typu wzorów w następnych latach – dowiadujemy się w resorcie.

Opracowanie dokumentacji od dawna było postulowane przez samorządy, które same borykają się z tematem PPP i nie mogą liczyć na pomoc ze strony administracji rządowej. Dziś już na wstępnym etapie PPP gminy muszą zainwestować duże pieniądze w wyspecjalizowane firmy doradcze. To one przygotowują projekt od strony merytorycznej, to one odpowiadają za przygotowanie dokumentacji.

 Dzięki wzorcom opracowanym przez MG przestanie być to wiedza tajemna i przeciętny urzędnik lub radca prawny zatrudniony w samorządzie będzie w stanie opracować podstawową dokumentację. Standardowe umowy od lat funkcjonują na Zachodzie, gdzie PPP jest popularną formą finansowania publicznych inwestycji.

– Od początku obowiązywania przepisów ustawy o PPP mówi się o potrzebie standaryzacji umów i innych dokumentów dotyczących zawiązywania partnerstw publiczno-prywatnych. Inicjatywa resortu wpisuje się zatem w ten kierunek. Mam nadzieję, że ministerstwo nie poprzestanie na umowach parkingowych i z czasem stworzony zostanie przyzwoity pakiet kontraktów PPP obejmujący także inne branże – uważa dr Rafał Cieślak, radca prawny w Kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz.

Przypomina jednak, że specyfika i złożoność projektów PPP powodują, że takie wzorce należy traktować jak wskazówkę, a nie gotowy materiał.

– To pożyteczna inicjatywa. Uderza ona co prawda nieco w interesy firm doradczych i odbiera nam trochę chleba. Ale dla nas to także okazja, aby złożyć ofertę i podzielić się swoimi doświadczeniami – ocenia Kacper Kozłowski, dyrektor ds. projektów z Investment Support.

Jego zdaniem wzorce pomogą, ale nie rozwiążą wszystkich problemów.

– Każdy projekt PPP jest inny i siłą rzeczy każda umowa musi być inna. Ale wzorce to dobra podstawa do dalszych negocjacji – dodaje Kozłowski.

– Standardowe umowy mają głównie walor edukacyjny i promocyjny. Ale to ważny krok. Na pewno trzeba to kontynuować – uważa z kolei dr Irena Herbst, prezes zarządu Fundacji Centrum PPP.

Także ona podkreśla, że na ogół nie da się wzorców zastosować wprost w praktyce.

– Każdy projekt PPP jest inny. Standardowe wzorce umów mogą być punktem wyjścia. Mogą pomóc przy podjęciu decyzji o PPP, ale nie zastąpią finalnej umowy – mówi Herbst.

– I jeśli umowa jest rozsądna, to są firmy gotowe wejść w projekt. Ale decydujący jest kontrakt, on musi odpowiadać realiom rynkowym, zawarte w nim klauzule muszą zabezpieczać interesy obu stron, także – co niestety w praktyce było dotąd często pomijane – strony prywatnej. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach. Dlatego inicjatywa MG jest bardzo ciekawa – zaznacza Kacper Kozłowski.

Obecnie podpisane lub realizowane są cztery umowy koncesji na roboty budowlane w sprawie parkingów podziemnych (Kraków, Sucha Beskidzka i dwie we Wrocławiu). Cztery następne postępowania jeszcze trwają (w Krakowie, Katowicach, Bielsku-Białej i Bydgoszczy).

Do ogłoszenia postępowań na realizację parkingów przygotowują się Warszawa, Poznań, Gdańsk i Łódź.