Mali mają gorzej

– Uzyskane w konsultacjach informacje pokażą, jak ułatwić dostęp do danych pozwalających np. autorom oprogramowania na tworzenie lepszych uzupełniających aplikacji, usług czy urządzeń – mówi Ryan Heath, rzecznik KE ds. agendy cyfrowej.

Brak interoperacyjności stanowi w branży teleinformatycznej duży problem. Produkty i usługi tworzone przez mniejsze przedsiębiorstwa często są niekompatybilne z tymi, które oferują czołowe firmy. Tym samym użytkownicy obawiający się, że kupowane przez nich urządzenia nie będą pasowały do posiadanego już sprzętu dużej firmy, są skazani na jej ofertę.

– Często mamy do czynienia ze zjawiskiem uzależniania się klientów od informatycznych produktów lub usług konkretnego przedsiębiorcy. Jest tak między innymi, gdy konkurencja nie ma dostępu do informacji koniecznych do zapewnienia interoperacyjności własnych produktów. Informacje te są albo trzymane w tajemnicy, albo skorzystanie z nich oznacza naruszenie patentu. Istniejące instytucje prawne, jak na przykład prawo ochrony konkurencji, nie radzą sobie z tym problemem – wskazuje dr Krzysztof Siewicz, prawnik współpracujący z Fundacją Wolnego i Otwartego Oprogramowania.

– Problemy z wymianą danych pomiędzy różnymi aplikacjami stwarzają tzw. efekt zamknięcia, w którym brak kompatybilności skutkuje powstawaniem nowych produktów, pracujących wyłącznie ze starymi produktami tych samych firm. To zmniejsza konkurencyjność na rynku i ogranicza efekty sieciowe – wskazuje Ryan Heath.

Co z patentami?

Komisja rozważa wprowadzenie rozwiązań prawnych wymuszających na przedsiębiorstwach dostarczanie informacji dotyczących interoperacyjności oferowanych produktów i usług.

– Nie przedstawiono jeszcze konkretnego rozwiązania problemu, a jedynie ogólny pomysł wprowadzenia prawnego zobowiązania. Nie wiadomo na przykład, jak zostanie rozwiązany problem patentów, czy będzie obowiązek udzielania na nie licencji i na jakich zasadach – wskazuje dr Siewicz.

– Zmiany wpłyną pozytywnie na rynek, ponieważ stanie się on bardziej konkurencyjny, a dzięki temu będzie mógł się rozwinąć. Skorzystają na tym wszyscy: przede wszystkim mniejsze i średnie przedsiębiorstwa, które będą mogły oferować różne usługi dopinane do istniejących systemów zbudowanych przez dużych dostawców. Ale też duże korporacje, szczególnie te, które potrafią konkurować jakością i ceną – spodziewa się jednak Jacek Łęgiewicz z IBM.

Konsultacje skierowane są głównie do posiadaczy danych dotyczących interoperacyjności oraz osób, które są potencjalnie zainteresowane korzystaniem z tych informacji. Udział w konsultacjach można wziąć, wypełniając formularz znajdujący się na stronie internetowej Komisji.

Ich wyniki mają pomóc w analizie tego, jak sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby ważni gracze rynkowi zostali, przy pomocy instrumentów prawnych, zmuszeni do ujawnienia informacji dotyczących stosowanych przez nich rozwiązań technologicznych. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku Komisja przedstawi projekt komunikatu lub dyrektywy w tej sprawie.