Polski Związek Firm Deweloperskich (PZDF) do 20 lutego 2012 r. zamierza złożyć w Sejmie projekt nowelizacji tzw. ustawy deweloperskiej dotyczącej ochrony praw nabywców mieszkań.
Publikacja: 10 lutego 2012, 15:30 Aktualizacja: 10 lutego 2012, 16:30
źródło: ShutterStock
Deweloperzy boją się nowej ustawy chroniącej nabywców mieszkań.
Podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami Jacek Bielecki, dyrektor generalny ZPFD, stwierdził, że zmiana ustawy jest niezbędna, bo w przeciwnym wypadku, po 30 kwietnia, gdy nowe przepisy zaczną obowiązywać, niektóre budowy mieszkań będą wstrzymywane, a część deweloperów może zbankrutować.
Wielu deweloperów nie ma historii kredytowej i nie założy rachunku powierniczego
Stanie się tak z powodu wymogu posiadania rachunku powierniczego przez dewelopera. Jednak - jak wyjaśnił - takich rachunków, według informacji związku, banki nie będą otwierać firmom, które dotychczas nie korzystały z kredytów, zatem nie mają wiarygodnej historii kredytowej.
W ocenie przedstawicieli PZFD w ustawie jest zbyt wiele niejasności oraz sprzeczności z innymi przepisami, a nawet z prawami konstytucyjnymi.
"Nawet gdybyśmy mogli zaskarżyć ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, badanie sprawy trwałoby dwa lata. Do tego czasu znaczna część deweloperów zbankrutuje. Dlatego apelujemy o pomoc do mediów i posłów - powiedział Bielecki.
W rozmowie z PAP przyznał, że Związek próbował interweniować u Prezydenta przed podpisaniem ustawy, ale nie uzyskał zrozumienia dla swoich racji.
Bolesław Meluch ze Związku Banków Polskich (ZBP) przyznał, że nowa ustawa zmusza deweloperów do zakładania rachunków powierniczych, aby mogli prowadzić działalność. Jednocześnie uniemożliwia ona wypowiedzenie takiej usługi przez dewelopera, gdyby znalazł on korzystniejszą ofertę finansową. Bank natomiast, w każdej chwili, może umowę rachunku wypowiedzieć, przez co - w myśl nowych przepisów - deweloper traci możliwość realizowania usług.
Pod koniec stycznia ZBP przedstawił swoim członkom dziesięć rekomendacji dotyczących wymogów finansowania przedsięwzięcia deweloperskiego w fazie realizacji. ZBP przypomniał, że zgodnie z zapisami ustawy bank nie ma obowiązku badać zdolności kredytowej dewelopera, dla którego otwiera otwarty mieszkaniowy rachunek powierniczy, ani badać jego finansowej zdolności do realizacji przedsięwzięcia deweloperskiego.
"Nowa ustawa dla klientów oznaczać będzie konieczność podpisywania aktu notarialnego już przy zawieraniu umowy wstępnej. To zaś oznacza ujawnienie swoich danych w księdze wieczystej w przypadku wpisu roszczenia oraz trudniejsze wycofanie się z umowy. Generalnie jednak, ustawę deweloperską oceniamy jako dobrą, potrzebną i wznoszącą polski rynek na wyższy poziom - ocenił natomiast Michał Okoń, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Marvipol SA, jednej z warszawskich firm budowlanych.
Ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego skrótowo nazywaną ustawą deweloperską, przyjęta została przez Sejm 31 sierpnia 2011 roku, w początkach października 2011 została podpisana przez Prezydenta. Zacznie obowiązywać 6 miesięcy po opublikowaniu.
1: bez domny z IP: 89.229.185.* (2012-02-12 13:15)
Jeżeli ktoś uczciwie prowadzi interes nie musi się niczego obawiać. Jednak jak wiadomo zapisy w umowach były rożne. Robiono ludzi w wała nawet kiedy klient już zapłacił za mieszkanie nie otrzymywał go.
Szkoda, że p. Bielecki milczał w sprawach kiedy jawnie oszukiwano ludzi nie dbał o dobre imię deweloperów, tak jak teraz martwi się o nich, że zbankrutują?
Ustawa ta jest wynikiem pazerności wszystkich deweloperów, kiwania klienta i nieuczciwości zapisów w umowie drobnym drukiem nieczytelnym warunków umowy. Tworzenia umów kiludziesieciostronicowych z których wynikało, że za wszystko odpowiedzialny jest klient i płaci nawet za rzeczy przez niego nie zawinione. W końcu przyszła kryska na Matyska.
A tak na koniec panie Bielecki nie wszyscy musza budować, a kupujący który płaci powinien otrzymać towar zgodny z umową, chodzi o metraż w terminie i za kwotę na jaką podpisał umowę. Wreszcie przestanie być klient przez was dymany z czego każdy się cieszy.
2: Jogi z IP: 83.17.40.* (2012-03-16 17:32)
No tak . jeśli deweloper działał na tyle sprawnie, ze nie musiał zaciągać żadnych kredytów to choćby funkcjonował na rynku wiele lat i tak nie dostanie kredytu. Typow przykład idiotyzmu naszych decydentów . A ta cała ustawa zamiast chronić klientów spowoduje wzrost cen i i tak nie uchroni nabywców, bo większa część ich pieniędzy pobrana z rachunku powierniczego na obsługę finansową inwestycji i wbudowana w obiekt i tak wejdzie w skład masy upadłościowej. Z banku dostaną tylko resztkę jeszcze nie użytą . Tak samo zapis że klient może wycofać się z umowy z tego powodu, ze powierzchnia minimalnie się różni jest przykładem skrajnego kretynizmu, bo przecież budowa to nie apteka.
3: monopolowy24h z IP: 89.228.38.* (2012-05-12 20:22)
ta ustawa wcale nie broni klienta, ma sparwić aby świat banków zarobił, było mało na kredytach hipotecznych to teraz zarobi 3 razy - na kredycie hipotecznym, na obrocie pieniedzy które ma wydać deweloperowi jak wybuduje i na kredycie inwestycyjnym dewelopera. I co myslicie ze deweloper za to zaplaci, w naszym kraju nie może być normalnie...

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.