W sądach coraz częściej giną akta wnoszonych spraw. To problem, z którym polskie sądy nie mogą sobie poradzić. W 2010 roku zaginęło aż 321 akt w całym kraju. 182 akta dotyczyły spraw cywilnych, 74 – spraw karnych. Najgorzej w 2010 roku wypadła apelacja poznańska.
Publikacja: 8 sierpnia 2011, 03:00 Aktualizacja: 13 sierpnia 2011, 10:24
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Jan Manowski z IP: 91.150.146.* (2011-08-08 03:41)
Panie Prezesie w mojej sprawie wyłączono sąd rejonowy w Tychach sad okręgowy w Katowicach i jestem chyba pierwszą osobą w Polsce któremu udało się to zrobić. Oczywiście Sąd apelacyjny skierował sprawę do innego sądu lecz był to sąd w Częstochowie. ten nie mógł zająć się sprawą, gdyż pozwanymi w sprawie są sędziowie sądu Apelacyjnego. Po odwołaniu Prezes sądu okręgowego a następnie Prezes sądu apelacyjnego przesłali na zasadach art 45 konstytucji i art 45 kpc dokumenty do Pańskiej instytucji celem wyłonienia innego sadu w innej apelacji. Jest to zgodne z ustawą o Sądzie Najwyższym Art. 1. Sąd Najwyższy jest organem władzy sądowniczej, powołanym do:
1) sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez:
c) rozstrzyganie innych spraw określonych w ustawach;w czym maja interes pracownice biura korespondencji ,że takowych dokumentów ani Panu lub sądowi nie przekazują , wmawiając mi ,że SN takich spraw nie rozpatruje . Wnioskować można ,że prezesi sadów i prawo są głupsi od pracownika zatrudnionego w Pana kancelarii. Ile biorą pracownicy w kancelarii od ukręcania łbom spraw, ważnych dla bezpieczeństwa państwa i wynikających z obywatelskiej postawy obrony w zapisach konstytucyjnych. Proszę podać adres na łamach tej gazety by te dokumenty Pan Otrzymał.
Dodam także o fałszowaniu dużej ilości dokumentów w tej sprawie przez sędziów sądu okręgowego w Katowicach, gubieniu pism, załatwianiu w nie dostarczeniu korespondencji przez pocztę.
2: pol z IP: 68.150.54.* (2011-08-08 06:55)
gubia ladnie powiedziane zlodzieje politycy kryja zlodzieji i morercow tak jak kryja bylych komunistycznych zbrodniarzy
3: ROZGORYCZONY z IP: 83.13.180.* (2011-08-08 07:26)
jak zwykle wszystkiemu winni są pracownicy sekretariatów!!! Wiadomo, że prezes SN nie obarczy winą sędziów,bo nie wypada.A propos przypadku pani sędzi której "zwinięto" samochód - to czy można brać akta do domu??? Chyba zgodnie z obowiązującym prawem nie - ale sędziowie są poza prawem, bo to oni je tworzą.
a więc pracowniku sądu: POZNAJ SWOJE MIEJSCE W SZEREGU !!! nie bądź głupi i nie daj się wykorzystywać, niech każdy robi swoje.
4: do rozgoryczonego z IP: 145.237.110.* (2011-08-08 08:14)
tak samo jest w urzędach - wszystkiemu winni są tzw."szeregowi pracownicy". eh...
5: SSR z IP: 87.207.40.* (2011-08-08 08:47)
Wielkie biadolenie. Na 10.000.0000 spraw wpływających do sądu rokrocznie ginie 321 - czyli 0,000312 %. Ciekawy jestem ilu z Was w swojej pracy wykonuje czynności bez błędów z takim procentem?
6: Montsegur z IP: 84.10.235.* (2011-08-08 09:16)
A poza tym zazwyczaj owo "zaginięcie" oznacza tylko tyle że akta wsunęły sie jedne w drugie i razem poszły do archiwum.
Ale oczywiście zaraz znajda się szczekacze, którzy będa trąbuć jaka to w sądach jest wielka korupcja i jak to sędziowie za pieniądze ukrwają akta. A takze jak to w ramach akcji "bezprawie temidy" wydają nie takie wyroki jak Biegny Pokrzywdzony Przez Sądy by sobie życzył. A w dodatku klika sądowa w sposób przestępczy oddala apelacje, a RPO też jest w zmowie. No i sędzia Garlicki w Sztrazburgu też.
7: ssr1 z IP: 83.24.190.* (2011-08-08 09:23)
Problemu by nie było, gdyby wprowadzono digitalizację akt. Ministerstwo Sprawiedliwości tyle mówi o informatyzacji sądów, więc może by się za to wzięło. Na zachodzie to norma, a u nas jak w XIX wieku- wszystko na papierze.
8: wjw z IP: 77.115.38.* (2011-08-08 09:44)
Do rozgoryczonego:
Sędziowie są od stosowania prawa a nie jego tworzenia ale w Polsce często o tym zapominają i robią to drugie.
Ginięcie akt ponadto "ułatwia" ich wydawanie biegłym.
W ministerstwie jeszcze widocznie nie dotarli do słowa digitalizacja a ponadto w świadomości wielu to czego nie ma na papierze to nie istnieje.
9: a z IP: 80.239.229.* (2011-08-08 09:50)
Wbrew opinii SSN Dąbrowskiego podejrzewam, że spora część akt nie ginie wskutek niekompetencji "pracowników" (jak rozumiem SSN zgodnie z literą prawa nie uznaje Sędziów za pracowników). Jeżeli Sędzia na co dzień bierze akta do domu, by pisać uzasadnienie, to oczywistym jest, że ryzyko zagubienia się znacząco zwiększa.
ad. SSR1 - Zgadzam się z powyższym, myślę, że digitalizacja akt i możliwość zdalnej pracy Sędziów nad cyfrowymi aktami rozwiązałaby ten problem.
10: M z IP: 88.156.2.* (2011-08-08 09:55)
W kapitalizmie wszystko ma swoją cenę nawet uczciwość. Dygitalizacja akt może utrudnić celowe znikanie dokumentów sądowych. Odpowiednia organizacja pracy może przyśpieszyć rozprawy, oprócz tych które celowo są odwlekane.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.