W wyniku starań władz samorządowych pod koniec ubiegłego roku doszło do sprywatyzowania Zakładów Energetyki Cieplnej w Krotoszynie. Nabywcą 85 proc. udziałów została wybrana spółka Dalkia Poznań SA, która jest właścicielem kilkudziesięciu spółek ciepłowniczych w Polsce. W wyniku zawartej transakcji inwestor przejmujący udziały w Zakładzie Energetyki Cieplnej zapłaci miastu 6,9 mln zł. Dodatkowo spółka zobowiązała się do przeprowadzenia w sprywatyzowanej firmie inwestycji o wartości 5 mln zł. Zawarto też pakiet socjalny z załogą obejmujący gwarancję utrzymania dotychczasowego stanu zatrudnienia przez okres 12 miesięcy, sześciomiesięczną odprawę w razie wcześniejszego zwolnienia oraz premię dwóch tysięcy złotych dla każdego pracownika. Jednocześnie pracownicy otrzymają nieodpłatnie do 15 proc. udziałów spółki, które w przyszłości będą mogli sprzedać inwestorowi.

Podejmując decyzję o prywatyzacji spółki, kierowaliśmy się interesem zarówno samej gminy, jak i spółki i jej pracowników. Podkreślić należy, że jako władze samorządowe nie mamy dzisiaj wpływu na ostateczną cenę energii, bo wiążącą wszystkich decyzję co do stosowanych w przedsiębiorstwie energetyki cieplnej taryf podejmuje Urząd Regulacji Energetyki. Z drugiej strony bycie właścicielem spółki, gdzie nie tylko potrzebna jest specjalistyczna wiedza, ale także odpowiedni kapitał na niezbędne modernizacje i inwestycje, jest z punktu widzenia samorządu nieopłacalne. To stanowisko jest tym bardziej uzasadnione, gdyż samorządy nie mają dostatecznych środków finansowych na coraz większe zadania nakładane przez ustawodawcę. Jednocześnie nie można zapominać, że w posiadanych zakładach ciepłowniczych nie tylko my, ale także inne samorządy mają zamrożony majątek, do którego rokrocznie w zasadzie trzeba dokładać dodatkowe środki finansowe na odpowiednie utrzymanie sieci ciepłowniczej.

Możliwość pozyskania zewnętrznego źródła finansowania, w zamian za sprzedane udział, które przeznaczymy na kolejne pilne zadania inwestycyjne, jest argumentem trudnym do podważenia. Na podkreślenie zasługuje również to, że w trakcie negocjacji z inwestorem osiągnęliśmy bardzo dobre warunki. Są one korzystne dla samej gminy, która dzięki uzyskanym środkom finansowym będzie mogła prowadzić kolejne inwestycje, pracowników spółki, którzy z kolei otrzymali solidny pakiet socjalny, a także dla samej spółki, której właścicielem będzie specjalista mający odpowiednią wiedzę i narzędzia, co pozwala optymistycznie patrzyć w przyszłość. Już dzisiaj, zaledwie po kilku miesiącach od prywatyzacji, wiemy, że spółka pozyskała nowych klientów i planuje dalszy rozwój.

Same negocjacje były odpowiednio przygotowane przez gminę, związki zawodowe działające w spółce i samego inwestora. W wyniku rzeczowych rozmów po krótkim czasie udało się osiągnąć zadawalający wszystkie strony kompromis. O sukcesie zadecydowała więc praca zespołowa.