Radca prawny powinien pomagać klientowi w podjęciu decyzji. Czasami musi umieć wskazać mu alternatywne rozwiązania, bezpieczniejsze i bardziej efektywne
Publikacja: 26 kwietnia 2011, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: peter_NY z IP: 74.120.15.* (2011-04-26 04:58)
KULESZA? Czy to ten od reformy samorządowej?
No to gość wskazał rozwiązanie najgorsze z możliwych. Reforma samorządu to DNO i 50 METRÓW MUŁU.
Absurdalne powiaty, do których bez sensu włącza się administrację rządową. Oddalenie drogi odwoławczej z gminy do województwa. Rozrost biurokracji. Setki tysięcy odpłatnych radnych.
Pracowałem akurat w administracji w trakcie wprowadzania tej pożal się boże reformy. Dzięki niej mamy "kraj rad", z tysiącami nieodpowiadających za nic sejmików, które w dodatku doją publiczną kasę.
Reforma samorządowa, to jeden z jeden z najgorszych gniotów legislacyjnych, zgodnych z obowiązująca w Polsce tendencją: "co by tu jeszcze spieprzyć panowie..."
To, że ten Kulesza jest radcą prawnym, to mi wiele tłumaczy, bo pamiętam naszych radców prawnych pracujących w administracji.
2: nie ma to jak coś zepsuć z IP: 209.236.66.* (2011-04-28 13:50)
Nie ma to jak wszystko spieprzyć i mieć się dalej za eksperta.
Identyczna sytuacja jak z Balcerowiczem.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.