Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach samorządy będą w przetargach wyłaniać firmy, którym zlecą odbiór i zagospodarowanie śmieci.
Publikacja: 2 lutego 2011, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Janeczek z IP: 83.20.85.* (2011-02-02 08:23)
następny przymus podatkowy dla obywateli. Podatek za domniemanie że Kowalski zgromadził wiaderko śmieci !
A jak Kowalski wyjedzie na pół roku do Angli lub Kanady i nie bedzie chciał płacić to będzie musiał niczym dla SB zaświadczenia, prośby i wyjaśnienia składać dlaczego : 1. nie płaci 2. dlaczego nie ma smieci !
2: Czas patriotów z IP: 83.8.55.* (2011-02-02 10:23)
Znamienny jest brak komentarza dziennikarskiego o tym, że projekt zmian w ustawie jest w istocie zamiarem wprowadzenia do polskiego systemu gospodarki odpadami komunalnymi unijnych reguł organizacji, finansowania i logistyki. Wmawianie, że są to jedynie "wymysły ministra" sprawia wrażenie, że również dziennikarze przystąpili do ugrupowania broniącego Rzeczpospolitą przed przyjęciem Wspólnotowych zasad w tej dziedzinie. Nowe ugrupowanie ma dźwięczną nazwę Forsa Jest Najważniejsza (FJN). Na razie nie jest jasne czy w Sejmie znajdzie się wystarczająca ilość patriotów aby zwyciężyła polska racja stanu...
3: Albercik z IP: 83.21.111.* (2011-02-02 12:27)
Do Janeczka: Uspokajam Cię, że nikt ścigać nie będzie, przynajmniej zgodnie z obecnym projektem ustawy (chyba że PiS swoje 3 grosze dorzuci i jakieś podsłuchy i służby na ludzi będzie nasyłać ;-) Wyjeżdżasz, składasz do urzędu oświadczenie, że od tego dnia jest jednego mieszkańca miej w nieruchomości i tyle. Opłata naliczana jest niższa. Krętacze oczywiście się znajdą, jak to w po PRLowskim kraju, wtedy niby po ilości odpadów gmina będzie dochodzić czy faktycznie liczba osób się zmniejszyła czy nie. Pewnie system nie jest dokonały, pewnie jeszcze będzie dopracowywany, ale o niebo lepszy od obecnego. Pewnie jeszcze coś pozmieniają przed wejściem w życie, ale dla przeciętego mieszkańca zmiany bardzo na plus! Jedna stawka od mieszkańca (niższa jak segregujesz odpady, wyższa jak nie segregujesz), pieniądze idą do gminy która w przetargu wybiera firmę transportową, a nie tak jak teraz że firmy kasują kokosy i robią co chcą, a Polska "w unijnym ogonie" wiecznie, składowiska przepełnione, niezabezpieczone bo każdy kase liczy a po rowach i lasach pełno worków. Niektórzy i tak będą jęczeć, że nie tak, że srak, ale to już polityka i dbanie o własny tyłek, a nie o kraj! Pozdrawiam
4: Janeczek z IP: 83.20.83.* (2011-02-02 15:30)
Albercik - ty bzdety opowiadasz. Zaświadczenia i wyjaśnienia składane dla śmieciarzy to gorzej niż PRL-wski obyczaj. Piszesz .. "wtedy niby...pewnie system nie jest doskonały...pewnie jeszcze coś pozmieniają...jeszcze będzie dopracowywanyde"... no i z czego ty wnosisz, że gmina będzi musiała robić te przetargi a jakiś Pis ma coś z tym wspólnego.
5: Janalbert z IP: 83.4.60.* (2011-02-02 17:06)
Co pan Andrzej Sosna k..wa wie o gospodarce odpadami?
6: zibi z IP: 83.27.81.* (2011-02-02 20:40)
Do Janeczka
Jak Janeczek na tak długo będzie wyjeżdżał to nie omieszka wynająć mieszkania za odpowiednią kasę. A jak Janeczek będzie w Polsce to nie będzie mu się opłacało wyrzucać śmieci do lasu lub podrzucać innym, bo i tak i tak będzie musiał zapłacić.
7: Jureczek z IP: 83.31.146.* (2011-02-03 13:35)
A jak Janeczek pojedzie do stolicy za robotą i tam spędzi robocze dni, a sobotę i niedzielę w domku, to kto za niego zapłaci za odpady w stolicy. A panu Sośnie zależy na podatku za śmieci i odpadach, ażeby mieć zapłacone za każdą tonę spalonych śmieci w planowanej spalarni. Wybory się skończyły i nie liczy się wyborca, ale jego kasa.
8: Albercik z IP: 83.9.188.* (2011-02-03 14:53)
Janeczek - najpierw poczytaj projekt ustawy, a nie tylko wzmianki w prasie, sam sobie odpowiesz na większość pytań i tych bezsensownych stwierdzeń

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.